Dzieci, polecamy, Rodzice

fun city ;)

7 lutego 2014

Wczoraj Gaja mnie mocno nastraszyła, grzejąc nocą niczym najlepsza farelka.
Temperatura trzymała, ząbki zgrzytały, matka panikowała.
Chyba wymodliłam, bo faktycznie to „tylko” zęby. Dziś Gajuszka nie ta sama. Ufff….

W związku z tym, moje plany na dzień wyłącznie z chłopakami się ziściły.
Radość, radość i jeszcze raz radość!
Biegi na przełaj, ślizgi, wyścigi, strzelanki a potem gotowanie, kupowanie i wspinanie połączone z budowaniem i Bóg jeden raczy wiedzieć czym jeszcze, to tylko w krainie zabaw!
Oni się tym nigdy nie znudzą. Jeszcze nie wyjdą, już pytają, kiedy wrócą.
Chaos, rwetes, krzyk, śmiech, zabawa…

…no jak w domu prawie;)

Zdjęcia kiepskiej jakości (aparat jaki mam, taki mam-wnętrza kuleją), ale nie mogę nie pokazać:)

naparzali się, aż miło;)
wszystkie wysokości były Franka
a ślizgi tradycyjne poszły do lamusa;)
jak już ugotował, nosił wszystkim rodzicom na sali, z nawoływaniem jak z PRL-owskich barów: obiaaaaaaaad!!!
i nasz hit! mata z grami (na zdjęciu nie widać, ale kolory boskie i gry przeciekawe.) Wszystko z projektora, zamieszczonego na suficie;)
podjechał do sklepu, a tam pustki jak za komuny;)
uwaga! jedzie szybkijak!

Podobne wpisy

17 komentarzy

  • Reply Aleksandra Greszczeszyn 7 lutego 2014 at 21:29

    Zazdrościmy takich atrakcji! U nas, tzn. w najbliższym mieście, gdzie jeździmy na zakupy (25 km) była taka mała sala zabaw, ale niestety nie opłacało im się i zlikwidowali. :(

    • Reply ma~ 7 lutego 2014 at 21:31

      my mamy kilka, dojechać musimy ok 12 km…niestety, wiele firm plajtuje. Szkoda, że dzieciom zabierane są atrakcje:(

  • Reply Kamila 7 lutego 2014 at 21:48

    Ależ się wybawili ! Tylko gdzie ta fota , gdy Franio odwrotnie zjeżdżał ? :-D

    • Reply ma~ 7 lutego 2014 at 21:51

      ha! ja wtedy nie o aparacie, a o tym by zębów nie powybijał, myslałam;)

  • Reply Kasia Ł. 7 lutego 2014 at 21:49

    aaale Wam dobrze ;)

  • Reply Monia Paluczyńska 8 lutego 2014 at 00:12

    Też bym sobie tak pohasała, ale znając życie siadając u góry zjeżdżalni nogi miałabym na ziemi czyli nici z adrenalinki i prędkości światła :P
    http://szalenstwanorbiego.blogspot.com/

  • Reply wierszokletka 8 lutego 2014 at 05:59

    Była, była zabawa! Super! :*******

  • Reply Mamine Skarby 8 lutego 2014 at 07:45

    Ale frajda dla chłopców! Dobrze, że są takie miejsca :)

  • Reply lahana 8 lutego 2014 at 10:30

    ale super! sama bym się tam chętnie wyszalała ;))

  • Reply monpetitmonde 8 lutego 2014 at 13:17

    Fajne są takie miejsca. Mimo wszystkich „wad” takich miejsc i zalet świeżego powietrza i parku itd czasami warto a nawet trzeba dzieciaki zabrać i tam. Dla nich to raj i miejsca szaleństw. Super!!

  • Reply Mama Ka 8 lutego 2014 at 16:17

    Takie szaleństwa sa super!

  • Reply AgaMamaDusi 8 lutego 2014 at 17:37

    Fajny macie ten figloraj. Widać, że Chlopaki super się bawili :)

  • Reply Magda Kus 8 lutego 2014 at 18:06

    Mój Wojtek uwielbia :) U nas się to nazywa Giboland :P
    A przy wyjściu są nawet zamontowane dwie suszarki do włosów hihihi
    http://kusiatka.blogspot.com/

  • Reply Magdalena Burek 8 lutego 2014 at 19:02

    Jejku jakie macie fajne miejsce, gdzie można z dzieciaki iść a oni mają frajdę na całego:)) Pierwsze zdjęcie najlepsze, chłopaki identycznie ubrani:)) Takie gatki to ja uwielbiam:)

  • Reply entomka 8 lutego 2014 at 21:29

    Zabawa na 102 :)

  • Reply margol1985 8 lutego 2014 at 22:52

    Na tym pierwszym zdjęciu, gdyby nie różnica wzrostu to prawie jaki bliźniaki:) Fajne miejsce, i fajnie się wybawili widać:) U nas jest Fikolandia, ale w zasadzie aż takich atrakcji jak u was to nie ma:)

  • Reply Aga 10 lutego 2014 at 11:32

    Super :)

  • Leave a Reply