Kobieta, Rodzice

Finał Szlachetnej Paczki – to już jutro!

11 grudnia 2015
Finał Szlachetnej Paczki już jutro. Od samego rana będziemy uwijać się niczym mrówki i nieść radość ludziom, którzy dostali mądrą pomoc. To uczucie nieporównywalne z niczym. Mądre słowa ktoś powiedział, gdy stwierdził, że nic tak nie uszlachetnia jak dawanie.

No bo kto to słyszał, by cieszyć się na dwa dni (jakie dwa? przecież zaraz jedziemy przygotowywać salę!) naprawdę ciężkiej pracy? Noszenia ciężkich kartonowych pudeł, pakowania, zawożenia, wnoszenia i sprzątania. Pamiętam w zeszłym roku ten pęd i ten pot wylewany. Obiad z kartonowych opakowań zjedzony na stojąco, byle szybciej, byle nie marnować czasu. Jak dziś czuję tamte chwile i łzy skrywane pod powieką. Bo tak pięknie się udało, bo wszystko przekroczyło najśmielsze oczekiwania! Po tych dwóch dniach pełnych biegu, pracy i wzruszeń opadliśmy na krzesła i milczeliśmy. Każdy miał minę zadowolonego szczeniaka, a słowa wówczas zdawały się zbędne. I to sprzątanie po wszystkim nawet nie nużyło. Przy dźwiękach kolęd, przy blasku choinkowych lampek stawaliśmy się nowymi ludźmi. Jutro po raz kolejny dostąpię tej przemiany…Bo każdy rok zmienia, tak jak każda jedna historia tych Rodzin. W tym Wielkim Dniu wszyscy stajemy się jednością. My, wolontariusze, Rodziny i Ci wspaniali ludzie, którzy jednym kliknięciem stali się Aniołami – Darczyńcy. Każdy wolontariusz czeka na Darczyńcę „swojej” Rodziny w wielkiej ekscytacji. Dla nas naprawdę Ci ludzie są bliscy. Każdy z nas chce osobiście podziękować i choć chwilę porozmawiać. To takie fantastyczne widzieć jak dobro łączy ludzi. Jakbyśmy znali się od lat, a przecież zwykle widzimy się po raz pierwszy w życiu. I choć później nasze drogi się rozchodzą, nazwiska tych osób pamiętam bez problemu. Tak samo, jak Ich twarze. To wcale nie takie naturalne, biorąc pod uwagę fakt mojej słabej pamięci do nazwisk. Finał Szlachetnej Paczki ma w sobie jednak nieodgadnione moce.

Szlachetna Paczka zawsze będzie w moim sercu. A ja zawsze będę jej częścią. Dziś nie wyobrażam sobie innej drogi. Wrosłam w tą ideę, zatopiłam się bez pamięci. I gdyby pomyśleć, czy więcej daję będąc w tym miejscu, czy więcej dostaję – bez wahania powiem, że to drugie. Dobrze mieć miejsce w życiu, w którym wszystko jest jak powinno. W którym nie ma mowy o przykrościach, czy jakichkolwiek pretensjach. Miejsce, w którym nie dosięga Cię żadne rozczarowanie, ani ból. Tu widzisz jedynie światło. Widzisz wyjście z każdej, najbardziej trudnej sytuacji. Widzisz niekończącą się nadzieję… O Paczce pisałam tu KLIK KLIK, a rok wcześniej tu KLIK KLIK. Możesz również dowiedzieć się więcej ze strony SZP. Wciąż  możesz pomóc: KLIK KLIK.

Finał Szlachetnej Paczki już jutro. Już jutro kumulacja tych wszystkich wzruszeń i udanych działań. Jestem z nas dumna. Mamy bardzo zgraną i silną Drużynę, która w myśl zasady „jeden za wszystkich, wszyscy za jednego” kolejny rok z rzędu pokonała własne ograniczenia i słabości, by znów dać z siebie jeszcze więcej. Dla kolejnego pięknego finału. Dla kolejnych wzruszonych ludzi, którzy wreszcie będą mieli święta, o jakich zawsze marzyli..

Pomimo własnych problemów w takich chwilach czuję, że mogę wszystko!

Podobne wpisy

7 komentarzy

  • Reply Zawód Kobieta 11 grudnia 2015 at 11:31

    A ja zawsze mówię sobie: „za rok”. I w tym roku znów tak powiedziałam. I – cholera- w tym roku znów tak powiedziałam… ale następnym razem NIE POWIEM , tylko też BĘDĘ :) bo ja lubię być :)

  • Reply Mama 24h 11 grudnia 2015 at 15:16

    Mój kolega bardzo się udziela w Szlachetnej Paczce. To szczytny cel, wielka pomoc i danie komuś odrobiny magii w święta.

  • Reply 4 razy M 11 grudnia 2015 at 16:10

    Co za cudowny cel. Aż zazdroszczę. Wyobrażam sobie te wesołe miny tych którzy otrzymali od Was pomoc i Wasze roześmiane i wzruszone serca. Coś pięknego. Bo nie ma nic fajniejszego od dawania. A Wy poza prezentami przede wszystkim dajecie siłę i nadzieję na lepsze jutro. Super!!!!

  • Reply Marta K 12 grudnia 2015 at 23:17

    I oby to uczucie nie opuszczało Cię na krok!
    Też uwielbiam tą ekscytację z dawania, radość obdarowanej osoby, zaskoczenie, a przy tym jeżeli towarzyszy jeszcze tak wielka szlachetność, to nawet przez sekundę nie zastanawiam się czy warto! :)

  • Reply Marionetka Mody 13 grudnia 2015 at 19:52

    Pamiętam jak jeszcze w liceum działałam jako wolontariusz w jednym ze sztabów paczki, w następnym roku już całą klasą zrzuciliśmy się na pakę dla jednej z rodzin – czytanie potem listu od rodziny i wolontariusza było jednym z najbardziej wzruszających przeżyć w moim życiu.

  • Reply asia/wkawiarence.pl 20 grudnia 2015 at 19:09

    kiedy pomagamy, nie myślimy o sobie, zapominamy że coś nas boli myśląc o innych, bardziej potrzebujących. Trzymam kciuki, oby wszystko wyszło tak jak zaplanowaliście

  • Reply lila 21 grudnia 2015 at 13:44

    :)

  • Leave a Reply