Kobieta

akt I „na poczcie”

18 października 2013

Wybrałam się na pocztę.
Do okienka niewielka kolejka, a za szybką pani, która gdyby mogła, strzelałaby do petentów, bo widocznie pojawili się, nim zdążyła dopić kawę.
Stoję i obserwuję. Przede mną trzy osoby. Matka z dziecięciem na ręku, starszy pan i nastolatek.
Kolej matki:
-poproszę kopertę i…
-którą?!
a taką, żeby mi się ta książeczka zmieściła (i podnosi Ci matka do góry coś na kształt zeszytu), drugą ręką przytrzymując szamoczące się już dziecko.
a co ja mam linijkę w oku, proszę pani?!
przyglądam się…widzę jak matka pokazuje palcem na szybkę, za którą w rządku leżą ułożone od najmniejszej do największej koperty bąbelkowe-wskazując jedną z nich. Na jej twarz wylewa się rumieniec. Dziecko zaczyna płakać zniecierpliwione, pani zza okienka zaczyna teatralnie wzdychać, sugerując matce, że przez jej rozwydrzone dziecko skupić się nie może. W końcu matka kopertę dostaje, a w gratisie przyjmuje pełne politowania spojrzenie (no tak, nawet dziecka wychować nie potrafi…)

Kolej starszego pana. Dziadziuś. Powolny z racji wieku, uśmiechnięty z racji charakteru.
-dzień dobry kierowniczko!
a jaki on tam dobry?! co dla pana?
-a ja chciałbym zapytać: jak najszybciej list dotrze do córki-na kiedy? Wie pani, ona za granicą, a ja….
panie, ale za jaką granicą?! o matko ludziom to się wydaje, że ja wróżką jestem… kolejne wzdychania pełne dezaprobaty.
Dziadziuś gubi uśmiech, podaje bez słowa zaadresowaną do córki kopertę. Cisza, przerywana uderzeniem stempla pocztowego. Potem jeszcze pieniążek, który wypada z trzęsącej się z racji wieku dłoni…i staruch z głowy…

Następny do ścięcia nastolatek. Chce tylko długopis, ale nie czarny a są same czarne!
-a co to za różnica? bierz! ważne, że nie czerwony! bo tym to w szkole nie można…
Młody bierze czarny, a ja zastanawiam się, czy ze strachu, czy faktycznie przestał dostrzegać różnicę?

Moja kolej.
Podchodzę do okienka, niespiesznie wyciągając reklamówkę z zawartością, którą chcę przed wysłaniem zapakować w bąbelkową.
-poproszę kopertę bąbelkową, taką by mi to (pokazuje reklamówkę) się zmieściło!!! 
specjalnie pożyczam ton, od pani zza szybki.
-I jeszcze proszę mi powiedzieć, na kiedy mi to dojdzie pod ten adres?! podtykam karteluszek z zapisanym miejscem.
O dziwo! niemiluch zza szybki odpowiada dość spokojnie, podając kopertę (jednak ma linijkę w oku) idealną.
Pakuję przy niej, nie spiesząc się wcale. Kątem oka zauważam, że pomimo tego, że za mną nikt nie stoi, kobieta staje się niecierpliwa. Zaczyna się kolejny akt westchnień i pochrząkiwań.
Przerywam pakowanie i proszę o druk, bo chcę wysłać poleconym.
Dostaję druk, a wraz z nim długo tłumione i już bardzo nerwowe:
coś jeszcze???!!!

-tak. długopis!
 niebieski!!!

kurtyna.

Podobne wpisy

92 komentarze

  • Reply Noelka 18 października 2013 at 18:30

    A ja powiem tylko: Rany Boskie. Łaski robi, że…robi. A raczej zarabia. Na chleb. Bosz, jak ja nie znoszę takich choler cholernych !!!!

