Dzieci, Rodzice

dorosłe dzieci? fajna sprawa!

13 lutego 2015

Jak to jest mieć (prawie) dorosłe dziecko?

Ja widzę same pozytywy. I nie, nie dlatego, że zostawiam Go – biednego z całą czeladką młodocianych. Ani też, że zrzucam na Niego obowiązek koszenia podwórka. Przyznaję, że jestem mamą  pobłażliwą, i często gęsto czekamy stadnie, aż trawa skosi się sama. A, że nie chce – robimy losowanie ;) Dziś z chęcią złapałabym za kosiarkę, tak mam dosyć tej (zimy?) pogody. Ale nie schodźmy z tematu. Wiecie, dlaczego fajnie jest mieć (prawie) dorosłego Syna? Wypunktowałam to, co najszybciej do głowy przyszło:

– dorosłe dziecko nie woła co chwilę „mamusiuuuu”, co więcej, te wołające zabawia, by mama miała chwilę dla siebie.

-dorosłe dziecko wie, że największym luksusem zapracowanej wielomatki jest kawa wypita w spokoju i właściwej kawie temperaturze. Nie dość, że kawę zrobi i przyniesie, to jeszcze poda książkę, i wycofa się cichutko, zamykając SZCZELNIE drzwi.

-dorosłe dziecko zwykle jest idolem tych niedorosłych. Potrafi wykorzystać to nie tylko we własnym interesie, ale i interesie matki :)

-z dorosłym dzieckiem możesz pogadać na WSZYSTKIE tematy, pośmiać się, powkręcać i spędzić fantastycznie czas, niczym z najlepszym przyjacielem (pod warunkiem, że hodowałaś na swój wzór i podobieństwo:)

-dorosłe dziecko przypomina Ci, Twoje najbardziej szalone, beztroskie lata. Znów możesz być metalówą w czarnej ramonie, słuchającą TEJ SAMEJ co wtedy muzyki (pod warunkiem, że Twoje dziecko w nastoletnim wieku, jest równie porąbane muzycznie, jak Ty wtedy)

-dorosłe dziecko rozumie Cię doskonale. Wie, że masz prawo do zmęczenia, do wyjścia z przyjaciółmi, do zakupowego szaleństwa…w końcu jest dorosłe :)

-dorosłe dziecko przyprowadza do domu równie dorosłych znajomych, i o ile nie jesteś zwapniałym rodzicem, możesz ubawić się do łez, słuchając przeróżnych, rozbrajających opowieści :)

-dorosłe dziecko odejmuje Ci lat! Ileż to razy słyszałam : „to syn??? naprawdę?? wyglądacie jak rodzeństwo!”, co z tego że „brat” spooooro młodszy, nie muszę chyba mówić, jak takie słowa działają na kobiecą próżność? ;)

-dorosłe dziecko możesz wysłać do sklepu, mówiąc :”kup coś dobrego”, a ono wróci z Twoimi ukochanymi pralinami.

-dorosłe dziecko, jest dorosłe. Nie musisz biegać za nim, jak szalona.

 

Takich przykładów, mam w rękawie setki. Dorosłe dziecko, to fajna sprawa. Mam, chwalę się i dumna jestem. Udał mi się ten mój Syn niebywale! Wysoko poprzeczkę pędrakom postawił ;)

A wczoraj skończył 17 lat…

 

szaleństwo!

Podobne wpisy

11 komentarzy

  • Reply Wierszokletka 13 lutego 2015 at 19:20

    Kurczę, przegapiłam… a tak myślałam wczoraj, że to jakaś ważna data. Spóźnione, ale szczere wszystkiego najlepszego z okazji urodzin! Spełnienia marzeń, uśmiechu i radości. 100 lat, Lubek!

    • Reply Tosinkowo 13 lutego 2015 at 21:05

      Kochana, każde życzenia są ważne! te ciut spóźnione również :) :*

  • Reply Karolina Kuś 13 lutego 2015 at 20:34

    A gdzie filmik? Toż to niesprawiedliwość :) Pozostali mieli… :(
    Mój najstarszy ma 12 lat i też porozmawiać fajnie można. Tylko z tym hodowaniem na swoje podobieństwo coś mi nie wychodzi.

    • Reply Tosinkowo 13 lutego 2015 at 21:04

      jak tylko wróci Lubomir z wojaży, złapię Go i przekabacę na filmik. Też mi dziwnie, że nie ma ;)

  • Reply Paulina Piotrowska 13 lutego 2015 at 20:59

    Wszystkiego najlepszego dla Solenizanta !!! Mój prawie dorosły, za miesiąc kończy 16 lat :)

  • Reply Mamine Skarby 14 lutego 2015 at 07:34

    Wszystkiego naj dla Lubomira! :)

  • Reply Kasia 14 lutego 2015 at 18:13

    Sto lat dla Lubomira! :)

    Mnie póki co przeraża wizja posiadania dorosłego dziecka… Bo wiesz – Ciebie maluchy dodatkowo „odmładzają”, a mi pozostanie tylko kot i robienie na drutach hahaha :D

  • Reply Michalina Witkowska 15 lutego 2015 at 21:23

    Ja mam 6 i 2latka i już z tym starszym jest dużo łatwiej. Nie zawsze uda się w spokoju zjeść obiad ale dzięki „dużemu”czasem się zdarzy. I też już dużo pomoże. Choć nadal nieustannie słychać mamuś pić… zarówno od jednego jak i drugiego

  • Reply Longina 18 lutego 2015 at 13:14

    Wszystkiego co najlepsze dla Lubka! Oby był tak wystrzałowym chłopakiem jak jest teraz!
    Zresztą co za głupie życzenie, skoro wiadomo, że tak będzie :) Sto lat :)

  • Reply Marlenanana 30 maja 2015 at 13:11

    Gratuluje!!! Mam nadzieje, że moje będą podobne i będą taką samą „porąbana” metalową muzykę słuchać jak ja, choć w samochodzie to i już nie mają wyboru;) A córka krzyczy tylko: GŁOŚNIEJ MAMA!!!! :D

  • Reply Marlenanana 30 maja 2015 at 13:12

    Gratuluje!!! Mam nadzieje, że moje będą podobne i będą taką samą „porąbana” metalową muzykę słuchać jak ja, choć w samochodzie to i już nie mają wyboru;) A córka krzyczy tylko: GŁOŚNIEJ MAMA!!!! :D Wszystkiego najlepszego dla syna :)

  • Leave a Reply