Bez kategorii

i co nam po ładnej pogodzie?

20 października 2012

Pisałam, że wyzdrowiałam?
pisałam.
Pisałam, że Tosio po syropku zdrowieje?
ano też.
Jedno i drugie diabli wzięli.
Ja od wczoraj pociągam nosem, Tosio kaszle okrutnie ( w nocy znosiliśmy Go na dół, bo płakał i narzekał na gardło, spocony z temperaturą )
Anielka w nocy postanowiła dołączyć do nas i połowa snu (jak niedawno) w pionie na rodzicielce, bo katarzysko nosek zapchało.
Franek na razie się broni…ale wiadomo, to kwestia czasu.
Byłam przekonana, że tydzień kurowania wystarczy (bo przecież osłuchowo dobrze!), a tu zonk!
W poniedziałek możemy pomarzyć o przedszkolu.I o spokoju. I o zdrowiu.

Załamana jestem.Naprawdę po raz pierwszy od bardzo dawna, kompletnie brakuje mi na to wszystko sił.

Ja chcę zdrowia.I nowych zdjęć.I przespanej nocy!
buuuu

Podobne wpisy

33 komentarze

  • Reply Misiakowa 20 października 2012 at 06:29

    duuuuzo zdrowka i wytrwalosci Kochani! :*
    Ps. Nasza 4ke tez cos lapie :((

  • Reply wierszokletka 20 października 2012 at 06:35

    Przesyłam moje zdrowie, Wam się teraz przyda :******

  • Reply Havana 20 października 2012 at 07:03

    A Majeranek pijeta ? :) cuda działa! Można też się nim inhalować.

    • Reply ma~ 20 października 2012 at 07:13

      a nie pijeta! a jak to się pije???
      bo o inhalowaniu to wieta:)

    • Reply Havana 20 października 2012 at 07:52

      zwykly majeranek z torebki, około łyzki w koszyczku do herbaty zaparzyć i pić ;)

    • Reply ma~ 20 października 2012 at 08:20

      o popatrz!to od dziś ani herba ani kawa a majeranek:p dzięki:*

  • Reply India 20 października 2012 at 08:26

    No niestety tak to jest z dzieciaczkami, jedno zdrowieje, ale drugie już zarażone i tak koło się toczy i toczy… pamiętam, chodząc do przedszkola, pociągająca i kaszląca byłam niemal co chwile.
    Zdrowia dla całego Tosinkowa!

  • Reply Miśka 20 października 2012 at 08:31

    A jesień dopiero się zaczyna..;/ No, mam nadzieję,że choć nabierzecie odporności! Spokoju i cierpliwości życzę, no i zdrówka;)

  • Reply Noelka 20 października 2012 at 08:59

    Smutno mi :((

  • Reply Anonymous 20 października 2012 at 10:01

    Bidulki Wy moje Kochane,dużo zdrówka Wam życze i przesyłam Wam moje zdrówko bo Wam się bardziej przyda niż mnie:-*:-*:-*:-*A kysz wastrętne wirusiska uciekać gdzie pieprz rośnie z Tosinkowa!!!:-*:-*Majka z Ł.

  • Reply artystyczny nieład 20 października 2012 at 10:03

    ZARAZIŁAŚ MNIE!
    Oto siedzę w pracy, smarkam, kicham.
    Sezon na leżenie w łóżku, zapadanie w sen zimowy jak niedźwiadki :)
    Zdrówka! :*

  • Reply Madeleine 20 października 2012 at 10:33

    u mnie tak wyglądała zeszła zima…ta już jest lepsza:****

  • Reply Madeleine 20 października 2012 at 10:34

    no i zdrówka !!!!

  • Reply Mama Ka 20 października 2012 at 10:46

    Zdrówka!

    Przyda Wam się też spooooro cierpliwości :*

  • Reply zuzanabb 20 października 2012 at 11:52

    Ale Tosiek i tak dobrze wygląda.

    Wracajcie do zdrowia Tosinki! Ja też chcę nowych zdjęć!:-)

    • Reply ma~ 20 października 2012 at 12:08

      to stare zdjęcia (wtedy był zdrowy).
      :*

  • Reply Niebieska 20 października 2012 at 12:34

    Biedne Tosiaki :*
    Jakieś czary, tańce wokół ogniska i inne cuda odprawię żeby Was choróbsko opuściło!
    Tęskno do Was, do uśmiechniętych buziaków. Wracajcie szybko!
    Przesyłam uściski pełne odporności, tej wrodzonej i nabytej ;)!

  • Reply ania 20 października 2012 at 14:46

    OJ no to sie porobilo:(Zdrowka zycze!Ps;Zapiekanka pyszna:)

    • Reply ma~ 21 października 2012 at 08:58

      cieszę się Aniu, że smakowało:)

  • Reply Amisha 20 października 2012 at 20:09

    Współczuję braku siły.. Oby wróciła jak najszybciej. Trzymaj się!

