Blogosfera

Błogi weekend w Galinach

16 marca 2015

Na Mazury wyjechaliśmy w piątek. Pomimo perspektywy spędzenia prawie siedmiu godzin w aucie, nie mogłam sobie tego weekendu odmówić. Kocham Mazury miłością wielką. Rozległe tereny, przepiękna przyroda, lasy i jeziora. I miłość ma nie gaśnie nawet wtedy, gdy miejscowy, przesympatyczny leśniczy wybija mi z głowy przekonanie, że jestem na Mazurach :) Bo to już Prusy, proszę państwa! Miny blogerek bezcenne :)

Weekend spędziliśmy w trójkę. Zabraliśmy jedynie Anielkę. Ona jedna nie ma problemu z odległościami. Nie pyta, czy daleko jeszcze i nie marudzi. Jest to o tyle dziwne, że jako jedyna z rodzeństwa cierpi na chorobę lokomocyjną. Na szczęście opaski uciskowe zdają egzamin, więc mała na wyjazdach korzysta. Resztę musiałabym teleportować. Po godzinie jazdy chcą wysiadać, zawracać i ogólnie pretensji końca nie widać, że zmusiliśmy ich do takiej katorgi :) Anielka dojechała bez problemu. Zasnęła po ok czterech godzinach drogi, a gdy wstała, byliśmy praktycznie na miejscu. Przywitał nas przepiękny majątek Galiny. Klimat absolutnie uderzył w moje najczulsze struny. Cały folwark z czerwonej cegły, ogromny teren z pięknymi zwierzętami, zapach przyrody. Nawet wiatr nie stanowił problemu. Tam wszystko wydaje się piękne. Latem musi być doskonale! Pałac w Galinach imponuje. Jest jednym z nielicznych przykładów architektury renesansowej, zachowanych na terenach dawnych Prus Książęcych. Historia pałacu, jego niemalże upadek, późniejsza odbudowa – to wszystko tylko pogłębia doznania przebywania w tak wyjątkowym miejscu. Każdemu polecam zapoznanie się z historią miejsca, w którym ma okazję się znaleźć. Wyobraźnia, kto przed nami tam był, jakie wydarzenia tam się odbywały – no balsam dla duszy :)

DSC_0320DSC_0395Organizatorami spotkania byli Klaudyna i Tomasz z tymoszko.pl. Zadbali o nas doskonale. Był czas na farmie, paintball dla naszych chłopaków, kurs szycia (uszyłam pierwszą w życiu torbę!:), były warsztaty z facebooka, przejażdżka bryczką (ileż tu było śmiechu:), wieczór filmowy, wieczór z planszówkami, wycieczka po lasach państwowych (pięknych!) w asyście wspaniałych miejscowych panów leśniczych (tak, to Oni powiedzieli nam, gdzie jesteśmy:), był quizz z nagrodami i wiele, wiele wspaniałości. Do tego przepyszne, hotelowe jedzenie. Wiem, ile pracy kosztuje taka organizacja, dlatego macie mój wielki ukłon w swoją stronę! Wszystko było fenomenalne. Brakowało mi ze strony blogerek wspólnej, całościowej integracji, ale po fakcie myślę, że takie dwa obozy też miały swoje plusy. Nikt się nikim przynajmniej nie zmęczył ;). Wracając jednak do powagi, zupełnie szczerze polecam wydarzenia Klaudyny i Tomasza. Oni wiedzą jak zadbać o komfort i atrakcje. Ja wróciłabym do Nich na pewno!

DSC_0169DSC_0173DSC_0317Anielka przepadła na farmie zwierząt miniaturowych. Nigdy wcześniej nie była tak blisko koników, kózek i owieczek, a mimo to z ogromną miłością i kompletnie bez strachu obściskiwała wszystkich mieszkańców farmy. Dawała im jedzonko, głaskała. Codziennie musiała być rundka do nowych przyjaciół, a gdy odjeżdżaliśmy koniecznie musieliśmy pożegnać jej pupilków. Wspaniale było obserwować jej fascynację zwierzętami.

DSC_0187DSC_0192DSC_0196DSC_0197DSC_0198Przyznam, że mnie samą zwierzaki mocno zachwycały. Były ufne, przyjacielskie i bardzo delikatne. Mogłam tak stać i obserwować, a Anielka chciała je zabrać do domu :)

DSC_0204DSC_0206DSC_0208DSC_0232DSC_0233Wokół pałacu rozciąga się przepiękny, ogromny park. Wzdłuż ścieżki spacerowej można zapoznać się z cudownymi roślinami, odpocząć przy stawie, usiąść na ławeczce i po prostu pozwolić się oczarować krajobrazowi. Nie jest tajemnicą, że ubóstwiam naturę, więc czułam się tam jak ryba w wodzie. Piękne altany, przeróżne atrakcje architektoniczne. Bardzo chciałabym wrócić tu latem, gdy kwitną kwiaty. Musi być bajkowo. Weekend w Galinach latem? Brzmi cudnie.

