Dzieci, Rodzice

by piękny uśmiech nie znikał…

6 maja 2014

Pamiętam co pomyślałam, gdy po raz pierwszy przeczytałam o skutkach ubocznych inhalacji sterydowych, przepisanych Gai. Gdy doszło do tego żelazo w końskiej dawce, moja obawa o Jej ząbki sięgnęła zenitu.
Po każdej nebulizacji, po każdym podaniu lekarstw, czy posiłku czyściłam Jej małe ząbki z namaszczeniem.
Przyznam szczerze, że gdy zobaczyłam maleńką mleczną plamkę na Jej (dopiero co wyrżniętej) jedynce, ze złości się poryczałam. Moje dzieci nie mają mocnych zębów i wiele mnie kosztuje, by ich stan był taki, jaki jest. Systematyczne wizyty stomatologiczne, czy pilnowanie higieny jest jak najbardziej normalne, ale szukanie pedodonty dla lekko ponad rocznego malucha, to jakaś cholerna pomyłka.
Z jednej strony widzisz piękne, bialutkie ząbki, a gdy bierzesz je pod lupę, okazuje się, że są już jakieś niepożądane zmiany. Jak tu nie wpaść w rozpacz?
Tak wcześnie jeszcze żaden mój maluch nie miał z ząbkami problemu.
…no ale żaden też nie był alergikiem, leczonym sterydami, ani żaden też nie miał tak słabych wyników krwi, by żelazo połykać tonami.
Tak jak przypuszczałam, na wizycie u pedodonty okazało się, że na ząbku jest uszkodzona miazga.
Na szczęście zauważyłam bardzo wcześnie (rodzina nadal nic nie widzi) i jeśli z powodzeniem uda się te zmiany zatrzymać, dla osoby niewtajemniczonej, nie będą one widoczne.
Franio również ma jeden ząbek do naprawy, a Antka szykujemy do fluoryzacji w gabinecie, żeby zabezpieczyć stałe ząbki, które pojawiają się jeden po drugim. Stomatolog również skłonił się do zapobiegania problemom, skoro mleczaki zbyt mocne nie były/nie są.
Za tydzień jedziemy hurtowo, rodzinnie.
Gaja i Antek na fluoryzację, Franio na leczenie, Anielka na przegląd.
Powinnam domagać się zniżki? ;)

a Wasze dzieciaczki też mają problemy z ząbkami?
jak sobie z nimi radzicie?
może Wasi lekarze mają jakieś innowacyjne rozwiązania?
podzielcie się, proszę.

temat zębów spędza mi sen z powiek…

Podobne wpisy

44 komentarze

  • Reply Anonymous 6 maja 2014 at 08:31

    Kuba kosc ma na szczęście po mnie. Mocna,biała, bez przebarwień. Żadnych ubytków,zadnych zmian. Nic (tfu tfu). Nawet ruszającą sie jedynkę od uderzenia, potrafiliśmy uratować. Takze nie narzekam.

    Pozdrawiam

    Stała Czytelniczka :*

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 08:47

      to wiele ułatwia. Super! :)

    • Reply Anonymous 6 maja 2014 at 10:34

      Wiesz Marta, mnie osobiście bardzo podoba sie Twoje podejscie. Bo mnóstwo rodzicow uwaza, ze mleczakow sie nie leczy… a potem dramat przy stałych…

      Pozdrawiam

      Stała Czytelniczka :*

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 11:17

      wiem, wiem i przeraża mnie takie przekonanie. Zresztą na proste rozumowanie: skoro próchnica jest na mleczakach, to jakim cudem nie rozprzestrzeni się niby na zęby stałe?
      buziaki:*

    • Reply Anonymous 6 maja 2014 at 12:22

      Ale malo kto wie,ze próchnica zaczyna sie od dziasel…

      Pozdrawiam

      Stała Czytelniczka :*

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 12:54

      Gajcia jest tego przykładem. Plamka na jedynce i to od spodu, umiejscowiona jest tuż przy dziąsełku.

