Blogosfera, Dzieci, Kobieta, Rodzice

Dziś Dzień Praw Dziecka. Reaguj na przemoc wobec dzieci. Masz prawo.

20 listopada 2014
źródło zdjęcia – internet

Jak miał kilka lat, na każde wyciągnięcie ręki dorosłej osoby, reagował wzdrygnięciem…
Dziś ma prawie czterdzieści, i automatycznie robi unik. Dlatego woli być sam. Nie chce krzywdzić.

Bite dziecko, to okaleczony dorosły.
Jak sobie radzi taki ktoś w życiu?
Nie radzi sobie.
Jak człowiek może pokochać samego siebie, skoro musiał już jako dziecko pojąć, że nie jest godny miłości?
Że jest bity dlatego, że nie spełnia oczekiwań, że nie jest tym, kim chciano by był.
Żyje więc w ciągłym lęku, zamknięty na świat, w poczuciu zagrożenia – przecież ono przychodzi z nienacka.
Jego poczucie wartości jest obniżone do minimum. Od zawsze był  ciężarem i utrapieniem, a nie spełnieniem i radością. Cokolwiek nie zrobi, nie zadowoli wystarczająco.
Żyje więc w strachu przed poniżeniem i ośmieszeniem.
Wybiera samotność.

Może być gorzej.
Bite dziecko, które staje się dorosłe, powiela schemat.
Jest do bólu zadaniowy, zasadniczy i często bardzo dobrze wykształcony.
Porządna praca, porządny dom, porządna rodzina.
Tylko dzieci z pustymi oczami,
ślepo zgadujące żądania rodzica, nim ten je wypowie.
Surowy chów, wszystko jak w zegarku.
Chłosta, rzecz konieczna.
Jego bili i proszę, jak się dobrze ustawił.
Zawczasu wybić głupoty z głowy.

Bicie pozostawia ślady, nie tylko na skórze. Te pozostawione w psychice, są często wiele bardziej bolesne i trudnejsze do ukrycia. Bite dziecko czuje bezsilność i niemoc, potem rodzi się złość i poczucie krzywdy.
Tłumiony gniew dziecka, może wybuchać w kontaktach z rówieśnikami. Może przerodzić się w nienawiść do innych.
Bite dziecko ma wpajane, że rację ma zawsze silniejszy.
Przekonane jest również o tym, że złość może wyładowywać biciem.
Agresja zawsze rodzi agresję.

Rodzic, który bije, porzuca wychowywanie, na rzecz tresury. Strach wyciszy, rozbrykanego malca. Strach wciśnie resztki obiadu, do pełnego już żołądka. Strach również zagoni wcześniej do łóżka.
Ale czy o to nam chodzi?
I nie starajmy się głosić farmazonów, iż sami byliśmy bici i wyrośliśmy na porządnych ludzi.
Nie szukajmy wytłumaczenia błędów, własnych rodziców.
Zacznijmy być rodzicami wychowującymi.

Nigdy nie jest za późno na to, by pokazać dziecku, że cały świat stoi przed Nim otworem.

Co robić, gdy jesteśmy świadkami bicia dziecka?
ZAREAGOWAĆ!

Jeśli widzimy scenkę, w której osoba dorosła szarpie, popycha, czy uderza dziecko, spróbujmy na ile to tylko możliwe, zareagować spokojem (pamiętajmy: agresja rodzi agresję)
Być może wystarczy jedna prośba: „proszę nie bić dziecka”, by rozwścieczony rodzic się opamiętał. Być może pytanie: „czy mogę w czymś pomóc”? zawstydzi dającego klapsy…Może zastanowi się nad swoim wybuchem, zachowaniem, a na pewno pokaże, iż nie powienien się czuć w tej sytuacji bezkarny.

Jeśli słyszysz za ścianą płaczące dziecko, i trwa według Ciebie ta sytuacja niepokojąco długo, a z jakichś względów obawiasz się własnej interwencji, zgłoś to policji. Być może właśnie ratujesz życie bezbronnemu dziecku, a może to pomyłka. Nieważne. Ważne, że zareagowałaś. Nie pozostałaś obojętna.
W takich przypadkach nadgorliwość nie istnieje.

