Bez kategorii

bilans, szczepienia i najazd na sklep.

28 lutego 2013

Dziś byliśmy z dziewczynkami na szczepieniach.Anielka-odra i różyczka, a Gajuchna pierwsza dawka skojarzonej.Wyprawa nieziemska.Samo ubranie i zapakowanie do auta naszych dam, wymagało nie lada organizacji.Najpierw ubrałam siebie, potem Nelę, którą Karol „po okutaniu” zabrał na dwór, a na końcu rozkrzyczaną Gaję.Pruła się jak diabli, gdy zakładałam Jej czapę i kombinezon.Ja spocona jak mysz, po raz kolejny pod nosem złorzeczyłam, że dzieć bezsmoczkowy (nie ma to jak zatkać rozdarte japiszcze:)
W aucie się uspokoiła, by w przychodni pokazać wszem i wobec, że jak zechce być śpiewaczką operową w przyszłości, to ma ku temu solidne podstawy.Anielka, jak to Anielka uśmiechy rozsyłała, zabawki dostępne w lokalu targała, a po szczepieniu płakała troszeńkę („mądra”matka pomyliła szczepienia i plasterek ze znieczulającym kremem nakleiła na udo, a nie na rączkę:/).Za to obraziła się na pielęgniarkę dokumentnie i do końca wizyty bezpardonowo odwracała się do niej zadkiem.Gaja cudnie, bo za mała, by coś skojarzyć, a tu krem zadziałał jak trzeba, bo matka więcej głupot nie czyniła.Następna wizyta dopiero w kwietniu a ostatnia dawka skojarzonej dla Neli w lipcu.Można odetchnąć.
Gajuchna z 2660g (waga w dniu wypisu ze szpitala) skoczyła na 3900g, a z Jej 49 cm, zrobiło się 53.
Anielka waży 10,8 kg i ma 81 cm wzrostu.
Panny na schwał!

Po części medycznej, nastąpiła rozrywkowa, gdy postanowiliśmy wstąpić do pobliskiego sklepu z „mydłem i powidłem”.Sklep duży, głównie z dzieciowymi ubrankami, więc matka wpadła w zakupowy szał, biegając od wieszaka do wieszaka, by zdążyć przed kolejnym spektaklem arii operowej.Gaja spała w foteliku, łypiąc ostrzegawczo okiem.Gdy próbowała zepsuć radość zakupów matce, ta bujnęła fotelik nogą, który sprytnie zamontowała sobie na stelażu, nie odrywając rąk od kolejnych wieszaków.Anielka natomiast postanowiła sprawdzić cierpliwość pań sprzedawczyń, łapiąc w swoje małe szpony, wszystkie drobne klamoty przy kasie.Panie przeszły test celująco, dzięki refleksowi i sprycie ojca.Na odchodne złapała zabawkę, która przykleiła się Jej do rączek, więc ojciec chciał nie chciał, zrobił abarot i rzucił się w wir badziewia, by dokupić coś dla pozostałych nieletnich.
Taa, wszyscy kochamy zakupy.

Podobne wpisy

129 komentarzy

  • Reply -klara 28 lutego 2013 at 18:01

    Gaja to już prawie dorosła :-D jak mądrze patrzy, no jak nic wszystko rozumie nawet jeśli nie skojarzyła, że szczepionka będzie skojarzona.
    Udały Wam się córy na schwał;-D na miejscu ekspedientek patrząc na Anielkę, wpadłabym w tą głębie czarnych oczu i na tym by się refleks mój skończył ;))
    no cóż tu mówić, dziewczyny piękne, rosną jak nie wiem, a gdzie ten czas leci? ;/
    przecież Gajka się wczoraj urodziła, a Nelka ledwo 2 dni temu ;o!
    a Mamie należy się order w dziedzinie logistyki ;-)))

    • Reply -klara 28 lutego 2013 at 20:54

      haha, odebrałam mejla – cieszę się, ;-DDDD bardzo!
      odpisałam, wraz z instrukcją w załączniku ;) powodzenia, mam nadzieję, że jakoś odczytasz;)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:47

      ekspedientki były zbyt młode i zbyt onieśmielone:P Ale nie ukrywam wodziły za Nelką wzrokiem:)
      Czas pędzi Klaro.Jak szalony.

