Bez kategorii

ciii….bo zapeszysz.

13 maja 2013
Pamiętacie jak piałam na blogu, że Gaja zaakceptowała butelkę Medeli?
no, to już nie pieję…
Moja córka uparła się, że na życie towarzyskie to ja sobie jeszcze poczekam.No chyba, że wejdę w nie z imptem i uwieszonym piersi niemowlakiem.Bo tu nie oponuje, ba! wszelakie podróże i wyskoki ze swą matką, komentuje wysoko zauważalnym zadowoleniem.Butelka kłuje w dziąsła, parzy w język i jest ogólnie złem wcielonym.Cyc, to cyc!Tu nie ma kompromisu.
Cóż więc mi pozostaje?
Ano, żeby nie zdziczeć totalnie (zaczynam mówić językiem dzieci nawet w sklepie) oraz przypomnieć sobie, jak miło jest spędzić trochę czasu poza domem, pakuję swoje najmłodsze zawiniątko i ruszam.
A panna Gaja, wyraźnie temu przyklaskuje.
Jeśli więc gdzieś w swoim mieście, zobaczycie tę oto dziewczynkę, z przyczepionym do siebie ludzkim tworem, to będziemy to my.

I niech mnie gęś w doopę kopnie, jeśli kiedykolwiek pochwalę się, że mam więcej luzu:)
Tfu, tfu….zapeszyłam.

Podobne wpisy

54 komentarze

  • Reply zuzanabb 13 maja 2013 at 18:12

    Nad czym panna duma na drugim foto?:)

    A mina na trzeciej fotce… ha! – jaka pewna siebie (i prawidłowo!):) Już poważna panna!

    buziaki:*

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 18:17

      pewnie zastanawia się, czy jeszcze trochę dać matce auto poprowadzić, czy wymóc przystanek:P
      Kochana, też to zauważyłaś!:))Ona często robi miny, jakby wszystkie rozumy pozjadała.Pewność siebie bucha z malutkich uszu:))
      uściski:***

  • Reply Anonymous 13 maja 2013 at 18:18

    mala gaja to maly tosiek, a tak nawiasem ja przez to samo przechodzilam a na domiar to moja zuza jeszcze taka byla ze nie moglam do nikogo isc, zobaczyla nowe otoczenie, sciany i wyla w nieboglosy i tak do 6 go miesiaca zycia, nawet do sklepu nie moglam isc, taka to byla moja zuzia,

  • Reply Lalucci 13 maja 2013 at 18:22

    Na początku myślałam, że Gaja będzie „kopią” Anielki, a teraz po zdjęciach widzę, że ma jasne włosy i karnację. Ale nos ma jak wszystkie Tosinki :D
    Buziaki,
    L.♥

  • Reply ma~ 13 maja 2013 at 18:33

    no proszę, wciąż odkrywamy podobieństwa Gai:)
    Na szczęście moja niunia otoczenie zmieniać może bez problemu, ważne, by cyc był pod ręką a reszta już nie ma większego znaczenia.
    Lalucci, Gaja od początku była inna niż siostra:)
    nos, to nasz herb rodowy:P
    :*

  • Reply Anonymous 13 maja 2013 at 18:41

    Przeciez to najslodszy,najukochanszy cysiol pod sloncem:-DMoja niunia:-DHa!po drugiej matce uparta i wie czego chce:-Dtiru riru jutro wycaluje,wytarmosze,rozsmiesze do lez:-D a tak swoja droga z taka panna podroze male i duze to czysta przyjemnosc:-Da tak serio to ja sobie z Gajusia jutro pogadam co by butle.od czasu do czasu zaakceptowala,bo mi siostra calkowicie zdziczeje:-Pcaluje Majka z Ł.

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:02

      odliczamy:DDDD
      Niech no Ona po Tobie, zamiast uporu to serce dobre odziedziczy, co?:)))
      :***

    • Reply Anonymous 13 maja 2013 at 22:33

      :*** Już po oczętach widać,że to dziewczynka o złotym serduszku :))) :*** Majka z Ł.