20 listopada, obchodzimy 25-lecie Konwencji o Prawach Dziecka.
Na świecie, dzień 20 listopada to Dzień Praw Dziecka, uznany przez Organizację Narodów Zjednoczonych.
Rzecznik Praw Dziecka, pan Marek Michalak, jest propagatorem i twórcą Kampanii „Reaguj na przemoc wobec dzieci. Masz prawo”.
Całym sercem wspieram Kampanię i dołączam się do jej nagłaśniania.

Podobne wpisy

6 komentarzy

  • Reply Scarlett 20 października 2014 at 21:44

    Pięknie to wszystko brzmi. Prawda jest jednak taka, że do rodziców, którzy biją swoje dzieci takie argumenty i tak nie trafią, bo będą robili swoje. Ochrona dzieci w Polsce wciąż jest zbyt mała. Dziś zobaczę, zareaguję, ale moja interwencja szybko rozejdzie się po kościach, jak to mówią. A dziecko jeszcze dodatkowo oberwie pewnie… Jeszcze wiele rzeki musi chyba w Polsce upłynąć zanim coś naprawdę w tej kwestii się zmieni na lepsze.

    • Reply ma~ 20 października 2014 at 21:51

      tak, wiele w tym co mówisz gorzkiej prawdy, ale właśnie dlatego w Polsce (i nie tylko) takie kampanie są potrzebne. Ja myślę, że dziecko bardziej nie oberwie, gdy zareagujemy. Bywa, że lecą w naszą stronę epitety, ale nie umiałabym nic nie robić, ominąć….

  • Reply Aalex BBB 21 października 2014 at 05:14

    Wychowanie dziecka jest jednym z najtrudniejszych, ale i najpiękniejszych powołań życiowych. To niełatwa umiejętność pogodzenia ogromu miłości i dyscypliny. Ale, na litość- dyscyplina to nie tresura! Dziecko zdyscyplinowane, to nie dziecko zastraszone!!! Pewna Pani po przeczytaniu tego posta stwierdziłaby pewnie: „bo dziecku trzeba klapsem wpoić zasady i wartości, ja jakoś muszę sobie przecież radzić z czwórką, bo wejdą mi na głowę!” Droga Pani- odsyłam TU! Z piątką bez bicia i przemocy też można dać radę :)
    Tak na marginesie- wszelka przemoc wobec dzieci, oprócz oczywistej krzywdy im wyrządzanej jest też porażką rodziców….
    Dzięki za tak mądry i ważny wpis- pozdrawiam serdecznie :)
    http://niekoniecznie-perfekcyjnej-dolcevita.blogspot.com/

  • Reply Anonymous 21 października 2014 at 05:32

    Przemoc zostaje na całe życie, mimo obietnic danych sobie, zanim się zastanowisz, stosujesz ją wobec swoich dzieci. Byłam ofiarą przemocy, urodziłam córkę i mino, że kochałam ją nad życie, potrafiłam ją szarpnąć lub dać klapsa. Walczyłam z tym, ale nie chciałam mieć więcej dzieci, żeby nie krzywdzić. Ja uczyłam Ją, Ona uczyła mnie: szacunku, rozmowy, panowania nad emocjami. Dziś ma 15 lat i mówi, że jestem jej najlepszą przyjaciółką. A ja urodziłam syna, bo byłam pewna, że potrafię już tylko kochać. Ale nie zapomniałam swojego dzieciństwa, odcisneło piętno na całe życie.
    Iwona S. z P.

  • Reply Pati 20 listopada 2014 at 16:06

    Ja również wspieram kampanię – akurat kilka dni temu miałam okazję porozmawiać z babcią pewnej 2-letniej dziewczynki, która uważa, że bez bicia dziecka się nie wychowa. Powiedziałam jej co myślę na ten temat, choć ona ma mnie za młodą, niedoświadczoną matkę i patrzała na mnie z politowaniem. Smutne to..

  • Reply Żaneta B. 21 listopada 2014 at 08:12

    Dzięki za udział :*

  • Leave a Reply