  • Reply sisje 20 października 2012 at 21:12

    Czytam Twojego bloga już jakiś czas,ale dziś właśnie siedząc bez chłopa w domu, szperając po blogach trafiłam na poprzedniego na onecie. Zaczęłam czytać, wracać w archiwum do czasów kiedy Frania i Anielki nie było jeszcze z wami. I tak czytałam chyba dobre 2 godziny :o Chciałam tylko napisać, że podziwiam Cię za to jaką jesteś matką i żoną. Za to, że w czasach kiedy każdy goni za karierą, pieniędzmi, podnietami Ty masz 4 wspaniałych dzieci i pokazujesz, że to jest prawdziwe szczęście. Sama dzieci nie posiadam, jeszcze :) ale kiedy czytam blogi jak Twój to wraca mi wiara w normalnych fajnych ludzi dla których gromadka szkrabów nie jest równa narzekaniu na stosy pampersów i nie jest obrazem urobionej matki (chociaż domyślam się, że masz chwile zwątpienia, które szybko przechodzą rzecz jasna :) ) Pokazujesz fajny obraz, prawdziwy rodzinki, z tej cudownej ale też nie zawsze przyjemnej strony, jednak nigdy w Twoich wpisach nie czuć zrezygnowania, marudzenia… Jesteś super babką (śliczną w dodatku) i masz super dzieciaki. Niech się zdrowo chowają. A mąż twój ( mam nadzieję, że się nie obrazisz :)) przystojny bardzo choć nigdy nie przepadałam za facetami z długimi włosami :)

    Rozpisałam się, ale jako, że to 1 raz to musiałam posłodzić to co w sercu mi leżało :)

    Pozdrawiam ciepło i pisz jak najwięcej bo miło się Ciebie czyta :)

  • Reply ma~ 21 października 2012 at 08:57

    Witaj Sisje:)
    Bardzo mi miło, że jesteś z nami.Bardzo Ci dziękuję za te wszystkie wspaniałe słowa pod moim, jak i mojej rodziny adresem.Masz rację, nie marudzę:) Tylko wiesz, to by było strasznie głupie, gdyż marząc o dużej rodzinie, wiedziałam, że lekko nie będzie:) Czasem jak teraz, gdy wszyscy jesteśmy chorzy zmęczenie odbiera radość, ale wystarczy uśmiech dziecka i złe się szybko zapomina.Dla mnie dzieci są największym szczęściem, spełniłam marzenie o licznej gromadce.Jestem dumna z moich dzieci i nie zamierzam się nad sobą użalać, że nie daję rady…bo daję.Mam wspaniałe pociechy, grzechem byłoby narzekać.I tak jak zauważyłaś, dla nas największą wartością i największym sensem życia są nasze szczęścia.Nie kariera (choć wiadomo, bez pieniędzy ciężko jest bardzo), nie osobiste podboje, tylko One.Dla Nich zawsze podołamy.Pokazuję w blogu nasze codzienne życie.Gdy jest wesoło i śmiesznie, ale też, gdy choroby odbierają siły.Tak żyjemy, tacy jesteśmy.Jak to w normalnych rodzinach:)
    Cieszę się bardzo, że dołączyłaś do Tosinkowa:D
    Będziesz w przyszłości fantastyczną mamą, bo zwracasz uwagę na to, co najważniejsze w życiu.

    Rozgość się na dobre:)
    pozdrawiamy cieplutko:*

  • Reply Julietta i Amelka 21 października 2012 at 10:16

    Wspólczuję Kochana naprawdę. Zdrowiejcie szybciutko!!!
    Buziaki;***

  • Reply artystyczny nieład 21 października 2012 at 11:50

    Jak zdróweczko? Jakaś poprawa nastąpiła?

  • Reply ma~ 21 października 2012 at 11:52

    Paulinko, pogorszenie.Chorzy wszyscy, bez wyjątku.Szpital na kółkach.

    • Reply EwelinaKa 21 października 2012 at 13:36

      O szlag… :/ Marteńko trzymaj się! Przesyłam moc pozytywnej energii i zdrowia, rzecz jasna :*

    • Reply Anonymous 21 października 2012 at 18:16

      :(:(:(:( Kochani jestem z Wami:*Trzymajcie się i trzymam kciuki żeby to choróbsko poszło sobie od Was jak najszybciej!!!Moc energii ślę:*:*:* Majka z Ł.

  • Reply Anonymous 21 października 2012 at 17:46

  • Reply Moniqa 21 października 2012 at 17:53

    Martuś, zdrówka dla Was wszystkich. A dla Ciebie siły, wytrwałości. Pozdrawiam gorąco:*

  • Reply Eddie K 21 października 2012 at 19:46

    No to ja Wam podsyłam namiastkę zdrowia;*

    Tosio to śliczny chłopiec, boskie ma te włoski;)

  • Reply myska 22 października 2012 at 07:36

    ojeju.. zdrowiejcie i trzymajcie się!

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 22 października 2012 at 09:43

    boszzz jaki on do Lubka podobny na tym ostatnim zdjęciu :) ściskam mocno Jula już też zaczyna smarkać, jestem ciekawa kiedy się rozłoży – czy już dziś, czy może jutro :/ To może wspólny szpitalik? Raźniej będzie :/ PS. masz już tel? :)

    • Reply ma~ 22 października 2012 at 10:25

      tel jeszcze nie osiągalny:/
      A wiesz, że nie jesteś pierwsza, która widzi podobieństwo Tosia do Lubka?:)
      oby u Was było lepiej….nie życzę tego, co my przechodzimy:*

    Leave a Reply