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:53

      tak też sądzę:)))

  • Reply darusia 13 maja 2013 at 18:44

    ale piekna jest ,chyba do ciebie podobna :P

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:02

      dziękuję:) tak mówią:P

  • Reply Julietta i Amelka 13 maja 2013 at 18:48

    Ja nie mogłam nigdzie się sama ruszyć przy obu córach ;( Tylko cyc musiał być żadnej butli! Jak dobrze, że dzieci szybko rosną;)))
    A Gajunia zmienia się z dnia na dzień ;D

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:03

      tak jak ja przy chłopakach.Anielka mnie rozpuściła:)))

  • Reply mamaka 13 maja 2013 at 19:00

    No co mama myślałaś,że uda się jakoś ale tak sobie pomyślałam jak mówiłaś o próbach z butelką . . . że nici z tego. Cóż urok to ma choć przyznam w najmniej oczekiwanym momencie dziecięciu właśnie w żadnych rękach nie smakuje ta butla…powiem tylko,że wszystko przed Tobą. Pozdrawiamy serdecznie. A Gajulka taka mądralinka duża już i co ją będziesz tu oszukiwać:-)

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:05

      ano, właśnie.A czasem MUSZĘ coś załatwić i trzeba wlec ze sobą małego ssaka.Jak ciepło, to pół biedy, ale czasem, aż żal…
      Gaja patrzy na mnie i myśli:”niech się łudzi, że się uda-ja i tak wiem swoje”:D

  • Reply Ania 13 maja 2013 at 19:15

    Cudowna i o Frania podobna :*

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:06

      pomieszna ta moja córcia:) dziękuję Aniu:*

  • Reply margol1985 13 maja 2013 at 19:43

    Hihi jednym słowem mamusi córeczka rośnie:) Cysia nie zastąpi żadna butla:D I bardzo dobrze, oby jak najdłużej:) A miny calineczka daje że ho ho:) całuję ją mocno w ukochany pyszczek:*

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:35

      dokładnie:)
      Minuje panna, minuje.A gaworzy tak, że w całym domu ją słychać:)
      Pyszczek lubi całuski:))

  • Reply Noelka 13 maja 2013 at 19:53

    E tam sama przyznaj że z taka towarzyszką podrozowac sama przyjemnosc :-D

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:36

      oj, nie zawsze.Czasem ciężko karmić na rondzie:PPP

    • Reply Noelka 14 maja 2013 at 09:19

      Jesteście atrakcją dla innych kierowców przynajmniej :P :D

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 12:10

      no, ba!

  • Reply Misiakowa 13 maja 2013 at 20:12

    jaka z Gajki juz pannica! Oj rosna Wam piekne cory, no i z synow tez sa ciacha :D

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:37

      to prawda, rosną te maluchy nie wiadomo kiedy:))
      :*

  • Reply Mych: 13 maja 2013 at 20:55

    Ty chcesz się uwolnić, a ja wręcz przeciwnie, jak mam zostawić Mi na 3 godzinki (kurs prawka) z tatą to mi smutno. Wszędzie ją ze sobą noszę i dobrze nam tak póki co, symbioza pełna, a mimo to Mi jest bardzo samodzielna. Nigdy nie próbowałam jej dać butelki z niczym, przeszliśmy od razu na łyżeczkę i niekapek, a mleko wyłącznie z cycka, bo nie odciągnę (nawet medela na mnie nie działa) i wcale nie chce.

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:47

      Ja choćbym chciała, to z całą piątką non stop rady bym nie dała.Muszę pamiętać o pozostałych dzieciach.Czasem łatwiej by było zostawić Gaję z tatą, a zorganizować fajny dzień tylko dla chłopców, lub zabrać gdzieś Anielkę.Będąc w tym czasie z Maleńką, zwyczajnie to niemożliwe.
      Poza tym, nie mogę tylko siedzieć w domu.Przy dużej rodzinie, trzeba szybciej zewrzeć pośladki:P
      Wychowałam troje dzieci bez butelki, smoczków.Teraz chciałaym móc podać czasem Gajce swoje mleko z butli, ale niestety:)

