Dzieci, Rodzice

Gdy dzieci nie chcą spać…

1 stycznia 2014

…matka włosy rwie z głowy.

Wczoraj huki wystrzałów skutecznie rozerwały mnie do późnych godzin nocnych, gdyż najmłodsza ma latorośl udowodniła, że Jej ucho wrażliwe, a odwaga wielkości ratlerka.
Tosio jedynie „dotrzymał” do północy, ale w takim stanie, że usnął z nosem w szybie, na parapecie-
dobrze, że chrapnął nieoczekiwanie, bo jak nic do odgłosu wystrzałów, doszedłby odgłos huku, spadającego na podłogę pięciolatka.

Franek i Anielka pozycji swej w łóżkach nawet nie zmienili, zasiewając we mnie ziarno powątpiewania, czy aby na pewno kobitka, która słuch Im badała we wczesnym niemowlęctwie, dobrze wynik odczytała.
Bo huczało siarczyście!
Tłukło jak cholera!
Na czas krótki zdało się przytykanie uszka śpiącej Gai, tłumiąc w ten sposób odgłosy.
Nie bez znaczenia również był fakt, że oto nagle w środku nocy, w sypialni zrobiło się jasno.
Dziecko usiadło, wykrzywiło usta w podkówkę i trąc (pewnie z niedowierzania) wciąż zaspane oczy, syrenę włączyło.
Co udało mi się Ją uspokoić, znów WALNĘŁO!
I tak w kółko.
Delikatna panienka nam się trafiła, delikatna.

Po godzinie drugiej, dziecię głośno ziewnęło, osunęło się na mym ciele i zasnęło.
Ale wstać od siebie już nie pozwoliło.
Czujne spanie dostała w pakiecie z trudnym ząbkowaniem…
…no dobra i z pięknym uśmiechem i ogólną słodyczą.
Do przeżycia zatem.

Próbowałam cichaczem wymsknąć się do TT, ale po tym jak na bezdechu po raz piętnasty klamki dopadłam i już, już ją naciskałam, bezgłośnie krzycząc: I HAVE WON!!! , to w tym samym momencie strzeliła mi jakaś stara, zardzewiała, na biegu znienawidzona kość w kolanie. Nie odwracając się, wstrzymałam oddech a za plecami jak na komendę, rozległo się powtarzane tej nocy po stokroć:
maaamaaaa….

człap, człap, człap i Noc Sylwestrowa spędzona bez cudzysłowów, na sali białej.
Do TT smsa wysłałam, że życzę Mu równie szampańskiej zabawy, a Ten odpisał mi niemal w tej samej sekundzie, żebym ciszej tańczyła, bo z zazdrości nogi same Mu kankana wywijają.

Najstarszy też mi smsy słał, tylko że na stary numer, więc odczytałam….jak wrócił z jego telefonu w wysłanych. A Sylwestra spędził u kolegi, nosząc Jego słodką siostrę (w wieku Gai), bo:
wiesz jak do mnie lgnęła? słodka taka jak Gajuchna!
i chwaląc się rodzicom kumpla, nagraniami i zdjęciami rodzeństwa własnego.
(równie dobrze, mógł nie wychodzić z domu ;)

– pograliśmy też na dwie gitary! Pracowaliśmy nad nowym utworem…ale nie szło mi najlepiej….nie potrafię się skupić, jak mi nikt nie przeszkadza.

;)

całe życie z wariatami….

a dziś, godzina 22 z minutami, a za ścianą rechocze Nelinda (taaa…przydarzyło się i w dzień ucięła sobie drzemkę). Chłopcy na dole, testują jak daleko zajdzie trampolina (rozbiegają się wewnątrz i walą z impetem w siatkę, co skutkuje tym, że trampolina nóg dostaje), a ja po raz kolejny próbuję zatkać Gajcikowe uszko…

czy Oni po tych wystrzałach kota do głowy dostali?
przecież zasypiali najdalej o 20-tej!

Witaj Nowy Roku!

tak, wiem…miłość najważniejsza!:)

Podobne wpisy

20 komentarzy

  • Reply Kasia Ł. 1 stycznia 2014 at 21:56

    :) Dobrej nocy zatem.

