Dzieci, Kobieta, polecamy

Czytanie książek mamy w genach

6 grudnia 2017

Czytanie książek od zawsze było jednym z moich ulubionych zajęć. Czytałam od najmłodszych lat, zarażona miłością do książek przez moją ukochaną babcię. Zawsze będę pamiętać nasze wieczory, gdy już w łóżku czytałyśmy wspólnie wybraną lekturę. I wiesz co? To wcale nie była książka dla dzieci. Czytałyśmy głównie historyczne romanse, które moja babcia szczególnie ukochała. „Między ustami a brzegiem pucharu” i „Annę Kareninę” poznałam już jako dziecko.

Czytanie książek było czymś bardzo oczywistym. Czymś na miarę codziennej toalety, czy przyjmowania posiłków. Dzień bez książki nie istniał, podróż bez książki nie była podróżą, a sen niepoprzedzony przewertowaniem stronic nie nadchodził. Książki cudownie uzależniały, a losy bohaterów stawały się bliskie niczym własne. Dziś z sentymentem wspominam czasy, w których uśmiech mojej babci trzymającej w dłoni lekko poszarzałą książkę obiecywał najwspanialsze przygody. Potrafię szczegółowo opisać walizkę pełną książkowych skarbów, którą babcia trzymała pod łóżkiem. Wtedy kompletnie nie rozumiałam dlaczego z takim przejęciem i niemal namaszczeniem traktuje te swoje wcale nie nowe przecież książki. Dziś, gdy myślę o tej walizce wiem, że było w niej znacznie więcej…chociażby próba oszukania strasznych czasów, które pogrzebały marzenia mojej babci o dalszej edukacji.

Czytanie książek dostałam w genach i przekazuję to dalej

Myślę, że po takiej babci, która przecież włożyła niemały wkład w moje wychowanie nie mogę być obojętna na książki. Tak samo moje dzieci, które na całe szczęście książki kochają i rytuał wieczornego czytania to oczywistość i wciąż nieustająca fascynacja. Ja oczywiście sięgam po dziecięcą lekturę, którą moje dziewczynki uwielbiają. Co wieczór same wybierają książeczki, które chcą mieć przeczytane do snu, bywa więc że czytam to samo przez wiele wieczorów. Chłopcy czytają już sobie sami, więc codzienny rytuał wspólnego czytania cudownie zebrał żniwo. Cieszę się z tego bardzo, bo o ile kilkanaście lat temu zaszczepienie w małym Lubomirze miłości do książek było niezwykle proste, tak dziś w dobie audiobooków i wszechobecnej elektroniki taką samą oczywistością to już naprawdę nie jest. Sama wiem, że wystarczyło chłopcom włączyć przed snem jakiś audiobook (które też zresztą uwielbiamy) kilka razy z rzędu, by przestali mówić o książkach, a planowali co dziś nowego wysłuchają. I choć nie uważam, by bajki słuchane były złe, tak w trosce o niegasnącą miłość do książek stawiam na codzienne czytanie, a słuchowiska zostawiam na okazyjne wieczory.

Czytanie książek pomaga być lepszym uczniem

Oprócz tego, że książki wzbogacają wyobraźnię dziecka, wzbogacają jego słownictwo, a także pozwalają na swobodniejsze wypowiedzi, tak zdecydowanie poprawia się ortografia dziecka. Zauważyłam, że odkąd Antoś zaczął sam czytać do snu, to jego dyktanda wyglądają o wiele lepiej. Prace domowe, w których musi sam ułożyć zdania nie sprawiają mu żadnych problemów. Zarówno stylistyka jak i ortografia zmieniła się na duży plus. Opatrzenie ze słowem pisanym zdecydowanie pomaga. Oczywiście nadal się zdarza, że zrobi jakiś błąd, ale śmiało mogę powiedzieć, że odkąd regularnie czyta, są one raczej sporadyczne.

Jak zachęcić dziecko do czytania książek?

Zarówno przy moim najstarszym dziecku, jak i przy kolejnych moja metoda nie zawodzi. Po pierwsze zacznij dziecku czytać! Jeśli nie czytałaś maluchowi, nie dziw się, że starszak nie sięga z ochotą po książkę. Zwyczajnie nie kojarzy się mu ona z niczym fantastycznym i ciekawym. Oczywiście zawsze jest szansa, by to zmienić. Weź zatem jakąś ciekawą książkę (znasz swoje dziecko, wiesz co może najbardziej je zainteresować) i zacznij czytać. Gdy potrafi już składać literki i coraz sprawniej mu to wychodzi, spróbuj mojej metody. Czytałam do najciekawszych momentów, a potem przestawałam. Wykręcałam się czymś co muszę, akurat teraz zrobić, a co za tym idzie nie mogłam dokończyć czytania. Jako wspaniałomyślna mama, pozwalałam natomiast dokończyć dziecku samemu ;).Uwierz mi, zawsze chcą. To zawsze działa i ani się obejrzysz, a masz w domu samodzielnie czytające dziecko.

