Dzieci, polecamy, Rodzice

Jak udało mi się nauczyć córeczki samodzielnego usypiania?

25 lipca 2018

Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Ci, co czytają mnie od dawna wiedzą, że moje dzieci nie były z tych, które od maleńkości udało się położyć do własnych łóżeczek. A może to ja nie byłam z tych matek? Nieważne. Prawdą jest jednak to, że kolejno każde ze swoich szczęść usypiałam przy sobie, a wszelkie podejmowane próby zmian spełzały na niczym. Moje dzieci miały silną potrzebę bliskości, a ja im tego nie ograniczałam. 

Przyszedł jednak ten czas, w którym zaczęłam marzyć o łóżku tylko dla siebie. Nie wysypiałam się, zwłaszcza że często moje spanie wyglądało tak, że rankiem budziłam się z obiema córkami. Dodatkowo Nela ma ogromną tendencję do kopania, więc po kolejnej nocy z jej stopą między żebrami stwierdziłam, że nadszedł czas przeprowadzić dziewczynki do własnego pokoju.

Od czego zaczęłam?

Pierwszym krokiem był zakup nowych łóżek. Dziewczynki dostały identyczne, proste łóżeczka, same wybrały pościel, narzuty, oraz ozdoby. I choć nie jest to jeszcze pokój marzeń, kochają go bardzo. Jest taki jaki chciały, żeby był. Wszystko, co w nim jest, uzgadniałam z dziewczynkami. Za jakiś czas dojdzie więcej mebelków, ale już dziś świetnie się w nim odnajdują. Jak łatwo się domyślić, nieodzownym przedmiotem okazała się lampka. Żeby dziewczynki czuły się bezpieczniej, zawsze w pokoju pali się delikatne światło. Dzięki temu już pierwsza noc okazała się sukcesem i nawet nocne wstawanie na siku nie okazało się straszne. Przyznaję się, byłam pewna, że będzie o wiele trudniej i nocne wędrówki dziewczynek do mojej sypialni staną się normą.

Przygotowałam je na tę noc idealnie!

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że nam poszło wyjątkowo łatwo. Być może wiek dziewczynek (5 i 6 lat), a może to, że są we dwie, ułatwiło mi sprawę. Wiem natomiast, że solidne przygotowanie do tego ważnego w życiu dziecka, ale i rodzica kroku, jest gwarancją sukcesu. Gdy zbliżała się pierwsza samodzielna noc moich córeczek, robiłam wszystko, by czekały na nią z ekscytacją, a nie strachem. Od rana opowiadałam im, że dziś jest ten wyjątkowy dzień. Chwaliłam już przed samodzielną nocą ich dojrzałość i obiecałam, że w łóżeczkach przed godziną snu będą czekać cudowne niespodzianki, dzięki którym ich noc będzie bajeczna i ubrana w najpiękniejsze sny. Powiem Ci szczerze, że po takim wstępie one nie mogły się doczekać tego pierwszego, dorosłego usypiania.

Bo z przyjacielem jest najbezpieczniej!

Wspomniałam o niespodziance pozostawionej na łóżkach dziewczynek. Długo szukałam czegoś, co idealnie sprawdzi się jako idealny usypiacz. I znalazłam! Przecudne Tęczowe Misie, bez których ani Nela, ani Gaja nie wyobrażają już sobie nocy. Misie są mięciutkimi przytulankami, ale nie tylko. To lampki! I nie ma nawet jednej twardej części w zabawce, dzięki czemu sen z misiem jest tak przyjemny. Ja sama jestem zauroczona tymi pluszakami. Biały, mięciutki miś, wykonany z milutkiego materiału, który po włączeniu przyciskiem na łapce zaczyna świecić mieniącymi się kolorami. Jak tęcza oświetla pokój dziecku, dzięki czemu czuje się ono bezpiecznie. Światełka są kolorowe, ale nienachalne. Jakby tego było mało, misie mają jeszcze funkcje włączania usypiających melodii, a także odgłosów natury. Ostatnio dziewczynki usypiają właśnie przy tych kojących dźwiękach. Zresztą zobacz sama: https://smilyplay.pl/produkt/teczowy-mis-smily-play-2/. Uważam, że za tę cenę nie znajdziesz lepszego usypiacza dla swojej pociechy. My jesteśmy bardzo zadowoleni.

Jak samodzielne usypianie dzieci wpłynęło na moje życie?

Przede wszystkim mam o wiele więcej wolnego czasu. Nie wiem jak Ty, ale ja, gdy kładłam się z córeczkami, żeby zasnęły, często sama zasypiałam i budziłam się w środku nocy. Nie zrobiłam nic dla siebie, nie korzystałam z wolnych wieczorów, gdyż zwyczajnie je przesypiałam. A nawet jeśli nie zasnęłam, to moje córki były tak wyczulone, że gdy tylko znikałam z łóżka, natychmiast się budziły. Teraz jest zupełnie inaczej. Śpią w swoim pokoju, we własnych łóżeczkach, z mięciutkimi przyjaciółmi pod pachą. Nie wybudzają się, nie wędrują nocami, a ja dzięki temu mam długi wieczór dla siebie i spokojnie przespaną noc. Dopiero teraz widzę, jak bardzo mi tych chwil brakowało. Zyskałam więcej czasu dla siebie, a dziewczynki wstają radosne, wyspane i wypoczęte. Tak być powinno. Dlatego, jeśli nadal odwlekasz czas samodzielnego usypiania Twojego dziecka, pomyśl, że może to wcale nie będzie trudne. Ja byłam pewna, że nie pójdzie nam tak łatwo, a tymczasem od pierwszej samodzielnej nocy dziewczynek pełen sukces. Przygotuj ciekawe książeczki czytane przed snem, stwórz przytulne miejsce do spania, podaruj dziecku przytulankę, która będzie strzegła jego snów i bądź dobrej myśli. Dziecko często jest samodzielniejsze, niż mogłoby nam się wydawać.

 

Wpis został stworzony we współpracy ze Smily PlayJak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania? Jak nauczyć dziecko samodzielnego usypiania?

Podobne wpisy

4 komentarze

  • Reply Noelka 28 lipca 2018 at 12:56

    Jakie one już dorosłe! :D

    • Reply Marta 30 sierpnia 2018 at 03:20

      Zdecydowanie za! ;)

  • Reply Szwalnia Snów 1 sierpnia 2018 at 09:15

    Super pomysł z misiami! Dobrym pomysłem jest kolorowa pościel w ulubione postacie z bajki.

    • Reply Marta 30 sierpnia 2018 at 03:20

      Postacie z bajek zawsze na propsie :)

    Leave a Reply