  • Reply Misiakowa 28 lutego 2013 at 18:02

    oj tak, wyprawa z dziecmi to mega wyzwanie, jak nie wyczyn – cos o tym wiem! ;) Panienki, cudne – jak zawsze :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:48

      prawda?:) to dopiero jest wyzwanie;P

  • Reply wierszokletka 28 lutego 2013 at 18:09

    cud, miód i orzeszki! a właściwie to DWA CUDA! Buziaki :*******

  • Reply Aldamina 28 lutego 2013 at 18:18

    Cudowne dziewczynki, aż się nie mogę napatrzeć na te zdjęcia:)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:48

      dziękuję:))

  • Reply Tissana 28 lutego 2013 at 18:35

    Ja też się napatrzeć nie mogę na te cuda :) Gajusia z każdym dniem coraz piękniejsza, a Nela… a do Neluni to ja już nie mam słów! :)
    A chłopcy co robili w tym czasie? :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:49

      Tosio wyjechany, a Franio był z nianią:)

  • Reply Aniao24 28 lutego 2013 at 18:42

    kurde nie mogę wchodzić na Twojego bloga bo mnie ”zazdrość zjada” jak widzę Twoje śliczne córcie :) W Anielce się zakochałam,przyznaję bez bicia :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:50

      :PPP
      przyznam Ci się, że sama sobie Ich zazdroszczę:)

    • Reply Aniao24 2 marca 2013 at 20:14

      :))) Dobrze że dziewczyny będą miały ”do obrony” przed najazdem chłopaków starszych braci :)

  • Reply Noelka 28 lutego 2013 at 18:50

    Wy się mijacie z powołaniem!
    Wy fotografami zostańcie! Niektóre ze zdjęć są po prostu przepiękne i wręcz profesjonalne! I to nie jest kwestia aparatu! Wiem to na pewno!
    Ubudziubu biedna rąsia Anieluni :(
    A Emla naprawdę pomaga? Znieczula całkowicie czy tylko trochę? I myślisz że sprawdziła by się przy zabiegach kosmetycznych? Jestem cholernie nie odporna na ból… :-/
    Ja też lubię zakupy!
    Bynajmniej nie ciuchowe, przynajmniej jeśli chodzi o mnie :D
    Pokażesz co kupiłaś? :>

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:52

      a dziękuję, dziękuję, bo to ja jestem nadwornym fotografem blogowym:P
      Chciałabym mieć obiektyw lepsiejszy (za drogi), i fotoszopa bym chciała….a może nie, za bardzo bym poprawiała, a tak? co w domu, to widzicie;PPP
      Emla pomaga.Moja siostra (kosmetyczka) depilowała z emlą:P
      nie pokażę, bo boję się posądzenia mnie o zakupoholizm.

  • Reply Aga 28 lutego 2013 at 18:55

    JAKIE CUDNE DZIEWCZYNKI!!! Nie mogę się napatrzeć! Chociaż mi do dzieci raczej baaaardzo daleko to jak tu nie uśmiechać się widząc takie piękności?
    Swoją drogą skoro Lubek gra na gitarze to może Gaja zostanie piosenkarką? Pozostałe dzieciaki pewnie też się dorwą do jakiś instrumentów i możecie założyć zespół :D

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:53

      To dopiero będzie kapela:DDD
      a na dzieci warto zwracać uwagę w każdym wieku:)))
      :*

  • Reply Mama Żaneta 28 lutego 2013 at 18:57

    Kochana mimo potów i krzyków, wiem jak ucieszył Cię ten wypad. Wreszcie ruszyłaś się z domu… :) Piękne zdjęcia! Gajuniu nie rośnij tak dużo bo chcę Cię zobaczyć Calineczko taką malutką :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:54

      oj, tak…bardzo!:)))
      śpiesz się lepiej Ciotka!:P

  • Reply Asia 28 lutego 2013 at 19:02

    A na zdjeciach wydaje sie ze Nela wiecej wazy a jednak nie duzo. Oby zdrowo sie chowały.

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:55

      nasz pulpecik ważony był w opakowaniu, więc pewnie jest jeszcze mniej:P

  • Reply lena 28 lutego 2013 at 19:03

    Martus, panny piekniutkie:) te szczepienia to koszmar dziecinstwa:) buziolki dla dziewczyn!