  • Reply Anna Konieczna 1 stycznia 2014 at 21:58

    Super słodkie dzieciaczki, nie moge się napatrzeć ich ślicznej urody

  • Reply Piccolo Grande Amore 1 stycznia 2014 at 21:59

    haha no to sie usmialam . Dzieki Ci za to :).
    Zawsze marzylam o licznej rodzince…. ale Diego do roku zycia tak nam „dawal w kosc” (zero snu) ze do 2016stego mowimy stanowczo nie :). Potem sie zaczniemy zastanawiac od poczatku :))))
    Buziaki

  • Reply Anonymous 1 stycznia 2014 at 22:02

    Współczuję Marta takiej nocy sylwestrowej. U nas na szczęście dzieci spały spokojnie całą noc. Dziś za to średniak zasnął po południu i wieczorem nie miał ochoty na spanie (a zazwyczaj nie śpi już w dzień, wieczorem zaś usypia ok.19).
    Piękne zdjęcia sióstr.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego co najlepsze w Nowym Roku.
    Ania, mama Trójeczki (która się za 5 miesięcy zmieni na Czwóreczkę:)

  • Reply Noelka 1 stycznia 2014 at 22:03

    „I have won!”
    Bosze jak ja was kofam !!<3

  • Reply Kaczka Czka 1 stycznia 2014 at 22:22

    Ostatnie zdjęcie… Miłość niewymowna. Cudne dziewczyny :)

  • Reply C armen 2 stycznia 2014 at 04:44

    ojoj…. jakie to ostatnie zdjęcie jest słodkie… :)
    Eh u nas strzałów też było multum i Bombelini tylko cały wieczór wołał „telajom, telajom” :) -strzelają, strzelają :) a w nocy też budził się co chwila dopóki strzały nie ucichły :)

  • Reply StrangeLady 2 stycznia 2014 at 05:58

    wiesz co? wymarzony Sylwester! :) ja miałam swój wymarzony (chociaż krótki;)) ale mniej liczny, bo na razie 1 latorośl, ale mam nadzieję, że kiedyś to się zmieni :) i to nic z przekąsem tu nie było :) naprawdę pozazdrościć :) Szczęśliwego Nowego Roku!!!!

  • Reply ~Meg~ 2 stycznia 2014 at 06:50

    Szczęśliwego nowego roku! Dużo zdrówka dla całej twojej cudnej Piątki!

  • Reply Karowa31 2 stycznia 2014 at 08:34

    Mój synek z kolei został w Sylwestra w domu z babcią, wytrzymał do północny, oglądali razem sztuczne ognie, babcia przekazywała, że aż piszczał tak mu się podobało. usnął prawie przed 1 w nocy, ale nic nie płakał, bawił się z babcią i w łóżeczku spokojnie „ciekał mamy” . To był nasz pierwszy sylwester poza domem od czasów ciąży. Dużego już mam chłopca:)

  • Reply Anonymous 2 stycznia 2014 at 08:48

    Ciesz się, że strzelali u Was tylko w Sylwestra… U nas już od ponad tygodnia, pies lata jak opętany mimo leków uspakajających :( Wczoraj wieczorem też strzelali i obawiam się, że i dziś znów będą :/

    Ola

  • Reply Katarina 2 stycznia 2014 at 14:07

    Podpis do zdjęcia nr 1:
    N:”Nie martw się siostra, następne huki dopiero za rok…”
    G:” Chyba muszę Ci uwierzyć, żyjesz dłużej, więcej wiesz…”:)

  • Reply margol1985 2 stycznia 2014 at 22:24

    Miałaś o wiele ciekawszego Sylwestra niż ja ha ha:) Dziewczynki Boskie i mimo że tak małe, to w ich oczach widać miłość do siebie:)

  • Reply Abby 3 stycznia 2014 at 04:53

    Zazdroscic mozna wrecz! Dla mego synka tak liczne rodznstwo to skarb bylby bo on jedynak i niemal codzien slysze chce brata…
    Udanego nowego roku:-D!!!!

  • Reply Moniqa 3 stycznia 2014 at 22:38

    U nas Mateusz budził się co godzinę, choć najgłośniejsze wystrzały akurat przespał:)

  • Reply czesterek 4 stycznia 2014 at 10:55

    no to ciężka noc była , zdjęcia super a to ostatnie majstersztyk :)

  • Reply Tissana 5 stycznia 2014 at 11:46

    Że uroda Anielki mnie zachwyca – to wiesz, a dziś przejrzałam zaległe posty, których nie czytałam i zachwycam się Gają…ależ ona się zmieniła – śliczna :)

  • Reply Paula 6 stycznia 2014 at 21:28

    Witam!
    Bardzo podobają mi się Wasze malowane ciuszki, z przyjemnością polubiłam 8))
    I zapraszam na stronę z biżuterią hand made – https://www.facebook.com/FiveFingers.handmade

    • Reply ma~ 6 stycznia 2014 at 21:45

      to miłe, tylko….my nie malujemy ciuszków;)

  • Reply Slowly 7 stycznia 2014 at 09:16

    Miłości, miłości:) a czego innego:)

  • Leave a Reply