DSC_0303DSC_0304DSC_0310DSC_0312DSC_0313W hotelu wszystko było tak zorganizowane, byśmy i my rodzice mieli nieco oddechu od dzieci. Tuż obok stolików, przy których piliśmy…kawkę ;), była salka bawialniana z mnóstwem zabawek i atrakcji dla najmłodszych. Dzieci układały puzzle, woziły się wzajemnie na wózkach ;), rysowały, a nawet tworzyły swoje własne szmaciane przytulanki. Każde z dzieci wraz z małą pomocą rodzica, samodzielnie wypełniło swoją zabawkę, pokolorowało ją a później pilnowało niczym skarb największy :)

DSC_0363DSC_0368DSC_0365DSC_0291W piątek po przyjeździe na miejsce, mieliśmy ognisko i było pieczenie kiełbasek. W niedzielę, gdy odjeżdżaliśmy, ostatnim punktem programu była wycieczka lasami państwowymi, okraszona również ogniskiem i kiełbaskami :) Uwielbiamy ogniska, więc dla nas idealnie. No i muszę tu oddać szacunek panom leśniczym. Wycieczka z nimi, to wspaniałe doznanie. Tak wiele ciekawostek z życia lasu usłyszałam, że z chęcią powtórzyłabym wędrówkę. Do tego historyczne opowieści dotyczące miejsc, w których byliśmy, samego pałacu i folwarku – naprawdę ten ostatni punkt programu okazał się strzałem w dziesiątkę. Tylko leśniczy potrafi mówić o roślinności z taką miłością i oddaniem. Bosko!

Bożenka i jej wróbelek :)

DSC_0406DSC_0414DSC_0417DSC_0424DSC_0432DSC_0445DSC_0450DSC_0452

DSC_0455 DSC_0456 DSC_0459 DSC_0475DSC_0476DSC_0466DSC_0470DSC_0471 DSC_0419

I parę kadrów ze wspomnianej wycieczki bryczką, podczas której złapała nas taka głupawka, że do dziś się zastanawiam jakim cudem z niej nie pospadaliśmy :)

DSC_0352DSC_0353Weekend upłynął bardzo szybko. Wiadomo, co dobre szybko się kończy. Mam nadzieję, że będziemy mieć jeszcze sposobność i tu wrócimy. Celowo w tej relacji nie szczędziłam zdjęć, żebyście mogli zobaczyć choć namiastkę tego wydarzenia. Warto o nim mówić, bo zorganizowanie tego typu atrakcji, nie należy do najłatwiejszych. To ogrom pracy dla organiztarów, mnóstwo telefonów i maili, nieprzespane noce. A to wszystko dla nas. Ludzi, którzy pragną się integrować, poznawać, kosztować regionalnych przysmaków, bogacić o wiedzę historyczną odwiedzanych miejsc. Dziękujemy bardzo Organizatorom, Klaudyna i Tomasz – wielkie brawa dla Was! Dziękujemy sposnsorom, których wymienię poniżej, oraz dziękujemy Wam – koledzy i koleżanki blogerzy. To od Was przecież wszystko się zaczyna :)

Już dziś tęsknimy do tych pięknych miejsc!

DSC_0334 DSC_0335 DSC_0341 DSC_0306 DSC_0397 DSC_0399

DSC_0405 DSC_0407 DSC_0478Sponsorzy wydarzenia, bez których nie byłoby nas tam:

Podobne wpisy

34 komentarze

  • Reply Natalia Jarocka 16 marca 2015 at 13:23

    To Pan Leśniczy chyba żyje czasami przed wojną :D

    Fajny ten weekend :)

  • Reply Gizanka 16 marca 2015 at 13:25

    Uwielbiam Galiny i bardzo żałuję, że tym razem nie mogliśmy się z Wami spotkać i uczestniczyć w tym weekendzie :(

    Polecam wizytę w Galinach w maju, wtedy jest na prawdę bajkowo jeśli lubisz takie klimaty:)

    • Reply Tosinkowo 17 marca 2015 at 08:09

      Bardzo żałuję! Takie klimaty kocham! w maju powiadasz? ;)

  • Reply Justyna 16 marca 2015 at 13:30

    Fiu fiu, cóż za rozpusta :). Boski czas ewidentnie! A co do zwierzaków, jakbyście miejsca nie mieli – zakładać farmę :))). Eko w modzie w końcu :).