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:55

      oj tak, szczepienia fajne nie są.
      :)

  • Reply kredeczka-z 28 lutego 2013 at 19:20

    Zazdroszczę Ci takich córeczek:)))Ja na miejscu Pań Sprzedawczyć od razu zakochałabym się w Anielce, bo Ona dokładnie wie, jak oczarować:)))Ale to chyba po mamusi:DDDDD A Gajusia duża panienka się robi:PPP

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:56

      udały mi się, sama je wciąż podziwiam:) wiem, nieskromne to.
      eee, mamusia tak nie oczarowuje:P

  • Reply Anonymous 28 lutego 2013 at 19:53

    Martuś a ja mam pytanie – jakiej maści używasz przed szczepieniem ? Bo czeka mnie wizyta z moją 5 letnią Córcią i strasznie to przeżywam :(
    Dziewczynki CUDNE :))
    Pozdrawiam
    Ala

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 20:25

      Alu kup w aptece emlę.My stosujemy w plasterkach, wystarczy przykleić na pół godziny przed wkłuciem, potem w miejsce po plasterku szczepić.
      :)

  • Reply agnes 28 lutego 2013 at 20:13

    Piękne modelki… Ach…

  • Reply Anonymous 28 lutego 2013 at 20:28

    One są Boskie :D A Gajusia jak pięknie się uśmiecha – całą gębulą,śmieszka mała:) i jak się zmieniła:)Niunia cioci najukochańsza:***Słów mi brakuje żeby wyrazić swój zachwyt nad tymi małymi cudami :*** Kochana już Cię widzę,jak po 6 tyg wyrwałaś się z domowych pieleszy :D Ten błysk w oku, włos rozwiany, uśmiech od ucha do ucha,tornado na wieszakach w poszukiwaniu najpiękniejszych ubranek :D A paniom ekspedientkom to się rzeczywiście order należy,że nie uległy wszech ogarniającemu urokowi Anielci i nie straciły czujności, tudzież nie sprezentowały czegoś Nelci:D ja bym się poddała i oddała wszystko patrząc w te czarne oczęta, w których utopić się można :D całuję Majka z Ł.
    P.S. widzę,że owiec nadal żyw i cieszy :D

    • Reply Anonymous 28 lutego 2013 at 20:34

      Jakiez one urocze:) slodkie i sliczne:) szczesciara, ze masz meza zawsze do pomocy:) Gdzie sie wam Franek zapodzial?:)

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 20:51

      och gdybyś mnie widziała:P włos rozwiany a na twarzy oczopląs:PPP
      Gaja tak się właśnie uśmiecha, całą jadaczką:))))
      Majucha, owiec jak widać ulubiona zabawka do szarpania, rzucania i ….spania:)
      a Miś serduszkowy był dziś z nami na szczepieniu:))))
      cholera, nawet dla mnie wyjątkowe to maskoty.Żadnych nie czyszczę z takim natchnieniem:)
      :***

      Karol w przypadku szczepień, lekarzy itp obecny jest zawsze.Franio został w domu pod czujnym okiem cioci Danusi:P

    • Reply Anonymous 28 lutego 2013 at 21:39

      ten drugi koment anonima to już nie ja :P podczepił się ktoś pode mnie :D Ha!znalazłam maskote dla Gai :D:D:D tylko jak ja tu przemycić pod czujnym okiem maskotkowego potworka Anielki no jak powiedz Ty mi Kochana??:P:***** Majka z Ł.
      P.S. co to będzie jak Ci się uda to Ł. przyjechać??strach się bać :D a właśnie jak butelkowanie, była jakaś próba??:)

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 22:07

      przeca wiem, co Ty naskrobiesz to ja po zapachu poznaję:P
      hahahahaha Aniela potłamsi, potarga i odda.Owcem się dzieli i lalą i misiem, dobra siostra jest.Sprawdza wytrzymałość jedynie:P
      ps.ja już tam jedną nogą jestem.Niunia z medeli ciągnie jak złoto:DDDD

  • Reply Sara Niedzielska 28 lutego 2013 at 20:38

    No to cała wyprawa na to szczepienie była. Fajnie, tak wesoło to opisałaś :) Dzielne dziewczyny były, moja po ostatnim szczepieniu do dziś mówi, że ręka ją boli, a szczepiona była na początku lutego. A zakupy w sklepie z dzieciowymi ubrankami, to coś, co lubię najbardziej :))) Modelki oczywiście wspaniałe jak zawsze!!!