  • Reply nowoczesna matka-polka 6 maja 2014 at 08:56

    Wiesz, mój najstarszy syn ma teraz 8 lat skończone, jest alergikiem i inhalacje sterydowe miał od 3 roku życia codziennie przez 3 lata. Od dwóch juz tylko sporadycznie.
    Ale zmierzam do tego, że nie ma ani jednej dziurki, ani jednego zepsutego zęba, żadnych przebarwień.
    Więc te inhalacje na szczęście w żaden sposób nie wpłynęły na ich stan.
    Mam jeszcze dwóch młodszych synów i ich zęby tez są ok. Nie mam jakichkolwiek problemów. Myjemy regularnie. Fluozyzacje mają w szkole i przedszkolu.
    Pozdrawiam ciepło.

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 09:26

      to tylko się cieszyć, bo Twoje dzieci mają mocne zęby.
      Niestety przy słabszych ząbkach, inhalacje sterydowe, antybiotyki a nawet przyjmowanie żelaza może wpłynąć na stan zębów. Tak twierdzi nasz pedodonta oraz pediatra i …moje doświadczenie.
      Mycie regularne, ani nie podawanie słodyczy, niestety Gai nie ochroniły.

  • Reply mamaka 6 maja 2014 at 09:02

    a u Gosiaka ząbki fatalne i jeździmy, leczymy, fluoryzujemy – tylko, że antybiotykowa rewolucja zostawiła ślad – doczekać nie możemy chwil , aż mleczaki zaczną wypadać.Ząbki się robią czarne- koszmar jakiś:-(

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 09:22

      no właśnie – leki:(
      a nie plombujecie?
      a czarne, czyli to nie fluoryzacja, tylko impregnowanie. Nam stomatolog dzięki Bogu, odradza takie metody, ale pamiętam jak mały Lubek straszył czarnymi ząbkami. Masakra:(

    • Reply mamaka 6 maja 2014 at 09:36

      ze względu na zbyt małą powierzchnię zęba – chodzi o jedynki i dwójki plombowanie odpada- ze względu na to, ze plomby nie trzymało by nic. A dentystka impregnowanie właśnie odradziła z powodu czernienia – a fluoryzacja zatrzymała rozwój prochnicy, ktora nistety pojawiła się dość wcześnie

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 09:45

      Kasiu, no właśnie masz rację…tak było z Tosiem. Ząbki Mu się posypały, ale uparłam się, żeby leczyć te jedynki. W rezultacie średnio co trzy tygodnie poprawialiśmy plomby. Cholera by to wzięła. Teraz stałe wyrastają Mu śliczne, dlatego umówiłam się na fluoryzację, by zapobiec jak się da dziadostwu. U Gai jak u Gosi, będzie też fluoryzacja….mam nadzieję, że zatrzyma na takim poziomie jak jest-gołym okiem nic nie widać brzydkiego:(

    • Reply mamaka 6 maja 2014 at 09:53

      Marta jeśli chodzi o Gajcika to szybko zareagowałaś – ja za późno i czekam tylko aż wypadną te straszydła:(((
      a na stałych pewnie będzie lapisowanie. Prawdą jest,że tylko u niej tak ząbki straszą ale faktem też, że ona najwięcej lekarstw pochłonęła. Ale dentyści są czasem koszmarni poza tym nie bardzo chcą leczyć małe dzieci. A kiedyś było to w szkole i przedszkolu. Obowiązkowy przegląd zębów. Szkoda,że teraz tego nie ma :( Przynajmniej u nas – opieka stomatologiczna jedynie we własnym zakresie.

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 11:22

      zgadzam się z Tobą. Ile to naszukałam się stomatologa z doskonałym podejściem do dziecka, to moje…niestety nadal spotyka się gabinety, w których to albo dentyści odradzają leczenie mlecznych zębów (bo po co? bo dziecko małe i nie będzie współpracowało etc) albo co chyba nawet gorsze, chcą leczyć na siłę (pani przytrzyma dziecko!) W przedszkolu też nie widziałam stomatologa u nas:/ To koszmar! Ja do stomatologa jeżdżę do Łodzi, ponad 60 km. Niestety, albo wyprawa, albo obawa, że niewłaściwe podejście lekarzy, wystraszy mi dzieci i nici z leczenia.

