dialogi, Dzieci, Kobieta

Dasz mi cukierka?

11 lutego 2015

Leniwy dzień, jeden z wielu. Biało za oknem, i kot sąsiada usilnie zaglądający przez szybę. Odkąd dzieciaki opróżniły dnia pewnego lodówkę, wyrzucając co było dla kota – wędrowca, ten jakby zdaje się nie pamiętać, że ma już opiekuna, a zapuszczone sadełko raczej z głodu się nie wzięło. Przychodzi rudzielec dnia każdego, skrobię łapką w szybę, a jak zobaczy stadko rozbrykanych pędraków, ostentacyjnie oblizuje swój wąs i robi wielkie oczy. Co w lodówce leży, ląduje na tarasie. Dzieciaki zawsze znajdą taki moment uszczuplania zapasów, że nim się spostrzeżesz, w lodówce tylko echo. Kot natomiast, gdyby tylko mógł – przyklasnąłby w łapy i zagrał na wąsie… patrząc przy okazji butnie i zadziornie, żeby jasność była. Dziś był więc Dzień Kota. A my, o suchym chlebie i wodzie.

– mamusiu! nasz kotecek już nie sce!

szczerze, to zdziwiłabym się, gdyby jeszcze chciał…

-a dlaczemu on tak mało je? przecież od głowy, do ogona ma całkiem dużo miejsca! może wyjmiemy dla niego pasztecik? tak! tak! pasztecik pewnie zje, jak wędlinka nie za dobra…

Żeby nie dopuścić do totalnego armagedonu, zawartość lodówki posegregowałam nieco i w zasięgu małych macek, została jedynie bazylia.

eee, ale koty nie jedzą ziół! mamusiuuu!!! musimy pojechać na zakupyyy!

pędzę, lecę pomyślałam, gratulując sobie w myśli sprytu. Kot z trudnem podniósł spasiony brzuchol z tarasu, przybijając mi mentalną pionę! –Koniec cyrku! mrrrr….do jutra! Cześć żywiciele! cześć cwana matko niecnot. I poszedł.

A ja, gapiąc się tępo w szybę  zrozumiałam, że z tym kotem, to jak z moimi postanowieniami, które konsekwentnie grają mi na nosie. Pojawiają się i znikają, burzą schemat, przewracają ustalony porządek…

Czy Wy też tak macie? Jak to jest z Waszymi postanowieniami?

Chętnie poczytam, może zawstydzona poczuję się lepiej zmotywowana, kto wie?

Podobne wpisy

4 komentarze

  • Reply Kasia 11 lutego 2015 at 19:42

    Z moimi postanowieniami to jest tak, że zaczynam dietę w poniedziałek rano i kończę w porze obiadowej :P

  • Reply Agata 11 lutego 2015 at 20:04

    Ja juz nawet nie robie zadnych postanowien… Najdalsze plany to te na gora kilka dni do przodu. :)

    • Reply Tosinkowo 13 lutego 2015 at 18:11

      Agata, piąteczka! Choć wcale dumna z siebie nie jestem ;)

    Leave a Reply