Kobieta, Rodzice

bo to się naprawdę liczy…

29 czerwca 2013

Gaja rośnie.Staje się taka….dziewczęca!To już nie ten sam osesek, niemrawo leżący w łóżeczku.Teraz zaczepia śmiechem, obraca się wokół własnej osi, z brzuszka na plecy i odwrotnie.Reaguje na swoje imię, które z lubością wypowiadamy, bo Ona wtedy cała promienieje.
Najbardziej z rodzeństwa zakochany jest w Niej chyba Lubek.To miłość wzajemna:) Na Jego widok Malutka aż piszczy.Ileż On się Jej wynosi, naprzytula, nacałuje.Na dźwięk Jego głosu cała aż podskakuje i szuka swojego wielkiego brata:)
Uwielbiam na Nich patrzeć.Zaśmiałam się w głos, gdy parę dni temu Najstarszy stwierdził, że Gaja za szybko rośnie i najchętniej zaczarowałby, żeby przestała.Bo to przecież ostatnie dziecię w naszej rodzinie i naprawdę szkoda, że tak krótko jest tak małe…
-no chyba, że urodzisz jeszcze Zojkę mamo, tak za jakieś dwa lata….zanim wyjadę z domu na studia, byłoby fajnie…
że co, proszę?
Wiem, że kocha maluchy całym sercem, nigdy nie muszę prosić go o pomoc przy Nich, bo sam bardzo dużo pomaga, ale myślałam, że gdzieś tam głęboko w środku, chciałby być „wolniejszy”.Bo przecież zajmowanie się dziećmi to naprawdę ciężka praca.A On naprawdę codziennie dzieci zabawia, wymyśla Im gry, pokazuje nowe rzeczy, uczy, rozpieszcza.Jestem pełna podziwu dla Niego.Będzie kiedyś fantastycznym ojcem.

I tak sobie myślę, że pomimo przeciwności losu, pomimo ludzi, którzy nie wiem z jakiego powodu źle nam życzą, pomimo deszczu i wszelkich smutków, mamy ogromne szczęście.
Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że mamy siebie.Że możemy jak teraz, usiąść razem przy herbacie.Możemy się pośmiać i porozmawiać tak, jak lubimy.Mam się do kogo przytulić i wyżalić, gdy czuję się światem zmęczona.Przy Nich czuję się potrzebna i kochana i to się tak naprawdę liczy.
A reszta?
reszta jest tylko dodatkiem….

Podobne wpisy

83 komentarze

  • Reply Anonymous 29 czerwca 2013 at 20:29

    jak ładnie :) Wyobrażam sobie zdjęcie, gdy Gaja zacznie chodzić.. „Lubek w środku, trzymający za rączki Frania i Tosia, którzy z kolei prowadzą dziewczynki” ahhhhh jeszcze więcej szczęścia dla Was :)

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:10

      faktycznie aż się uśmiechnęłam do tej wizji:))
      dziękujemy:*

  • Reply Magdalena Burek 29 czerwca 2013 at 20:35

    Aż miło się czyta Martuś Twoje notki, zawsze to tak ładnie opiszesz:)) Lubek to wspaniały chłopak, noż kurcze nie mogę być młodsza;pp. Macie wielkie szczęście, bo macie siebie,ja Wam zawsze dobrze życzyłam i będę życzyć:)) Dziękuję bardzo za zdjęcia:*:*.Buziole dla całego Tosinkowa:*:**:*

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:11

      piszę Madziu o tym, co w danej chwili czuję.Tak, Lubka przyszła żona z pewnością będzie miała w Nim ogromną pomoc:)
      całujemy:*

  • Reply -klara 29 czerwca 2013 at 20:37

    ludzi? chyba umysłowego plebsu.. to jest podczłowiek..ale nieważne..

