Dzieci, Rodzice

Chłopak z gitarą – jak to się zaczęło?

9 lutego 2016
Chłopak z gitarą niejednej śnił się po nocach. Mi również, nie ukrywam ;). Zawsze zerkałam w stronę długowłosych, ubranych na czarno chłopaków. Mało tego, sama nosiłam glany, słucham ciężkiej, metalowej muzyki, a zamiast naszyjnika pierś moją zdobił kościotrup z nazwą ulubionej kapeli. Tak się złożyło, że trafił on idealnie w preferencje mojego pierworodnego i niczym pierścień rodowy trafił on w jego posiadanie. Gdy przy okazji obejrzałam sobie ostatnio jeden z teledysków tej kapeli, powiedziałam ze śmiechem, że dziś naprawdę rozumiem moją babcię, która martwiła się o to, co ze mnie wyrośnie, robiąc znak krzyża na piersi na widok jednej z okładek  kasety. Kasety! Jak to brzmi. Kto wie o czym mówię? :). Moja kochana babunia…jak ja bym z nią dzisiaj o tych czasach porozmawiała…na pewno byśmy się nieźle uśmiały.

Chłopak z gitarą dziś mieszka w moim domu. Urodziłam syna, który tak bardzo mi przypomina mnie samą w jego wieku, że sama zachodzę w głowę jak to się stało, że ja zapędów do gry na gitarze nie miałam. Uwielbiam ten instrument, uwielbiam patrzeć jak Lubomir gra, uśmiecham się pod nosem ile razy przechodzę koło jego pokoju, gdzie zza drzwi dobiegają mnie wysokie dźwięki. Zapewne teraz w jego stronę powędruje niejedno spojrzenie jakiejś nastoletniej „Marty” ;). Niesamowite jak można sobie dopowiadać historię w oparciu o własne przeżycia i wspomnienia.

Pamiętam początki fascynacji Lubka gitarą. Był chyba w gimnazjum, gdy zamarzył o własnej, akustycznej gitarze. Kupiliśmy ją, a ja do dziś się kajam za to, co wtedy myślałam. Ot, fanaberia. Pobawi się z tydzień i rzuci w kąt. Bo wcześniej tak było z lekcjami karate, modelarstwem i czymś tam jeszcze. A on brzdąkał i brzdąkał nieporadnie, aż wybrzdąkał dźwięk :). Potem były marzenia o elektrycznej, takie bardziej stanowcze i pewne. Grał każdego dnia, ze słuchu. Uczył się sam, bo nie chciał lekcji gitary od nikogo, kto nie rozumie jego fascynacji. Nie chciał się uczyć jak to mówił „przyśpiewek”, jego interesowało konkretne granie, mocne, ostre a takich nauczycieli po prostu nie było. Więc uczył się sam. Włączał filmiki na yt, próbował odtwarzać dźwięki. Po jakimś czasie trafił na chłopaka, który grał w metalowej kapeli i zgodził się mu dać parę lekcji. Był zachwycony, ale wtedy się przeprowadziliśmy i znów został bez nauczyciela.

Tak naprawdę doszedł do tego co potrafi sam. Ciężką determinacją, godzinami ćwiczeń, bywało że i zawaloną nauką. To był i jest jego priorytet, największa miłość. Chłopak z gitarą – dokładnie. Wszędzie zabiera gitarę, każdy wyjazd nie może się bez niej obejść. Dziś jest dumnym posiadaczem Ibaneza, gitary na którą ciężko pracował w wakacje w UK. Gra codziennie, tworzy własną muzykę, wciąż robi postępy. I choć wiele razy złoszczę się, że kosztem gitary zawala jakiś sprawdzian, to czuję, że on jeszcze zaznaczy swoje miejsce w świecie muzyki.

Chłopak z gitarą specjalnie dla Was ;)

 

Zobaczcie co mamy dla Was. Jeśli marzycie o nauce gry na gitarze przewodnik od wydawnictwa Edgard na pewno Wam to ułatwi. Co trzeba zrobić, by o niego zawalczyć? Napisz proszę rymowankę (4 wersy), w której znajdą się słowa: Lubek oraz gitara. Zwycięzcę wybierze syn. Podpowiadam, jury ma specyficzne poczucie humoru ;). Bawimy się od teraz do 12 lutego (urodziny Lubomira:) do godz.23.59. Wyniki podamy następnego dnia!

Chłopak z gitarą.jpg

Pamiętajcie również o wciąż aktywnym KONKURSIE, gdzie do wygrania są poradniki na temat wychowania dzieci.

