Dzieci, Rodzice, świętujemy

Dzień Babci, Dzień Dziadka…

22 stycznia 2014

Gdy byłam mała, to Babci powierzałam największe sekrety.

Była moją Przyjaciółką, Opiekunką, Nauczycielką, ale też Smokiem Wawelskim i Księciem, który przymierzył mi dziesiątki pantofelków:)
To Babcia zaraziła mnie pasją czytania.
Długie godziny leżałyśmy obok siebie i na zmianę czytałyśmy na głos po jednej stronie Baśni Braci Grimm. Pamiętam to tak wyraźnie…
Babcia wybierała najwspanialsze Opowiadania, a ja chłonęłam każde Jej słowo. Potem starałam się z całych sił, przeczytać swoją kartkę, równie czysto i pięknie intonacyjnie jak Ona. W wieku pięciu lat, czytałam tak dobrze, że stawiana byłam za wzór znacznie starszym dzieciom w szkole, do której czasem zabierała mnie Mama-nauczycielka.
Dużo później, gdy byłam dorosła, to ja zawoziłam Babci najpiękniejsze historie miłosne, których była pasjonatką. Miała wielką walizkę, a w niej poukładane równiutko książki, które zbierała latami.
Czytała aż do śmierci. Bez okularów, bez wysiłku…
Wśród tych książek znaleźliśmy również moje listy, które wysyłałam jako stęskniona, kilkuletnia dziewczynka. Listy pieczołowicie obwiązane tasiemką, schowane w „skarbcu” Babuni, jak największy skarb, jak najpiękniejsze wspomnienie.
Babcia kochała słowo pisane.
Wiele razy słuchałam Jej historii (nieważne, że wciąż tych samych), w których nie raz przejawiała się tęsknota za wielkim światem, za nauką, za wszystkim, co odbierała wojna.
I tylko te pojedyncze egzemplarze, które mi jako małemu dziecku, wydawały się brzydkie i ukurzone, Ją wtedy w ten wymarzony świat zabierały.
Babcia przekazała mi ten dar. Dar kreowania swojego świata książką. Dar teleportacji, możliwość bycia wszędzie tam, gdzie tylko zechcę. Nauczyła mnie tego, że cały świat można mieć na wyciągnięcie….książki.
Dbam o tę umiejętność i nie pozwalam, by w natłoku obowiązków mi umknęła.
Zbyt wiele dla mnie znaczy, zbyt wiele ciepłych myśli z nią związanych, zbyt wiele najpiękniejszych wspomnień…
Bardzo mi brakuje Babci.
Odeszła, gdy nosiłam pod sercem Tosia.
Nie zdążyła Go poznać, tak jak i reszty moich młodszych dzieci…
A prawnuki były Jej ogromną radością, tak zwłaszcza prawnuki (straciła maleńkiego synka i już zawsze miała przeogromną czułość do malutkich chłopców)
Tosio urodził się w Jej Imieniny…
Wierzę, że to nie był przypadek.
Dziś, gdy obserwuję moją Mamę i moje dzieci, uśmiecham się wzruszona.
Schemat się powtarza.
Często mam wrażenie, że już to wszystko widziałam, że już to przecież słyszałam.
Miłość Babci do Wnuków
Miłość Wnuków do Babci
ocean…
Wszystkim Babciom i Dziadziusiom życzymy,
by byli jak najdłużej ze swoimi wnukami.
By uczyli czerpać Ich z życia garściami, i by czerpali dziecięcą, szczerą miłość od Nich.
Bądźcie zdrowi i uśmiechnięci,
Cieszcie się, radujcie!
A nade wszystko miejcie świadomość, że jesteście absolutnie niezastąpieni!

Podobne wpisy

11 komentarzy

  • Reply agnes 22 stycznia 2014 at 20:46

    Te nasze babcie………….
    Pozdrawiam

  • Reply Ptysiu 22 stycznia 2014 at 20:47

    kurczaki, pobeczałam się….

  • Reply Martyś_Zuzia 22 stycznia 2014 at 20:48

    Aż mi się łezka w oku zakręciła. Nie ma co dodawać… Piękne, prawdziwe słowa!

  • Reply Asia 22 stycznia 2014 at 21:19

    Kiedyś slyszalam że ktoś umiera po to by zrobić miejsce na ziemii drugiemu Czlowiekowi. Moja siostra była w ciazy gdy umarł jej Przyszly teśc a zarazem dziadek Jej synka. Parę miesięcy po narodzinach mojej Corki zmarł mój dziadek który widział wnuczkę tylko raz :( gdy bylam w ciazy z synkiem zmarł mojego taty brat. Myślę że coś w tym jest . . . fajnie gdy człowiek ma tak wspaniałe wspomnienia zwiazanymi z ukochanymi.

  • Reply Anna Niewola 22 stycznia 2014 at 21:56

    Pięknie Martusiu.. łezka mi się zakręciła… powróciły wspomnienia …dziękuję :*

  • Reply ania 23 stycznia 2014 at 00:00

    Ach aż łza w oku się kręci…Martus wiesz ,moja ukochana babcia ma 92 lata i niestety zaawansowaną miazdzyce, nie poznaje nawet własnych dzieci.Co ciekawe jak Ja odwiedzam i pytam się , babuniu wiesz kto przyszedł do Ciebie? Zawsze, ale to zawsze bezbłędnie odpowiada….a ja płacze bo wiem, że więź jaka nas łączy jest czymś niesamowitym.*

  • Reply C armen 23 stycznia 2014 at 07:06

    pięknie. łezka w oku się kręci…

  • Reply Mama Mrówek 23 stycznia 2014 at 07:10

    Poryczałam się :*

  • Reply ania m.s. 23 stycznia 2014 at 07:28

    Najdroższe Babunie;* Tęskno…

  • Reply Aniao24 23 stycznia 2014 at 09:58

    Moja ukochana babcia zmarła gdy ja byłam w 5 miesiącu ciąży z Kamilem i tak czekała na pierwszego prawnuka i …. Także bardzo dobrze Cię rozumie

  • Reply Anonymous 23 stycznia 2014 at 15:59

    Niesamowicie wzruszający wpis. Wątek wojenny w biografii babci jakże bliski memu sercu. Niesamowicie żałuję, że mój synuś nie będzie miał okazji poznać mojej mamy, a swojej babci. Pozdrawiam serdecznie – mama Adasia

  • Leave a Reply