    nóżeńki Gajcika;-D ach Wasze maleństwo, Wasz osesek najmniejszy to już panna pełną słodką buzią..
    fakt, szkoda, że niedługo po niemowlaku będzie tylko wspomnienie..ale za to jakie piękne!
    Lubek norrmalnie wyciska łzy:P (wzruszenia)

    słoneczne buziaki dla Waszej cudownej rodzinki:***

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:12

      nóżeńki obrosły w fałdki:))
      w sumie Lubek ma wiele racji, z jednej strony fajnie, ale z drugiej żal, że dzieci tak szybko rosną…
      całujemy:*

  • Reply Świat według Maksa 29 czerwca 2013 at 21:32

    Tworzycie cudowną rodzinkę!
    Aż chce się mieć więcej dzieci :)

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:13

      Karolinko, polecam więcej dzieci, bardzo polecam:))

  • Reply Miśka 29 czerwca 2013 at 21:52

    Zojka?A może:))
    Wiesz, co najważniejsze;)Uściski;))

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:13

      Zojkę pozostawię sobie na…wnuczkę:P
      wiem, Kochana i cieszę się tym:*

  • Reply Noelka 29 czerwca 2013 at 21:58

    <3333

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:17

      <333

  • Reply Julietta i Amelka 29 czerwca 2013 at 22:28

    Lubek w przyszłości (tak jak napisałaś) będzie wspaniałym ojcem. Jego żona będzie szczęściarą;) Chłopak już ma taką wprawę w wychowywaniu dzieci, że niejeden dorosły mężczyzna mógłby mu pozazdrościć ;D
    A nóżki Gajci przecudne, takie pulchniutkie i do schrupania;)))

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:19

      Tak, z pewnością przy dzieciach Ją nie raz cudownie wyręczy:)
      nóziole do chrupania, obwarzaneczki moje:D

  • Reply Anonymous 29 czerwca 2013 at 23:50

    Szkoda ze mojaZuzka ma 12 lat, zyczylabym takiego meza i ojca dla niej jak twoj Lubek, tylko modlic sie do tego na gorze by mial szczesliwa rodzine jak ty.Moje corcie sa male ( 10 i 12 lat) ale juz modle sie o dobrych mezow.Zycze wam aby dalej bylo u wasz szczescie i milosc.Wiesia

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:21

      Wiesiu 12 lat, Lubek 15-kto wie, kogo mu los postawi na drodze:)Wcale Ci się nie dziwię, moje dziewczynki malutkie, a często myślę o tym, by w przyszłości trafiły na odpowiedzialnych i dobrych mężczyzn-matki już tak mają:)
      Tobie, Wiesiu również życzymy tego, co najlepsze.

  • Reply Mych: 30 czerwca 2013 at 02:15

    A ja Wam dobrze życzę i zazdroszczę (niezawistnie) przebardzo, bo taka rodzina to skarb, bo być jej członkiem musi być wielkim szczęściem i dumą, bo…też bym tak chciała. To co, będzie Zojka? ;>

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:27

      mówiąc o złych życzeniach, miałam na myśli anonima, który życzy śmierci moim dzieciom…
      tak, mam ogromne szczęście, że jestem członkiem własnej rodziny:)Doceniam bardzo to, co mam.
      A Zojka mimo szczerych chęci, pozostanie jednak niespełnionym życzeniem:))

  • Reply Magda 30 czerwca 2013 at 07:06

    Tyle miłości płynie z tego posta :)

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 07:28

      …bo tam gdzie są dzieci, musi (a przynajmniej powinna) być miłość:)

  • Reply ania 30 czerwca 2013 at 08:21

    Coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu ,ze Lubek to idealny maz dla mojej cory:)))Martus tyle milosci bije z tego posta,ze az oczy sie zaszklily…Jestescie fantastyczni!Buzka***

