Dzieci, Rodzice

Dzieci i zwierzęta? To świetny pomysł!

15 września 2016

Dzieci i zwierzęta idą w parze. Jako mała dziewczynka przyprowadzałam do domu wszystkie napotkane psie sieroty. Zdarzył się również kot, który był takim dzikusem, że przy udanej próbie ściągnięcia biedaka z drzewa nie uniknęłam jednak pieszczot jego ostrych pazurków, czego ślad noszę do dziś. Kot był dziki i oswajanie trochę mi zajęło, ale gdy już oswoiłam, to miałam w nim wielkiego opiekuna. Jego miłość do mnie była jednak dość specyficzna, gdyż nikomu nie pozwalał się do mnie zbliżać. Drapał i prychał niesłychanie, czym zapewnił sobie łatkę „kociego wariata”. Mojego kota bali się wszyscy moi ówcześni adoratorzy, ku ogromnemu rozbawieniu mojej rodziny.

Dzieci i zwierzęta? Oczywiście! Miłość do zwierząt nie mija. Może minąć młodzieńczy entuzjazm w ochoczym przygarnianiu wszystkich zwierzęcych sierot, jednak szacunek i dobro skierowane do mniejszych braci pozostaje. Miłość do zwierząt moich dzieci była dla mnie oczywista. Nie wyobrażałam sobie, by nie ciągnęło ich na widok pieska, czy kotka. To naturalne przecież. Gaja marzy o kotku. Jest to marzenie tak silne, że już parę razy myślałam o tym, by kociaka przygarnąć. Ona wszystko chce z kotkiem: ubranko, książeczkę, buciki a o każdym napotkanym kocie, mówi „mój kotecek”. Ostatnio zaczęła kota szukać, bo wymyśliła sobie, że kotka miała, tylko jej zaginął. Tak sobie wkręciła tę wersję, że gdy mijamy jakiegokolwiek kociaka, z nadzieją w głosie zawsze pyta:

-to mój kotek, mamusiu?

Moim kocim spełnieniem marzeń od zawsze był Maine Coon i tak sobie ostatnio myślę, że może by tak za jednym zamachem uradować siebie i innych :). Tym bardziej, że miłość Gai do kotków tylko przybiera na sile, już drugi rok z rzędu prosi o kotka. Pewnie i szybciej spełniłabym marzenie córeczki, ale nie jestem zwolenniczką kupowania zwierząt do domu z bardzo małymi dziećmi. I zabrzmi to pewnie mało troskliwie, ale nie chodzi mi w tym przypadku o strach o malucha, a o męczenie zwierząt. Maluch często nie zdaje sobie sprawy z tego, że zwierzątko cierpi, gdy za mocno pociągnie się je za uszko, czy wykręci łapkę. Kilkulatkowi natomiast można już wpoić zasady właściwego traktowania psiego lub kociego przyjaciela.

Moje dzieci po przedszkolu i szkole, codziennie jeżdżą na konie. I choć jeździectwo nie jest raczej sportem dla maluchów, to przebywanie dzieci z końmi uważam za świetny pomysł. Zwłaszcza, gdy macie w pobliżu zaprzyjaźnioną stajnię, wtedy grzechem byłoby dzieci tam nie zabrać. My mamy to szczęście i korzystamy. W stadninie do której jeździmy oprócz dużych koników są również kuce, a nawet osiołek :). Koniki są tak przyzwyczajone do dzieci, że maluchy bez strachu mogą podejść, wygłaskać zwierzę, poczesać, czy dać mu przysmak. Dziewczynki dosiadają kucyka i dumnie trzymają się w siodle. Chłopcy również mają swoje przejażdżki za sobą, choć do prawdziwej jazdy jeszcze daleko. Gdy podrosną kto wie? Może dzisiejsza pasja i miłość do koni pozostanie.

Jestem bardzo zadowolona z tych wieczorów w stadninie. Dzieci uczą się odpowiedzialności i obowiązkowości. Po jeździe należy zadbać o konika, wyczesać, pogłaskać – podziękować. Dzięki obcowaniu z końmi uczą się empatii i komunikacji pozawerbalnej. Cudownie jest ich obserwować w tej relacji. Jeśli macie taką możliwość, skorzystajcie! Dzieci i zwierzęta – to takie naturalne :). Dzieci i zwierzęta?Dzieci i zwierzęta?Dzieci i zwierzęta? To działa!

 

Podobne wpisy

4 komentarze

  • Reply Justyna Komada 16 września 2016 at 04:56

    Cudnie. Nie od dzis wiadomo jak boskie efekty daje hipoterapia, Tosinki maja ogromne szczęście! Korzystajcie ile tylko sie da!

    • Reply Marta 16 września 2016 at 17:00

      Korzystamy kochana :*. Dzieciakom weszło w krew!

  • Reply Zwykła Matka 16 września 2016 at 06:19

    Ja zawsze miałam jakieś zwierzatko w domu, pies to podstawa :) Moja córka marzy o psiaku, ale niestety, narazie to nierealne :(

    • Reply Marta 16 września 2016 at 17:00

      Ja również byłam otoczona zwierzakami, teraz mamy Hipisa (psiak ze schroniska:).

    Leave a Reply