  • Reply Anonymous 6 maja 2014 at 09:28

    U nas podobnie.Jedynki malowane i zrobiły sie czarne.Ale powoli mleczaki się ruszają. I juz jeden wypadł na dole.Wiec czekamy juz teraz na NOWE ząbki.Glowa do góry. Będzie dobrze!:) Gajeczek do dzielna kobitka.Ma to po mamie!!!:):)
    Pozdrawiam
    Agnieszka

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 09:49

      pamiętam jak u Najstarszego były zęby impregnowane i jak na zbawienie czekałam, aż te zaczernione zęby powypadają;)
      :*

  • Reply Tissana 6 maja 2014 at 09:48

    Jak byłam kiedyś u dentysty z gabrysią, jak miała 3 lata, ten (a to cudowny człowiek i wie co robi) powiedział, że tak naprawdę ząbki są uwarunkowane genetycznie i choćbyśmy się nie wiem jak starali jak mają słabe być, to będą, jak mają się psuć, to nawet jeśli 10 razy dziennie szczotkujemy, psuć się będą. Gabrysi się psuły bardzo, ale jej nic z tym nie robił, fluoryzował chyba, ale nie leczył, bo mówił, że jak stałe zaczną iśc, to przyjść od razu, będzie na bieżąco coś robił, wzmacniał.
    Moja jeszcze nie ma, ale pewnie też bym biegała, jak Ty :) Nawet nie wiedziałam, że jak takie coś jak pedodonta :) :) To dentysta dla małych dzieci?

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 11:29

      ten dentysta ma absolutną rację. Genów się nie oszuka, można co najwyżej robić wszystko, by ząbki ratować i żeby dziecko nie straszyło próchnicą. Paulinko, jak fluoryzował, to leczył. Hamował dalsze postępowanie próchnicy.
      Pedodonta to stomatolog maluszków. Niestety najbliższy nam jest w Łodzi :)

  • Reply Asia 6 maja 2014 at 09:48

    Moja corka gdy miała 3 miesiące miała już 2 zęby. do roku miała wszystkie. Niedlugo będzie miała 3 latka i niestety na zabkach robi jej sie pruchnica. Dentystka nasza mówi że to od butelki i od mojego mleka które pila do 2 lat. jezdzimy na smarowanie zabkow, ale to nie jest flouryzacja tylko coś innego. to są takie ‚zabiegi’ aby zabki były mocniejsze. Oczywiście od samego początku dbamy o zabki ale niestety picie w nocy i to nie wody zrobilo swoje. :(

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 11:26

      Asiu to niby przesądy, ale mawiają, że te ząbki, które tak wcześnie wychodzą są słabsze. U nas się sprawdziło. Lubek i Antek też mieli zęby w wieku 3 mcy i też szybko wylądowaliśmy u stomatologa. Nela ma ząbki najmocniejsze, pierwszy pojawił się w 8 mcu. Gaja też późno zaczęła ząbkować, ale u Niej tony leków przyczyniły się do zmian. Co do butelkowej próchnicy, zgodzę się, ale karmienie piersią? nie słyszałam, by od kobiecego mleka pojawiała się próchnica. Powiem tak: są tacy, którzy tonami jedzą słodkości, zębów nie myją, a mają uśmiech godny pozazdroszczenia. My dbamy a nasze maluchy niestety mają ząbki słabsze – przykre to, wiem…

  • Reply Miśka 6 maja 2014 at 11:18

    Dobrze, że dbasz, że możesz!:))
    Buziaki

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 11:47

      muszę móc :)
      :*

  • Reply Anonymous 6 maja 2014 at 12:14

    U nas też dramat. Olek ma 4 lata,ząbki tragedia!podobno też od długiego karmienia. Trzech stomatologów,jeden ząbek wyleczony.Namawiają mnie na leczenie pod narkozą. Mam obawy,ale o ile dobrze pamiętam Tosio miał coś takiego. Wiolka