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 08:44

      Aniu, a czy córa choć wie, że Ją swatamy z mym pierworodnym?:P
      całuję:*

    • Reply ania 1 lipca 2013 at 07:57

      Martus kochana wie,nie wie,jeszcze mi za to podziekuje;)))Przecie Takich Lubkow to teraz ze swieca szukac!To tak fantastyczny chlopak ,ze trza szczesciu wlasnego dziecka dopomoc!;)))

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:53

      hahahahahaha też bym działała w imieniu dobra córy:))

  • Reply Nefrytowe Zwierciadło 30 czerwca 2013 at 08:41

    To dorastanie widze też po mojej Małej, tak coraz starsza się robi panna.
    A Lubek, cóż to chyba facet idealny.
    Musisz zdradzić mi sekret wychowania takiego :)

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 08:46

      Wiesz, wiele razy zastanawiałam się jak udało mi się wychować takiego fajnego faceta.Niestety nie mogę sobie wszystkiego przypisać:) stwierdzam, że wiele zależy także od charakteru.Ja, no cóż-zawsze miałam czas dla Niego, kochałam bezgranicznie, rozmawiałam-do dziś uwielbiamy siadać i gadać, po prostu zawsze byłam obok…pewnie to też miało jakiś wpływ:)

  • Reply zuzanabb 30 czerwca 2013 at 09:24

    Martuś, wracam na łono blogosfery!

    Czytałam ostatnie posty, również te z anonimami, i po prostu nie znajduję słów. Albo to pisze jakaś głupia gówniara, której się nudzi i nie zdaje sobie sprawy ze swoich słów, albo jakaś menda, której radość sprawia psucie zdrowia innym.

    Ależ Gajeczka ma fajne, tłuściutkie nóżki :-)

    A Lubek to brat marzenie – aż trudno uwierzyć, że chłopak w jego wieku może się tak zachowywać!

    Dziubaski :*

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 09:49

      Cześć Kochana:)) a wiesz, że ostatnio o Tobie myślałam? wreszcie jesteś!
      o anonimie już się wypowiadałam, dodam tylko, że to ktoś całkowicie pozbawiony serca…no, cóż-widać ma z tego jakąś pożywkę.
      Gaja tłuścioszek, masz rację:)
      a Lubek-sama Go sobie zazdroszczę:P

      buziaki:***

    • Reply zuzanabb 30 czerwca 2013 at 16:56

      Naprawdę? ;-) Ja też o Was często myślę i zawsze czekam jak na szpilkach na wieści i fotki przecudne.

      Napiszę coś niebawem.

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:52

      naprawdę!Brakuje Cię w blogowym świecie!
      czekamy:)

  • Reply adamo7489 30 czerwca 2013 at 09:49

    Lubka podziwiam właśnie za ta jak opiekuje się dziećmi, że nie narzeka na zmęczenie, że tak dużo pomaga. Oj na pewno będzie świetnym ojcem, a żona będzie szczęściarą. Teraz wakacje, odpoczynek od nauki ma, ale z pewnością mamie pomagać dalej będzie. Lubek jesteś wielki! A Gajeczka to z wyglądu taka mała panienka już :)
    I właśnie – niczym się nie przejmujcie, macie siebie a to najważniejsze.
    Pozdrawiam!

    • Reply ma~ 30 czerwca 2013 at 09:52

      no właśnie, przecież każdy jest czasem zmęczony-On po matce człowiek-tur:P
      Staram się tak do wszystkiego podchodzić, w końcu trzeba odpuścić.Nie zadowolimy wszystkich…cieszmy się tym, co mamy.
      Pozdrawiamy!