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:57

      Dominika ma teksty:P
      Ja tez, ja też-sklepy dzieciowe mnie kochają:P

  • Reply Breed 28 lutego 2013 at 20:39

    Ślicznotki :)
    Podziwiam Cię, że przy takiej gromadce jeszcze znajdujesz czas na napisanie notki :)
    Ale z doświadczenia wiem, że człowiek bardziej jest zorganizowany jak ma wiele pracy niż jak ma za dużo wolnego ;)
    Co do Twojej córci, która się obraziła, to mi akurat przypomniało się jak moja obraziła się na mnie jak przekułam jej uszy… Nie odzywała się do mnie przez jakieś 100 km jazdy autem, mimo, że mówiłam do niej to oczy wbiła w szybę i zawzięcie milczała ;) dodam, że nie płakała, po prostu zawziętość, upór nie pozwolił jej na łzy… i tak jest do tej pory.
    Pozdrawiam :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:59

      pisanie mnie odpręża:))
      masz rację, im więcej obowiązków, tym masz lepiej wszystko poplanowane i paradoksalnie robi się więcej czasu.
      Kochana trafiły nam się zawzięte córy:P
      :*

  • Reply Magdalena Burek 28 lutego 2013 at 20:40

    Rosną te dziewczynki nie ma co:)Gajunia już ma takie rozumiejące oczęta. Zakupy to ja też uwielbiam:)Jakbym była ekspedientką to też nie umiałabym się oprzeć urokowi Anielki:)Buziak dla każdego z Tosinkowa:*:*

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 18:00

      rosną panienki ku naszej radości ale i smutkowi, bo zaraz będą duże:/
      buziaki:***

  • Reply Niebieska 28 lutego 2013 at 20:44

    Jak zwykle się na zdjęcia napatrzeć nie mogę ;). Obie przepiękne!
    A czym Anielka zakłóciła śnieżną biel bluzeczki ;)? Czyżby jakieś dobre jedzonko ;)?
    Gaja niezmiennie czarnulka, chyba będzie miała włoski po siostrze :P.
    P.S. Twoje porównanie przypomniało mi, że jak 6 lat temu chodziłam do sąsiadów niańczyć ich córcię to sąsiad przekręcił moje imię i dla nich pozostałam już Anielą :P. Niestety, sąsiedzi wyemigrowali a ja o tym totalnie zapomniałam… Ale jak widać podobieństwo imion jest, więc bez wątpienia jestem „Wasza” :D

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 20:54

      hahahahaha wiedziałam, że powinnam najpierw przebrać.To jabłuszko kochana, zjedzone tuż przed sesją fotograficzną:p
      Gaja ma jaśniejsze włoski, Franio takie miał, a dziś blondynek, więc nie nastawiam się na czerń u Gajuchny:)
      ps.Mowiłam, że jesteś nasza!:P
      :*

    • Reply Niebieska 28 lutego 2013 at 21:20

      E tam przebierać, jeszcze bym pomyślała, że idealne dziecko macie :P. Przynajmniej wiem, że to normalne dziecko, które przy jedzeniu musi się upaćkać :). Swoją drogą to strasznie urocze jest – widok malucha z jedzonkiem na buźce i całym sobie :D.
      Jeśli Gaja odziedziczy włosy po Franiu to też będzie miała prześliczne, na robieniu pasemek zaoszczędzi :).
      Bycie Waszą to normalnie komplement, dzięki :*

      Strasznie mnie wciągają te „pogaduchy” z Tobą, musisz być taka fajna :)?