WYNIKI KONKURSU

„Chwyty Gitarowe” otrzymują Kasia i Stokrotka za super wierszyki :)

Chłopak z gitarą to nie lada gratka
spotykając Lubka nie myśl żeś wariatka.
Gitara dla niego pasją wielką jest
więc już nie zwlekaj i okaż mu przyjazny gest. :-)

Lubek grywa na gitarze, bo od Boga dostał w darze talent do gitary właśnie: Jak nie zagra to nie zaśnie! A jak zagra, to kochani wszyscyśmy rozedrgani! Jakby grzmiały gdzieś pioruny! Kiedy Lubek szarpie struny. Niespokojna to muzyka, Lubek łatwych nut unika, sławę kiedyś mu przyniesie łatwość życia w nut bezkresie  -A dumna Mama nie raz jeszcze Otrze z oczu słone szczęście…
Gratuluję!
Proszę o dane adresowe na maila.

Podobne wpisy

15 komentarzy

  • Reply Emily 10 lutego 2016 at 09:49

    Pamiętam swój słomiany zapał w młodości, więc tym bardziej super, że został przy swoim postanowieniu :)

  • Reply Karolina 10 lutego 2016 at 10:13

    Fajnie, że rozwija swoją pasję. Jakiś czas temu kupiłam gitarę dla swojej siostry. W dzieciństwie zawsze chciałam grać, ale brakło mi determinacji. Teraz widzę, że mojej siostrze wychodzi to o niebo lepiej i ma z tego wiele radości :-)

  • Reply Sylwia 10 lutego 2016 at 10:17

    Gitara… moja miłość z czasów nastoletnich. Daaawno nie grałam. Może czas do tego wrócić? ;)

  • Reply Nianio born to be wild 10 lutego 2016 at 19:52

    Gitara instrument idealny, zabrać można go wszedzie. Podziwiam jego pasję i wytrwałość.

  • Reply Bożena 10 lutego 2016 at 21:15

    U nas podobnie, uparty samouk gitarowy mimo, iż przyjaciel męża oferował mu lekcje.

  • Reply Mamine Skarby 11 lutego 2016 at 07:56

    Piękna pasja! Ale Lubek wymiata na tej gitarze :)

    • Reply Marta 11 lutego 2016 at 08:10

      Dziękujemy :)

  • Reply Marionetka Mody 11 lutego 2016 at 09:23

    Oj oj, aż mi się przypomniały czasy jak latałam w glanach za swoim pierwszym, poważnych chłopakiem, który był perkusistą w zespole rockowym. Moja gitara leży na strychu z popękanymi strunami, ale sentyment pozostał :)

  • Reply Stokrotka 11 lutego 2016 at 13:25

    Podziwiam Lubka!
    Moja wymarzona gitara stoi i sypialni i czeka na swój (albo raczej mój) czas. Książka by mi się bardzo przydała na rymowankę wiec na pewno możecie liczyć;) wyśle w mailu, bo w komentarzu się wstydzę;-P

  • Reply agnieszka lesisz 11 lutego 2016 at 23:06

    Fajne te Twoje dzieciaki a tutaj już chłopaczek – wróc chłopak z gitarą, super, że rozwija swoje pasje i ma tak wspaniałe wsparcie w Tobie . Mój ma dopiero 2,5 roku ale jestem ciekawa jaka pasja go tak pochłonie :) Pozdrawiam

  • Reply Kasia 12 lutego 2016 at 05:43

    Chłopak z gitarą to nie lada gratka
    spotykając Lubka nie myśl żeś wariatka.
    Gitara dla niego pasją wielką jest
    więc już nie zwlekaj i okaż mu przyjazny gest. :-)

  • Reply Kasia 12 lutego 2016 at 05:51

    Sto lat dla Lubka, piękna w życiu i sercu, sukcesów w dziedzinie muzyki i samych dzisiaj słodkości :-)

  • Reply Magda 12 lutego 2016 at 09:04

    Oh! A ja nauczyłam się grać na gitarze w trzeciej klasie liceum bo SIĘ ZAKOCHAŁAM! :D Fakt, cierpiała na tym cała rodzina (łącznie z psami i kotami) bo uparte ze mnie stworzenie ale się nauczyłam.
    Nawet kilka kawałków zagraliśmy w duecie z ukochanym…. Eh….
    100 lat dla Lubka!

  • Reply Kasia 15 lutego 2016 at 19:04

    JUUUPPPII ależ radość w domu :-)

  • Reply Marta mamawbiegu.pl 21 lutego 2016 at 22:06

    Taaa, też zapracowałam na swoją pierwszą gitarę w UK…
    Pograłam kilka razy i leży w piwnicy rodziców po dziś dzień :)

  • Leave a Reply

    Przepisz wynik *