  • Reply Mama Żaneta 30 czerwca 2013 at 09:51

    Oczywiście to pisałam ja :) Żaneta

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 06:43

      wiem, poznałam:)

  • Reply innamorata 30 czerwca 2013 at 10:12

    Witaj Marto:) pierwszy raz komentuje tego bloga, choc czytam od jakiegos czasu:) jestem dla ciebie pelna podziwu, ze dajesz sobie rade z taka gromadka dzieci. Mile to jest kiedy od was bije taka milosc:) Lubek jest bardzo kochanym bratem:) moze spelnisz jego marzenie? ;) a co do anonimow to brak mi slow i chyba domyslam sie, kto je produkuje… w kazdym badz razie nie daj sie im, bo to sa tylko trolle internetowe, ktore zwyczajnie zazdroszcza tego szczescia:)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 06:51

      Serdecznie Ci dziękuję za słowa uznania:) powiem Ci, że wcale aż tak ciężko nie jest-tzn fizycznie i owszem, ale szczęśliwe buźki odpłacają wysiłek w cudowny sposób.A gdy psychicznie jest świetnie-to reszty się nie odczuwa, prawda?:))Co do Zojki, której nie ma-nie miałabym chyba nawet nic przeciwko, ale latka już nie te, a i organizm zaczął się buntować, a gromadka do wychowania czeka:))więc poczekam na wnuczkę:D
      a anonimowy troll-no cóż, pewnie przywyknę, choć łatwe to nie jest, bo pierwszy raz w życiu spotykam się z tak podłym osobnikiem…
      pozdrawiam cieplutko

  • Reply Asia Szarańska 30 czerwca 2013 at 10:13

    Jakie słodkie nozie!!

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 06:56

      przesłodkie!:))

  • Reply D. 30 czerwca 2013 at 10:26

    Ach te nóżki, takie kochane.
    Już się nie mogę doczekać aż mojej będę wycałowywać te wszystkie fałdki na nóżkach, rączkach…. ale się rozmarzyłam – już nie długo
    A Lubka to bym Ci ukradła jakbym mogła :P

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:17

      Kochana już niedługo:)))sama nie mogę się doczekać, gdy ogłosisz tę radość światu:))
      a Lubka nikomu nie oddam, takiej pomocy się nie pozbywa:P

  • Reply Lux 30 czerwca 2013 at 10:31

    Martus!! ale milo przeczytac taki wpis, pelen milosci i radosci:*
    Fajna rodzinka, super dzieci!! Nic dodac , nic ujac:)
    Calusy dla wszystkich Tosinkow:****

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:18

      kochana już niedługo wspólne pogaduchy i morze pysznej kawuuuusi:)))
      :***

  • Reply wierszokletka 30 czerwca 2013 at 10:46

    i to się naprawdę liczy, te wszystkie wspólne chwile, rozmowy… Taka Rodzina to Skarb! Jesteście cudowni! Buziaki :*******

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:21

      tak, to jest istota życia…
      buziaki

  • Reply MonikaMnich 30 czerwca 2013 at 11:20

    Witaj.
    Zajrzałam jakoś tak przypadkiem i cieszę się że do Ciebie trafiłam. Pozdrawiam mama czwórki Monika

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:21

      Moniko, bardzo mi miło:)
      rozgość się proszę:))

  • Reply Aldamina 30 czerwca 2013 at 11:55

    Lubomirze jesteś wielki! Szacun:)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:24

      oj jest!:))

  • Reply AgaMamaDusi 30 czerwca 2013 at 11:56

    Fajnie czyta się takie notki… Masz wspaniałe Dzieci, że tak pomagają i wzajemnie kochają się :)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:24

      tak, dzieci mam naprawdę cudowne:)

  • Reply sweet or dry... 30 czerwca 2013 at 13:04

    Świetna z Was rodzinka :)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:25

      dziękujemy:)

  • Reply kat-sar 30 czerwca 2013 at 14:46

    Bardzo rozumiem, o czym piszesz. Choć u nas – jak wiesz – pomiędzy Dużym Bratem, a Małą Siostrzyczką – niestety – brak dzieciaków. Też uwielbiam, jak razem rozmawiają, idą, jak on ją uczy „ważnych” rzeczy, a ona taka w niego wpatrzona. I mam nadzieję, że taka dawka uczuć i wzruszenia, jaką Antkowi zafundowaliśmy w jego latach dojrzewania – po pierwsze nauczy go miłości do dzieci, ale też i pokaże – ile to ze sobą niesie obowiązków. Pozdrawiam, Kasia

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:28

      z pewnością obserwujesz to, co opisałam każdego dnia.To cudowne, my matki rośniemy:))
      I Twój komentarz tylko mnie utwierdza w przekonaniu, że to, co dajemy naszym dzieciom, później zostaje nam w ten właśnie sposób oddawane.
      pozdrawiamy!