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 22:05

      uspokajam, dzieci normalne, aż nadto.Jabłko było wszędzie:P
      o tak, po kim by nie miała, płakać nie będzie:)
      skoro się dogadujemy i obie wciągamy w dyskusję, twierdzę, że jesteśmy fajne obie.O!:)
      :*

    • Reply Niebieska 28 lutego 2013 at 23:02

      Dobrze, że (się) brudzą, bo gdyby nie to byłyby idealne ;).
      Takiej to dobrze – bujna czupryna w genach :D. Ja w dzieciństwie miałam trzy pióra na krzyż, żal na zdjęcia patrzeć. W wieku 5 lat mama mi zafundowała fryzurę „na chłopaka” i od tamtej pory jest lepiej, dużo lepiej ;P.
      Nie dość, żem Wasza to jeszcze fajna? Popadam w samozachwyt ;);*
      P.S. Co u Frania? Nie tęskni za Tosiem:)? Przecież Oni zawsze razem ;)!

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 18:01

      popadaj, popadaj:))
      eee tam, Franio ma Nelę jeszcze do zabawy.Mówi o Tosiu, rozmawiają przez telefon, ale tęsknota to zbyt dużo powiedziane:) nie mają czasu by tęsknić.

  • Reply Kasia Ł. 28 lutego 2013 at 20:51

    Jakie czudne Dziewczęta ^^ no i te włosiary Anielki no…wymiękam ;D

  • Reply Lux 28 lutego 2013 at 20:53

    Kochana, czy mam mowic, ze sa PIEKNE??!!
    Sama wiesz, ze tak jest! :)
    Opowiem Ci tylko jak bylo wczoraj u mnie w domku:
    moj maz kolejny raz zapytal: „siedzisz znowu w Tosinkowie?” moja odpowiedz „oczywiscie! spojrz!!” i wtedy powiekszylam zdjecie Anielki w trakcie zabawy, w pizamce, w opasce a moj stateczny , powazny maz, ojciec doroslych juz prawie dzieci usmiechnal sie, ale jak??? Z zachwytem, blyskiem w oku i zrozumieniem dla mojego nalogu :)
    Sciskam cudowna rodzinke!
    :*

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 20:55

      tak to Moja Droga napisałaś, że zwilgotniały mi oczy:***
      ściskam Cię mocno i pozdrawiam statecznego męża:D

  • Reply mamis 28 lutego 2013 at 21:03

    Ja też się wczoraj rzuciłam w wir zakupów dziecięcyhc :). Wpadłam do 5 10 15 i obkupiłam wszystkie Trzy :) Maja nie protestowała tylko grzecznie spałą w wózku. Widać lubi zakupy.

  • Reply wierszokletka 28 lutego 2013 at 21:09

    Jak zapowiedziałam, tak uczyniłam – notka jest już na http://www.opetana-samotnoscia.blog4u.pl, na Wierszokletkowie trzeba będzie poczekać, bo wena opuściła, chyba że podrzucisz jakiś temacik?

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 23:44

      a jak się tam u Ciebie zostawia komentarz???przerósł mnie Twój blog:P

    • Reply wierszokletka 1 marca 2013 at 07:25

      Komentarze–> otwiera się nowa strona i na samym dole pod notką –>komentuj i już :P w razie problemów, pisz! :))

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:20

      tak robiłam, a komentarz się nie pojawił

    • Reply wierszokletka 2 marca 2013 at 17:59

      hmmm, nie wiem dlaczego :/

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 18:02

      będę probować.Mi dla odmiany ktoś bombę pod notki postawił.Zaraz wybuchnie, już drży:P

    • Reply wierszokletka 2 marca 2013 at 22:14

      Ha ha, trolle są wszędzie :D ale u nie jest pięknie jak zawsze, nic nie lata :D

  • Reply Havana 28 lutego 2013 at 21:11

    No pięknie przybiera na wadze! Fajnie,że wyrwaliście się z domu,oczami wyobraźni próbowałam sobie Ciebie wyobrazić w tym sklepie,zawsze sie śmieję po zakupach jak wychodzę z dziećmi,że jednak matka zawsze da radę :P Jak my to robimy co? Nie dość,że się obłowimy,albo dzieci swe to jeszcze wertując wieszaki”ogarniamy” towarzystwo na tyle,aby było w miarę spokojnie nie ? :)

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 23:41

      dokładnie sobie mnie pewnie wyobraziłaś, sądząc po komentarzu:)
      Jasne, że dajemy radę.Kochana, kto jak nie my?:)
      Wszystko kupione, dzieci spokojne…a weź tak wyślij po to samo i z tym samym składem ojca:P

    • Reply Havana 1 marca 2013 at 07:05

      No way :D

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:19

      hihihi

  • Reply Martyś_Zuzia 28 lutego 2013 at 22:01

    Gaja rośnie i jest coraz bardziej kontaktowa – na zdjęciach coraz częściej ma otwarte oczka i do tego jeszcze pozuje :) Obie dziewczynki mają świetną stylistkę, a Anielkowe kwiaty we włosach są cudowne (a raczej kwiat). Gajusia czuprynkę też ma niezłą, niedługo siostrę dogoni! Ale im zazdroszczę takiej małej różnicy wieku, bardzo zazdroszczę!