  • Reply Felicita 13 maja 2013 at 21:33

    Wiem coś o tym…pierwszego syna karmiłam piersią 14,5 miesięcy…cycor z niego był straszny…musiałam go odstawić bo zaszłam w ciażę z drugim dzieckiem i miałam skurcze przy karmieniu…odstawiliśmy Młodego w ciagu 2-3 dni :) A teraz drugiego synka karmię już ponad 17 miesięcy…i ani mu się myśli o odstawieniu…ale jak dla mnie to już trochę ZAAA DŁUGOOO i na dniach będziemy go oduczać ciumkania ;)
    Pozdrawiam i zyczę wytrwałosci :)

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:50

      o karmieniu też mogę poematy pisać:P Lubka 2,5 roku, Tosia rok (ze względu na zagrożoną ciążę z Franiem), Frania aż do momentu, gdy jechałam rodzić Nelkę.Tylko Aniela się wyłamała, a raczej wyłamała ją nietolerancja laktozy:P
      Nie odstawiaj, niech ciumka:DDD
      uściski:*

  • Reply Miśka 13 maja 2013 at 21:56

    Wie co dobre i umie się upomnieć;))
    Martunia! Przecież wiesz, że te chwile szybko mijają – nacieszcie się sobą!
    A miny robi rewelacyjne;)))

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:52

      cieszymy się 24 na dobę:)))
      minuje zawodowo:D

  • Reply Magdalena Burek 13 maja 2013 at 22:12

    Ta najpierw chciała mamusia żeby córcia piła z cyca jak najdłużej a teraz narzeka:-P. Gaja rośnie jak na drożdżach, a te minki jakie wali:-) Martuś to pakuj Gaję do fotelika i jeździj z nią gdzie tylko masz ochotę:-) pozdrowionka i buziaki z Pienin ślę:-*:-*

    • Reply ma~ 13 maja 2013 at 22:27

      przecież w tej butli, mleko z cyca:DDD
      Nie narzekam, ale są sytuacje, w których bardzo ten fotelik utrudnia:P
      Pakuję i jeździmy, wyjścia nie ma:P
      Tobie, to nie za dobrze???:PPPP
      buziaki:***

    • Reply Magdalena Burek 14 maja 2013 at 05:18

      Trochę dobrze:-P. Chociaż teraz pojechałam jako opiekun na wycieczkę szkolną, a dzieciaki łobuzują. Wiem, wiem chciałabyś czasami gdzieś wyskoczyć a z Gają to już nie tak łatwo. Może za jakiś czas polubi butelkę. Nie wiem czy dobrze wyczytałam, że dzisiaj spotykasz się z Mają to pozdrów ją:-) Mam nadzieję, że u Was pogoda lepsza i możecie czas spędzać na dworze:-) całusy:-*

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 05:37

      zdecydowanie masz dobrze:DDD ale o to chodzi, korzystaj kochana ile wlezie:*
      Nie, myślę, że już butelki nie zaakceptuje…teraz pozostaje czekać na zupki, deserki.Wtedy się deczko „odsmyczy” od matki:P
      Pewnie, że Maję pozdrowię-z wieeelką przyjemnością:D Z tego co widzę za oknem (dopiero wstałam), słonko przygrzewa.
      :*

  • Reply Anonymous 13 maja 2013 at 23:02

    Mam nadzieje ze podczas jazdy to dziecko ma prawidlowo zapiete pasy……

    • Reply zuzanabb 13 maja 2013 at 23:18

      Ja myślę, że Marta w ogóle nie zawraca sobie głowy zapinaniem pasów dziecku. No, to by był zbytek troski.

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 05:35

      znów mnie rozszyfrowałaś zuzanobb…ech…:)
      skoro robię fotki, to raczej nie jedziemy.Chociaż, tfu, tfu…w pierś się biję, wózkiem to też jest jazda.Ale może wtedy luźno zapięty pas, nie jest aż takim dramatem, hę?

    • Reply Anonymous 14 maja 2013 at 21:56

      Pasy? A po co? W ogóle Marto dziwie Ci się, ze fotelik dziecku zakupilas…

      Ech….ludzie….