  • Reply margol1985 30 czerwca 2013 at 14:57

    Takiego syna zazdrościć a dzieciaki mają wielkie szczęście, że mają tak cudownego starszego brata:) Tak jak ktoś pisał, twoja przyszła synowa, będzie miała wielkie szczęście, mając takiego męża i ojca swoich dzieci. Ukłony i szacun dla Lubomira:) A Gajnuia nóżki chyba do schrupania wystawiła:D Zacałuje:) Buziaki dla was wszystkich:*

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:29

      tak, na pewno ojca na dzieci wybierze sobie idealnego:)
      nózie chrupiemy pasjami:))
      :*

  • Reply Martyś_Zuzia 30 czerwca 2013 at 16:30

    Tworzycie wspaniałą rodzinę:) Dlatego i dzieci są takie wspaniałe!

  • Reply Martyś_Zuzia 30 czerwca 2013 at 16:32

    Tworzycie wspaniałą rodzinę, rodzice są wspaniali, to i dzieci takie kochane:)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:37

      dajemy dzieciom miłość, a one dają ją nam:)

  • Reply Marysia 30 czerwca 2013 at 17:40

    Nic dziwnego, że Lubek tak wzorowo wypełnia rolę starszego brata, w końcu cała Wasza rodzinka jest naprawdę wspaniała!:)
    Pozdrawiam ciepło :*

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:37

      dziękuję Marysiu:***

  • Reply Asia 30 czerwca 2013 at 17:46

    Te nozki do schrupania. Jak ja kocham faldeczki :)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:38

      ja też:)))

  • Reply India 30 czerwca 2013 at 18:38

    Piękne słowa no i cudowna postawa Lubka wobec młodszego rodzeństwa :))

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:38

      Lubek jest wymarzonym bratem, synem również:)

  • Reply Mama Ka 30 czerwca 2013 at 21:33

    Taki syn to skarb. Tfu, takie dzieci to skarb!

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:39

      tak Kasiu, w istocie:))

  • Reply Carrownica 30 czerwca 2013 at 22:23

    Gdybym mogła ustawiłabym się w kolejce na żonę, ale pewnie kolejka jest już długa :D

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:39

      hahahhahahaha pokaźna, to prawda:P

  • Reply moniab2 1 lipca 2013 at 04:52

    Jesteście Szczęściarzami!! Macie wspaniałą Rodzinę, a Lubek, no cóż? Niesamowite, że istnieją tacy chłopcy w jego wieku, nie mówię, że każdy młodzieniec to ananas, ale że pała taką miłością do dzieci, no..wielkie gratulacje!!

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:41

      Jesteśmy.Tak naprawdę wpisy pełne nienawiści (jak od anonima ostatnio) tylko mnie w tym utwierdzają.
      Też obserwuję wielu „młodzieńców” w wieku Lubka, masz rację tych, którymi chciałoby się pochwalić jest zdecydowanie mniej-dobrze jednak, że są:)

  • Reply mamaka 1 lipca 2013 at 05:45

    Wiesz Marta ,że to właśnie najważniejsze ta miłość, rodzina, wzajemne zrozumienie.Z takim zapleczem nic nie straszne i wszystko można przetrzymać.Buziaki dla Was:))))