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 23:40

      to prawda, uśmiecha się, wodzi wzrokiem:) jest coraz wspanialsza:))
      stylistka dziękuje;)
      Ja też żałuję, że nie mam takiej siostry.

  • Reply Anonymous 28 lutego 2013 at 22:12

    No to ja zacieszam na maxa i doczekac siem nie mogem:-D wiem ze przeprowadzilas szturm na mego Lubego:-P i bardzo dobrze:-D a co do maskota to w takim razie zakupiem jak Nelcia taka kochana jest i sie dzieli:-D Majka z Ł.:-D

    • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 22:41

      urzekł mnie człowiek „Panterą”:P i tym jak cudnie Cię nazywa „moja Pani” ach….:))))
      całujem:***

  • Reply Melkowa mama 28 lutego 2013 at 23:05

    AAAAAAA.
    Zakochałam się!!!
    Skąd Gai ciuszki z pierwszego zdjęcia?

  • Reply Marta Tosinkowo 28 lutego 2013 at 23:38

    bluzeczka next, leginsy h&m:)

  • Reply Anonymous 1 marca 2013 at 05:39

    What’s up mates, good piece of writing and fastidious urging commented here, I am in fact enjoying by these.

    Also visit my web page :: dell financial services

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:19

      welcome:)

  • Reply hanusia 1 marca 2013 at 07:15

    Anielka jaka czupryna czorna :D Ślinotok widzę dopadł dziewczynkę, czyżby zębole dawały tak popalić? Mój Dawid tak się ślinił, nie zdążyłam na spacer wyjść, a już dekolt cały mokry był. Gaja pięknie rośnie, jest taka delikatna :)
    Ps. Tak zabieraj dziewczynki na shopping i pokazuj co kobietki lubią najbardziej!
    -kajtusiowa mama

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:18

      diabełek anielski mamusi:P
      Oj, Aniu Niunia ślini się strasznie.Też nie nadążam przebierać, właśnie pojawiły się pierwsze trzonowce.
      Gaja taka Franiowa, delikatne ma rysy, to prawda.
      Z shoppingiem będą za pan brat:PPP

  • Reply Marta z Zuzanną 1 marca 2013 at 08:31

    Słodziaki heheh
    To zapraszmy do zabawy wysłałm ci meila :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:16

      Dzięki:))

  • Reply Nefrytowe Zwierciadło 1 marca 2013 at 11:09

    Oj tak, Medela choć droga rewelacyjnie zdaje egzamin :)

    Mówisz, że te plasterki pomagają?
    Dziewczynki wyglądają cudnie.
    Psiaczek Gajuni rewelacja :)

    Ten szał zakupowy, to ja doskonale rozumiem.
    Mam to samo jak czasem wpadnę po kolejną porcję ubranek dla Małej.

    I jak ładnie obie panienki rosną:)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:16

      jedyna butelka, która pannie przypasowała.Ale nie ma się co dziwić, naprawdę świetny „cysiowy” mechanizm.
      Nie ma to jak buszowanie w dziale dziecięcym:D

    • Reply Nefrytowe Zwierciadło 2 marca 2013 at 15:55

      To podobnie jak u nas.
      Butelka była wybawieniem w szpitalu kiedy miałam problem z nawałem a Mała z wędzidełkiem.

      Pozwoliłam sobie naskrobać mejla :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:25

      :DDD
      hura!:P

  • Reply Paula B 1 marca 2013 at 11:38

    Ale Ci Panienki rosną! Mogę patrzeć i patrzeć:)
    Gajuchna jaka już fajniutka -‚kontaktowa’, śmieje się całą buziunią:) Boskie są..