    • Reply Tosinkowo 17 marca 2015 at 08:08

      rozpusta na całego! a wiadomo, pokazana mikroskopijna część ;) Farma to dobry pomysł pod warunkiem, że przyjechałabyś przy tym chodzić :P

  • Reply Justyna 16 marca 2015 at 13:31

    Aaa, zapomniałabym. Karolu wez sie ujawnij, a nie :). Niby jest a go ni ma :) :p, zjawa jaka :)

    • Reply Tosinkowo 17 marca 2015 at 08:07

      a co Wy się tak uparłyście, hę? ;)

      • Reply Guest 17 marca 2015 at 13:34

        Justyna- popieram! :-P

        • Reply Tosinkowo 18 marca 2015 at 08:22

          dzieci z sieci, to i chłop może :P

    • Reply Alicja Bułgajewska 17 marca 2015 at 13:35

      Justyna popieram!! :-P

  • Reply Sylwia Stankiewicz 16 marca 2015 at 13:42

    Cudownie bylo sie zniwu spotkac.

  • Reply pani rolnik 16 marca 2015 at 13:48

    Niesamowite miejsce, niesamowici ludzie – do następnego razu!

  • Reply Bożena Jędral 16 marca 2015 at 13:57

    Było cudownie, aż wyjeżdżać się nie chciało.

  • Reply momenty z życia 16 marca 2015 at 16:17

    Cudowny był ten weekend :) i miło było Cię poznać :)

    • Reply Tosinkowo 17 marca 2015 at 08:07

      wzajemnie! :) miło bardzo :)

  • Reply Kasia 16 marca 2015 at 18:12

    Musiało być cudownie!

  • Reply Magdalena Burek 16 marca 2015 at 22:24

    Jak tam pięknie:)) A Anielka i zwierzęta cudne zdjęcia:)) Jej włosy to chyba skradnę;d. A gdzie to Karol, wycięłaś go z tych zdjęć;pp? Wspólne zdjęcie kobitek bomba:) A jak zdrowie dzieciaków co w domu zostały, jest coś lepiej?? Buziole ogromne od głupolka:***

    • Reply Tosinkowo 17 marca 2015 at 08:06

      Madziu, jest cudnie! Włosy ma długaśne, ale sporo powycinała niecnota i wokół głowy ma koronę :P Karol na insta się pojawiał tu i ówdzie, myślisz, że za mało? :P
      zdrowie nie bardzo. Po wizycie u lekarza, kurujemy się. Oby do wiosny :*

      • Reply Magdalena Burek 17 marca 2015 at 08:12

        Oby do wiosny;)). To ja Wam zdrówko posyłam:**. No dobra inst modniejszy Karol slawniejszy:dd. No widać ze Nelka chce iść w ślady mamy; dd

  • Reply Sajkofanka Smaku 17 marca 2015 at 11:33

    Wspaniałe dzieciaki, aż chciałoby się mieć już swoje! Uwielbiam dużo zdjęć w postach, najlepsze wspomnienie, najlepszy obraz przedstawiający sytuację, a Twoje zdjęcia takie radosne! :)
    Miło było Was poznać i mam nadzieję, że do zobaczenia wkrótce!
    Pozdrawiają Natasza i Rafał

    • Reply Tosinkowo 18 marca 2015 at 08:23

      dzieci są wspaniałe, nieodmiennie namawiam do posiadania :) Zdjęcia radosne, bo sama radość towarzyszyła nam podczas tego weekendu. Cudownie było się poznać! Ja też pragnę powtórki :))) ściskamy Was!

  • Reply Alicja Bułgajewska 17 marca 2015 at 12:30

    Cudne miejsce!!!kocham takie klimaty!!!następnym razem zapakuję Wam się do bagażnika! :-D Nelinda cudowna jak zawsze <3 Karola trochę mało, ale wiesz wszędzie Ci paparazzi to się chłop ukrywa :-P

    • Reply Tosinkowo 18 marca 2015 at 08:24

      Alutek, miejsce przecudne! koniecznie musimy tam wrócić, a Ciebie porwać po drodze! Karola wystarczająco, uwierz :P

      • Reply Alicja Bułgajewska 18 marca 2015 at 13:42

        Dam się porwać! Z Wami zawsze i wszędzie!!! :-*

  • Reply Urszula Witkowska 20 marca 2015 at 08:06

    To był fantastyczny weekend! I bardzo się cieszę, że Was poznałam :) Prześliczne zdjęcia – takie pełne energii :) A Galiny mnie zauroczyły i liczę, że jeszcze będę miała okazję tam wrócić. Uściski ode mnie i Pozdrowienia od Damiana :)

    • Reply Tosinkowo 20 marca 2015 at 08:37

      oj tak! fantastyczny! Mnie Galiny również oczarowały, a już Gaja z Galin? wszak mam córeczkę Gaję, nie mogło być inaczej :) Ściskam Kochana i wieeelkie pozdrowienia dla Damiana :) Jesteście fantastyczni!

  • Reply Klaudyna Distaff 28 marca 2015 at 21:03

    Dziękuję Wam za ten czas! Uściski! :*

  • Leave a Reply