Czytanie książek to fantastyczna sprawa

Doskonale wiem, że często czas jest przeszkodą. Mówiąc dobitniej – brak czasu. Kiedyś nie wyobrażałam sobie zasnąć bez wcześniejszego czytania. Do łóżka zawsze zabierałam książkę, nawet jeśli przeczytałam kilka zdań. Dziś często zamiast książki w moim łóżku zalega minimum jedno dziecko, wymagające absolutnej uwagi. Zanim skończę tulić do snu, drapać plecki, czytać bajeczkę to już sama ziewam jak szalona i nawet nie jestem w stanie sięgnąć po własną lekturę. Zasypiam razem z dzieckiem i budzę się nad ranem. Bywa, tak jak ostatnio, gdy choroby nie chcą odpuścić, że jedną książkę czytam tak długo, że samą mnie to frustruje. Jednak nawet wówczas wiem, że czytanie książek to fantastyczna sprawa. Dzięki książkom często potrafiłam choć na chwilę zapomnieć o swoich problemach, spojrzeć na nie z bardziej łaskawej perspektywy, oderwać się od marazmu i podbudować swój własny optymizm. Każda przeczytana książka to nowa porcja wiedzy i emocji. Gdy sięgam po nową książkę, wciąż automatycznie myślę o tym, jak skomentowałaby ją moja babcia. Ona zaszczepiła we mnie miłość do książek, a książki wciąż przywołują pamięć o Niej…

Czytanie książek, czyli co obecnie na tapecie?

A co czytają obecnie moje dzieci? Antoni dorwał Smoczą Straż, kontynuację znanego już Baśnioboru bestsellerowej serii Brandona Mulla.  Nie było niespodzianką to, że chłopca w jego wieku wciągną opowieści o smokach. Franek wciąż przy Cwaniaczku, o którym już Ci pisałam a także jako słuchacz smoczych opowieści, bo brat łaskawie czyta też na głos ;). Dziewczynki jak to dziewczynki, sięgają po kilka książek naraz. Wróżki i rymowanki powtarzamy ostatnio najczęściej.

„Smocza Straż” wydawnictwo  W.A.B.Czytanie książek
Czytanie książek
Czytanie książek

Baśniobór Księga Wyobraźni, to fenomenalny dziennik, w którym dziecko może zapisywać swoje fantazje, osiągnięcia a także nauczy się z niego jak składać smoka z papieru. Wiele świetnych cytatów i zadań dla młodego odkrywcy. Antek go uwielbia, ale nie pozwala mi pokazać w jaki sposób go prowadzi ;). Ściśle tajne!
Czytanie książek

Gaja poznaje miasto. Mnóstwo obrazków i mnóstwo podpisów do nich. Wspaniałe rysunki, dużo nowych nazw. Wydawnictwo Wilga.Czytanie książek

Najpiękniejsze wiersze Jana Brzechwy, Aleksandra Fredry, Marii Konopnickiej i innych. Znane nam wiersze okraszone pięknymi ilustracjami. Wydawnictwo Wilga.

Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek

Z tej samej serii co „Poznaję Miasto” mamy jeszcze „Wspaniałą Podróż”. Kraje, zwierzęta, potrawy, flagi…to wszystko przedstawione na kolorowych kartach książki i szczegółowo opisane. Znów wiele nowych słów. Wydawnictwo Wilga.Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek

Ulubiona książka Gai  „Zuzia w Krainie Wróżek” to opowieść oczywiście o wróżkach. Odważna Zuzia ratuje królową wróżek i staje się prawdziwą bohaterką w oczach każdej małej dziewczynki. Wydawnictwo Skrzat.Czytanie książek Czytanie książek Czytanie książek

„Rymowanki Wyliczanki” to znane i lubiane wierszyki, przysłowia i rymowanki. Czasem śmieszne, czasem zagadkowe. Piękne, kolorowe ilustracje. Wydawnictwo Wilga.Czytanie książek Czytanie książek

 

Podobne wpisy

2 komentarze

  • Reply Katarina 6 grudnia 2017 at 20:19

    Najwspanialsze uzależnienie…:)

    • Reply Marta 7 grudnia 2017 at 10:45

      Też tak uważam ;)

    Leave a Reply