    Buziaki!:*

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:15

      to prawda.Uwielbiam Ją, gdy zaczyna szukać mnie wzrokiem i jak Jej się uda, to uśmiech na całą buzię:DDD
      :*

  • Reply mamaka 1 marca 2013 at 18:08

    Jeee ależ musiałaś szaleć po tym sklepie po tych tygodniach pobytu w domciu. No chwal się zdobyczami koniecznie tutaj nam. Udało Ci się coś zapewne cuuudnego znaleźć.Ależ dziewczynki Wam wydoroślały:-)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 08:13

      biegałam jak szalona, z dzikim obłędem w oczach:P
      nie pochwalę:) powiem tylko, że Anielka wzbogaciła się o nową furę ubrań:P
      zobaczysz na modelce:*

    • Reply mamaka 2 marca 2013 at 14:22

      to czekam z niecierpliwością na śliczną modelkę z Twoimi zdobyczami…na pewno będzie warto poczekać biorąc pod uwgę urok modelki:D

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:24

      :PPP
      no myślę;p

  • Reply Anonymous 1 marca 2013 at 19:41

    Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    • Reply Marta Tosinkowo 1 marca 2013 at 20:07

      Asiu wiele osób zna moje nazwisko, a nawet adres domowy, jednak jak zauważyłaś, nikt nie pisze do mnie z nazwiska, ani nie rozpowszechnia mojego adresu na blogu, który jest jednak publiczny, bez zapytania mnie o zgodę-tak się zazwyczaj postępuje.Nie rozumiem też Twojego stwierdzenia, że „Tosiek ……” nie pasuje i że jest to śmieszne.Może Cię doinformuje, że nie ma imienia Tosiek.W rzeczywistości to Antoni, my tylko synka nazywamy Tosiem.Nikt nie zapisał Go jako Tosia, a tym bardziej Tośka.Imiona moich dzieci pasują do nazwiska, dbałam o to.

    • Reply Anonymous 1 marca 2013 at 21:42

      Ja też szanuję Twoją prywatność, nie chciałam w ten sposób jej naruszyć, nie o to mi chodziło.

      Chyba jednak Antoni zdrobniale to Antoś/Tosio, a dla kumpli pewnie też Tosiek.

      Zresztą Twoja koleżanka niejaka Żaneta nigdy nie napisze Antoś,Franio, tylko zawsze Tosiek i Franek, więc…

    • Reply Marta Tosinkowo 1 marca 2013 at 21:48

      nie chodzi o to, że nikt ma nie mówić do Tosia:Tosiek, bo sami to robimy.Chodzi o to, że tak się raczej by nie przedstawiał:P

    • Reply Marta Tosinkowo 1 marca 2013 at 21:50

      poza tym kumple raczej nie wołają z imienia i nazwiska.A prywatność narusza się, podając na forum publicznym, bez zgody właściciela jego dane, więc….

    • Reply Anonymous 1 marca 2013 at 22:06

      …więc przepraszam.

    • Reply Anonymous 1 marca 2013 at 22:06

      …więc przepraszam.

    • Reply Marta Tosinkowo 1 marca 2013 at 22:09

      …więc nie ma o czym mówić:)

  • Reply Anonymous 1 marca 2013 at 22:10

    …i podlega to karze z kodeksu karnego wiec… a zreszta jak to sie u mnie na wsi w Ł. mowilo po nazwisku to po py….ku:-P A jak kumple beda na niego wolac to tylko i wylacznie Tosia sprawa:-P Majka z Ł.

    • Reply Marta Tosinkowo 1 marca 2013 at 22:59

      tęskniłam:***

    • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 07:17

      Ja też:*** Przyjeżdżaj już do Ł. bo usycham :D

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 07:57

      już za momencik, już za chwilunię:))

    • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 11:34

      :D:D:D:D:D miód na mą stęskniochaną duszę :D:D:D

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:22

      :***

  • Reply Anonymous 1 marca 2013 at 22:22

    jednak sie wtrace, skoro Marta nazywa sie tak, to Tosio musi troche inaczej, po Tacie. Nie sadzisz Asiu?