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:42

      Kasiu, my to wiemy:***
      Mamy liczną rodzinę i dużo miłości-zdecydowanie wystarczająco, by nie oczekiwać jej z zewnątrz:)

  • Reply Anonymous 1 lipca 2013 at 06:31

    Już to kiedyś pisałam. Wchodząc tu łezka się kręci z radości z Waszego szczęścia. :-)

    (po 50)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:43

      dziękuję Ci bardzo:*

  • Reply Bazylia 1 lipca 2013 at 10:12

    Anielka jak była w wieku Gai też chyba szalała za Lubkiem? Tak mi się coś przypomina ;)

    Jesteście super rodzinką :)
    pozdrawiam!

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:44

      tak, dokładnie:) zresztą dzieciaki w różnym wieku lgną do Lubka-chyba wyczuwają, że je kocha:) Natomiast Gaja, nasz maluszek do nikogo innego nie śmieje się aż tak głośno:D
      Anielka z Lubkiem teraz są na etapie-gonienia i uciekania, piskom nie ma końca;))
      pozdrawiamy!

  • Reply Agata 1 lipca 2013 at 13:00

    Ominely mnie wpisy anonima…
    Martus, nie przejmuj sie glupimi ludzmi, Ty sama wiesz co jest najwazniejsze i jaka jestes szczesciara. Macie cudowna rodzinke, wiec zawsze znajdzie sie jakas nieszczesliwa osoba, zazdroszczaca Wam tego codziennego szczescia…

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:47

      nie żałuj, to stek wyzwisk i morze nienawiści do mnie i moich dzieci.Ciężko normalnemu człowiekowi to czytać.
      Ja myślę, że z zazdrości takie wpisy się nie pojawiają (przynajmniej mam taką nadzieję), jestem pewna, że pisząca to osoba chora psychicznie.

  • Reply Marta K 1 lipca 2013 at 21:49

    W końcu trafiłam do Tosinkowa :) Wiele razy gdzieś mi mignęliście gdy odwiedzałam swoje „stale podczytywane” blogi i… utknęłam na 3 wieczory – bo przecież MUSIAŁAM przecztać wszystko od początku :) Refleksje: cudowne dzieciaki! Fajna z Was rodzinka, od razu widać, że wszyscy szczęśliwi i „na swoim miejscu w świecie”. Mam w sobie wiele szacunku i podziwu dla rodzin wielodzietnych „z wyboru”, dla ludzi którzy mają w sobie tak wiele miłości, że decydują sie na „niestereotypowy” model rodziny. Martuś (moja imienniczko:), Karolu – chylę czoła!

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:50

      Strasznie się cieszę, że jesteś z nami Imienniczko ma:D
      Dobrze, że zaczęłaś od blogspota, bo jakbyś zaczęła od początku i od onetu, to trzy wieczory by nie wystarczyły:)
      Tak, my jesteśmy spełnieni.Mamy swoje miejsce na świecie, zdecydowanie odnaleźliśmy je w sobie…Ja też mam jakąś wrażliwość dla rodzin wielodzietnych (oczywiście patologię pomijam-bo tu tylko współczucie dla dzieciaczków), zawsze ją miałam-nawet wtedy, gdy sama nie byłam jeszcze matką.
      Dziękujemy za te słowa:* I bardzo nam miło, że z nami jesteś:)

  • Reply Stokrotka 2 lipca 2013 at 06:15

    Nie wiem o co chodzi „temu komuś” jak sie do Was wchodzi to człowiek się od razu uśmiecha i czuje jak w rodzinie, kochajacej sie, szczęsliwej rodzinie;)
    A Zojka…no, no niezły pomysł;)

    • Reply ma~ 2 lipca 2013 at 07:51

      też nie wiem, i chyba już nie staram się dowiedzieć…to chory człowiek.Zdrowy nie życzy przecież dziecku śmierci…
      Stokrociu Zojka-fajnie….ale chyba już muszę obejść się smakiem:))

    Leave a Reply