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 12:52

      Wiolu i Tosio i mały Lubek mieli leczone ząbki pod narkozą. Jako rodzic wiadomo, mamy obawy, ale zepsute ząbki to nie tylko strona estetyki, ale też zdrowia. Nieleczona próchnica prowadzić może do innych chorób. Jak dziecko współpracuje ze stomatologiem, tzn nie odczuwa lęku, pozwala na manewry lekarzowi, warto spróbować leczyć ząbki bez narkozy. Jednak jeśli jest sporo ubytków, a dziecko wcale nie oswaja się z dentystą, tak jak w przypadku moich starszych synów i próchnica się pogłębia, bo maluch na wizycie wciąż pozwala na powożenie się na fotelu, nic więcej – ja jestem za narkozą. Tosio i Lubek przeszli takie leczenie i ja je chwalę. Obudzili się ze zdrowymi ząbkami, dziś już Tosio (prawie 6 lat) bez problemu pozwala leczyć ząbek, ale próchnica dopadła Go wcześnie i gdybym to wtedy zostawiła, pewnie dziś straszyłby uśmiechem. Franio ma jeden ząbek do naprawy i przymierzamy się bez narkozy. Jak będzie, napiszę :)
      Jeśli Olek ma dużo ząbków wymagających leczenia, to najmniejszy stres dla Niego to narkoza. Obudzi się i pamiętać nic nie będzie, a ząbki będą zdrowe.

  • Reply Mama Ka 6 maja 2014 at 14:23

    eM ma po mnie strasznie słabe zęby… a już leczenie ich to jakaś masakra, bo ma straszny odruch wymiotny :/

    • Reply ma~ 6 maja 2014 at 14:34

      tak miał Lubek, nie dał nic włożyć do buzi, więc rozumiem:/
      ja też mam słabe zęby i niestety geny poszły dalej:(

  • Reply Madlin 6 maja 2014 at 17:49

    U nas problem ze szkliwem na jedynkach i dwójkach górnych. Jedna dwójka nawet się ukruszyła. I mam identyczne podejście jak ty. Kiedy syn skończył roczek a ja zobaczyłam, że coś jest nie tak z jego ząbkami to całą noc przeryczałam. A później zaczęło się szukanie specjalisty. Teraz walczymy. Mamy fluoryzacje raz na 3 miesiące zwykłą i piankową raz na pół roku. Na szczęście poza tymi jedynkami i dwójkami pozostałe ząbki są zdrowe

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 06:13

      no właśnie to ten sam problem-słaba miazga. Wygląda jak kruszenie nawierzchni ząbka.Widzę, że nie dość, że reagujemy tak samo, to i leczenie mamy identyczne :)

  • Reply monia 6 maja 2014 at 17:54

    Witam
    Czy tego pedodonte macie z okolic łodzi? Mogłabyś podac namiary jakieś?

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 06:12

      Monia, tak. Pedodontę znajdziesz w Instytucie Stomatologii na Pomorskiej 251 w Łodzi – tam konsultujemy. A ząbki leczymy na Królewskiej 7/11 również w Łodzi. Świetne podejście do maluszków, polecam :)
      Jak wpiszesz w wyszukiwarkę, to znajdziesz telefon.

  • Reply Anonymous 6 maja 2014 at 19:13

    Witam mamę gromadki przesłodkich!! czytam regularnie lecz nie komentuję. TYm razem jednak.. mam pytanie jakie żelazo łyka Gaja?? nasza córeczka (rok i 1 mc) również dostaje zelazo, ferrum. Na ulotce jest informacja iż nie odbarwia ząbków. Póki co mamy kurację 3 mczną za sobą i jest okey. trzymamy kciuki za ząbki!!!pozdrawiamy mama Leny i Julki

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 06:10

      Gaja bierze actiferol. Nie odbarwia ząbków, ząbki ma bialutkie, śliczne….chodzi tylko o to, że żelazo w połączeniu z innymi lekami osłabia ząbki malucha.
      Pozdrawiam cieplutko:)

  • Reply Agata 6 maja 2014 at 19:27

    Ach te zabki… Nasza pediatra zlecila nam juz rok temu, zeby isc z Bi do dentysty na kontrole czy z zebami lub zgryzem nie dzieje sie nic niepokojacego. Tylko jak ja mam to zrobic skoro Mloda nawet nie otworzy dobrowolnie buzi do zagladniecia w gardlo… A na sile nie chce nic robic, bo boje sie jej zrazic do dentysty na reszte zycia…
    A ostatnio odkrylam biala plamke na zabku Nika… :( Przy nastepnej kontroli zapytam sie pediatry co z tym fantem zrobic…