  • Reply Anowik 2 marca 2013 at 10:05

    Możesz powiedzieć mi o tych plastrach? Nie słyszałam a też czeka nas szczepienie

  • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 11:06

    Marta, fenomenalnie zorganizowałaś ten sklepik, jesteś genialna, podziwiam Cię! :):))

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 14:45

      dziękuję:) cieszę się, że się podoba:)

  • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 11:40

    Osoby bez konta składać zamówień nie mogą?

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 14:43

      mogą.Nie widzę żadnych przeszkód:)

    • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 15:46

      zablokowałaś możliwość komentowania w kramiku przez anionimowych

    • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 15:48

      aa trudno żeby ktoś pod notkami o Twoich Dzieciach składał zamówienia…

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:21

      już naprawiłam błąd, po prostu tak było ustawione i nawet nie pomyślałam, by to sprawdzić.

  • Reply -klara 2 marca 2013 at 15:26

    Ty Ty zawodowcu ;-) ale ładnie pokombinowałaś!
    po takim opisie w zakładce kontakt to ja bym od razu leciała zaoferować co mam najlepszego !

    A Tosinkowy kramik extra ;) pięknie uporządkowałaś, fajnie, czytelnie :)

    Marketingowiec jak się patrzy;)))

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:23

      :***
      a tak sobie pokombinowałam:P

  • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 15:49

    Marta dlaczego jakby to ująć Twoja strona się trzęsie? ;D

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:19

      cooo???:DDDD

    • Reply Anonymous 2 marca 2013 at 17:38

      Nie wiem czy ja tylko tak mam, czy też reszta Czytelniczek, ale cały czas na Twojej stronie są takie drgania.

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 17:45

      masz rację:-O
      nie mam pojęcia co to….:/
      Karol twierdzi, że zaraz wybuchnie:)

    • Reply Tissana 2 marca 2013 at 18:51

      U mnie wszystko ok – nic nie zapowiada wybuchu :D

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 18:56

      nie widzisz drgania? ło matko! ja widzę, inni też…Paulinko, co piłaś?:PPP

    • Reply Tissana 2 marca 2013 at 20:10

      Ja właśnie nic, a Wy? :D
      Serio Wam coś drga? :) A co? :P

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 20:18

      cały czas mi drga tekst w notkach:)
      w głowę zachodzę co z tym zrobić:/

    • Reply Tissana 2 marca 2013 at 20:31

      Przestać pić :D:D:D
      Jakiej przeglądarki używasz?

  • Reply margol1985 2 marca 2013 at 18:47

    Nelunia jest jak panienka z obrazka oo:O Normalnie sobie chyba wydrukuję jej zdjęcie i powieszę nad łóżkiem:D Zazdroszczę ci jej strasznie:* Gajunia następna laleczka, nic dodać nic ująć. Jesteście cudni wszyscy:) Całuję:*

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 18:58

      Bardzo dziękuję:)))
      jestem strasznie dumna z urody córci.Gaja na razie maleńka, ale po Anielce już widać tę kobiecą naturę:)))

  • Reply Tissana 2 marca 2013 at 20:13

    Jakbyś kiedyś szukała niani to daj znać :) Zwolnię ja się z pracy i to nic, że usiądę naprzeciw Neluni i będę się na nia gapiła z otwartą buzią i to nic, że po xxx godzinach wrócisz i zauważysz, że nic nie jadła, to nic… Pamiętaj wtedy tylko, że to nie moja wina, że jest tak zachwycająca, że człowiek zapomina co miał robić itd… :)

    • Reply ma~ 2 marca 2013 at 20:17

      hahahahahahha rozwaliłaś mnie tym komentarzem:PPP
      będę pamiętać:)))

    • Reply Tissana 2 marca 2013 at 20:34

      Absolutnie nia miałam zamiaru nikogo rozwalać :D:D
      Bo jak wytłumaczyć to, że od 2 dni co mam coś zrobić, a wchodzę najpierw tu, to potem siedzę jak głupia i się patrzę i patrze, po czym wyłączam komputer, przypominając sobie po jakimś czasie co miałam zrobić :))
      A Gajunia też coraz śliczniejsza i az strach pomyśleć, co za kilka miesięcy będzie :))

    • Reply ma~ 3 marca 2013 at 17:40

      fajnie, że zobaczysz je na żywo:) bardzo się cieszę:*:)

    Leave a Reply