      Pozdrawiam

      Stała Czytelniczka

  • Reply mama pisarka 14 maja 2013 at 01:14

    U nas butla przyjęła się od razu, ale spokoju i życia towarzyskiego to nie oznacza WCALE :/

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 05:38

      no popatrz, w przypadku Anielki to oznaczało wolność szeroko pojętą:P

  • Reply Lux 14 maja 2013 at 05:25

    Marto-czytam Was codziennie i ciesze sie z takich „gratisow” w tosinkowym Kramiku :)
    zdjecia cudowne, jeszcze nie tak dawno panienki robily nam pokaz mody- dzis juz z ciuszkow wyrosly :(
    cieszyc sie czy plakac?? oto jest pytanie :)
    Usciski :*

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 05:39

      Niezmiernie mi miło:))
      tak, ciuszki co chwila odkładam na kupkę rzeczy niepotrzebnych.Po nich widać, jak czas goni.
      chyba cieszyć….mimo wszystko:)
      buziaki:*

  • Reply Anonymous 14 maja 2013 at 06:12

    Ależ Gajeczka się zmienia…mam wrażenie, że z notki na notkę jest jakaś ‚doroślejsza’…i to mądre spojrzenie… :) ciekawe, co w tej małej główce siedzi…a co podobieństwa to rzeczywiście chyba mieszana jest…ślicznotka :* :) Marta (nalda)

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 06:48

      to fascynujące, gdy obserwowane dziecko, stara się pokazać wszystko, co już umie:)Gaja wtedy gaworzy, uśmiecha się, minuje…jakby chciała zaznaczyć, że nie jest już mało rozumnym człowieczkiem:)))
      :*

  • Reply Mama Żaneta 14 maja 2013 at 06:38

    O Boziu, jaka Ona inna od reszty! Taka mała, a taka mądrą już, widać rozumna. Urocza bardzo i oczka mamusi :) Mamuśka Ty sobie załatw sztuczną pierś, napełnij mleczkiem i gotowe. W sumie powinni już dawno wymyślić butle w kształcie cyca :D
    Ściskam !

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 06:49

      hahahahaha inna od reszty:PPP
      gdyby sprzedawali takie sztuczne, akceptowalne przez cycoholików piersi, to zbiliby majątek:P
      buziole:*

  • Reply ania 14 maja 2013 at 08:30

    Na ostatnim zdjeciu minka i usteczka identyczne jak u Tosia:)Piekna panieneczka!:)

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 08:51

      :))) dziękujemy

  • Reply Jo@nna 14 maja 2013 at 09:18

    ja mam to szczęście, że Lila butle zaakceptowała, tyle tylko, że…ja nie lubię się z nią rozstawać :D

    Buziaki dla Was:*

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 12:07

      kto tu mówi o rozstaniu:))
      ale sama przyznaj, lepiej jest podjechać np do lekarza bez dzieciątka u boku.Ja nie mam wyjścia i zabieram Ją wszędzie.A przecież wolałabym by została w domu z tatą.
      całusy:*

  • Reply Kasia Ł. 14 maja 2013 at 10:14

    Ale Gajka cudnie rośnie:) A to pierwsze zdjęcie z cyklu: „Mama no weź tak o mnie nie mów, bo aż mi głupio, a ludzie patrzą” :D No i irokezik być musi :D
    Widziałam wyżej w komentarzach, że dziś się jakieś babskie spotkanie (z Gają przy cycu ;P) szykuje, więc HEWENAJSDEJ GERLS :D

    • Reply ma~ 14 maja 2013 at 12:09

      hahahaahha trafiłaś w sedno:))
      babskie spotkanie odwołane, wirus nam przyleciał do domu:(((

  • Reply Anonymous 16 maja 2013 at 06:18

    Niesamowite, kiedy patrzę na zdjęcia Twoich Pociech widzę, że chłopcy są podobni do Was – rodziców, ale tacy ‚pomieszani’, z kolei Anielka to czysty Tatuś – wypisz wymaluj, z kolei Gaja to kopia Mamusi.
    Zazdroszczę Ci takiej udanej rodzinki i życzę wiele zdrówka w tym wirusowym okresie :)

  • Leave a Reply