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 06:08

      Powiem Ci, że dentyści (Ci z podejściem do dzieci) mają swoje sposoby! Nela ani Gaja mi ząbków pokazywać nie chcą, a na fotelu dentystycznym paszcze pięknie otwarte ;) Może z Bi będzie tak samo:)
      No właśnie te plamki….niby nic, a okazuje się, że to zmiana próchnicowa :(

  • Reply Ola O. 6 maja 2014 at 19:51

    Chodzę do dentysty (tego samego) od 6. roku życia(najpierw tylko na lakowanie), wcześniej mi się nic z zębami nie działo, nie bałam się nigdy, ale boję się co będzie jak w końcu mój dentysta pójdzie na na emeryturę ;) Podejście dentysty ma duży wpływ na przyszłość i warto jechać dalej, ale by dzieci się nie bały, szczególnie jak ząbki słabe.

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 06:07

      dokładnie tak. Dlatego nie marudzę, tylko wsadzam towarzystwo do auta i wio! :)

  • Reply -Longina- 6 maja 2014 at 22:18

    Całe szczęście, że zauważyłaś i szybko zareagowałaś, no i że można to zatrzymać. Co do zębów to aż brakuje mi słów. Od małego dbałam, co pół roku do kontroli, leczone zaraz jak coś było nie tak a odkąd zaczęłam leczyć się na tarczycę zrobiły się mega odwapnienia, zęby słabe, plomby się nie chcą trzymać. Brak słów.
    buziak :*
    Ps. O zniżkę jak najbardziej się ubiegajcie :P

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 06:06

      leki potrafią siać spustoszenie. Na jedno pomaga, na inne szkodzi niestety.
      a o zniżkę się upomnę ;)

  • Reply Aleksandra 7 maja 2014 at 02:16

    Moja trojka chyba ma zeby po tacie bo jeszcze zadnych dziurek nie bylo nawet u mojego 8-latka. Powodzenia na wizycie z cala gromadka :) Ola

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 06:05

      tylko pozazdrościć! oby było tak jak najdłużej.
      Pozdrawiam:)

  • Reply karro31 7 maja 2014 at 10:34

    Mój Wojtek dostawał żelazo ferrum, potem doszły inhalacje z wziewów sterydowych, płukałam buzię za każdym razem, czyszczę, szoruję i na dzień dzisiejszy niby wszystko w porządku i ząbki ładne ale idziemy na pierwszą wizytę niech zobaczy dentysta, bo tak jak piszesz Ty widzisz że coś sie dzieje a inni nie. Jak synek był mały to bardzo uważałam nawet na to (miałam świra na tym punkcie:), żeby nikt mi dziecku nie oblizywał smoka, sama tego też nie robiłam, żeby nie przenieść próchnicy od kogoś albo zarazków.

    • Reply ma~ 7 maja 2014 at 10:37

      I oby tak zostało, Kochana. Nie jest powiedziane, że dziecko, które ma sterydy musi mieć problemy z ząbkami, natomiast moja Gajka ma niedorozwój miazgi i niestety jest bardzo narażona. Ja zobaczyłam malutką plamkę od spodu jedynki. Inni tego nie widzą, bo z przodu faktycznie śladu nie ma. U nas smoka nie było, więc tu nie było problemu….ale też bym tego pilnowała :)

  • Reply Klaudia_G 7 maja 2014 at 15:09

    z zebami nei ma żartów od małego jak widać trzeba dbać!!

  • Reply Moniqa 7 maja 2014 at 16:53

    Ja jakiś czas temu zobaczyłam czarną plamkę i pół dnia przeryczałam, a potem okazało się, że coś się przykleiło do ząbka. Zastanawiałam się jak moja dentystka da sobie radę z naszym Mateuszem jak on taki wiercioch. Nawet nie wiedziałam, że są jacyś specjalni stomatolodzy dla małych szkrabów… A mam zamiar wybrać się z Matim na przegląd ząbków do swojej dentystki…

  • Leave a Reply

    Przepisz wynik *