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 18:59

      a wiesz, gdzie wysyłałam?:P

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 19:02

      Na górę czarownic :PPP
      Mówię Ci Matuchna! Jeszcze parę takich przesyłanek i My razem świat zmienimy…
      :PPPP

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:07

      hahahaha
      a jasne, że zmienimy! co???my??? my nie zmienimy???:P

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 19:12

      W matce i dzieciach sześciu (się przyłącze-taka będę!) siła!
      Na początek jak już:
      -Będę dużo zarabiać
      -Znajdę męża
      -Adoptuje Ci wnuczkę (buhahahhahaha)
      -Zbuduje se dom
      -Założę fundacje
      to się do Ciebie przeprowadzę (prawda, że prosste?) albo już na stówkę bliżej Ciebie! I wtedy poznasz smak miłych pań z poczty. Na takie panie Natalka na wózku jest najlepsza!
      Ileż to ja już lań pupska małych dzieci w supermarkecie udaremniła i awantur zapobiegła to moje… :P

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:15

      podobuje mi się ten plan!
      czymam za słowo:))))

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 19:19

      A! Słuchajta! Jest no sprawa!
      Gadałam se ja dziś z Babą z lustra-notabene mamą numer pięć (fajo, nie?!) i powstała petycja! Do Ciebie! Poematem pisana! Pozwolę se przytoczyć!
      Marto droga, Marto droga!
      Przyjedź proszę do Krakowa!
      Od myślenia boli głowa,
      jak Cię ściągnąć matko droga?
      Wszak w Krakowie towarzycho,
      czeka na Cię z ciasta michą.
      Beti pokój już szykuje,
      Natuśka już imprę szykuje!
      Ale Ciebie wciątu brak!
      Matko Marto! No jak to tak?!

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 19:19

      wciąż tu* psia krew. Przez ten błąd pewnie będzie negatyw… :<

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:23

      To ja się przyłączam:)) Zresztą miała być objazdówka Marty i Mai:))

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:25

      o mój Boże, o mój Boże!
      cóż ja na spotkanie włożę???
      taka impra, takie żarcie!
      dałyście zagwozdkę Marcie…
      Już bym do Was ja leciała,
      gdyby nie cycoholiczka mała
      ale, ale Ona rośnie,
      więc czekajta mnie przy wiośnie,
      bo na zimę się nie piszę,
      wtedy w domu dupsko kiszę.
      a na wiosnę radość, maj
      lecę, pędzę! pata taj!

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:28

      Ze mnie niestety poeta nie jest, więc pozostaje mi prosić i czekać do wiosny:))

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 19:28

      No dobra… przebiłaś jak zawsze…
      hihihihihiih :D
      Od śmiechu się chudnie, także dzięki, dzięki!!! :D
      A tymczasem idę-bo się rozkręcam mimowolnie!Ja po prostu bym ci żyć nie dała!
      Dobranoc! I też czymam!! za słowo!

    • Reply -klara 18 października 2013 at 19:29

      Hahahs uwielbiam Was! Odkurzacie zagajacz!!brakuje mi takich złotek!! Dziefffffczyny no

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:30

      hahahahaha też się pośmiałam:)))) wariatki:)))) dziewczynki na bank się widzimy! a co!

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:31

      No ba:)) Nie ma innego wyjścia:)

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:32

      Klarcik, czytasz w myślach! zaGAJAcz wskrzeszony będzie w przyszłym tygodniu-zmieniają mi net, będzie śmigał, to się będzie działo:P:P:P

    • Reply -klara 18 października 2013 at 19:34

      Looooove wielki e…Alleluja niech żyją szybkie internety.. Hip hip huraaaa

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:36

      chłop mi na słupie kilka godzin siedział, bo powiedział, że się da-choć inne firmy mówiły, że nie:P kabel ciągnął z kilometr::P:P:P i od jutra, podobno……huuuurrrrraaaaa
      kiedyś nas zamkną w pokojach bez klamkuf:P

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:38

      Jak zamkną nas razem to niech zamykają;pp

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:40

      o tym samym pomyślałam:P

    • Reply -klara 18 października 2013 at 19:40

      A jakby w jednym wolnym zamknęli to by się działo…. :ppppp

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 19:44

      Cicho bo wrócę! rozejść się!

    • Reply -klara 18 października 2013 at 19:44

      Hahahshs jaka telepatia :pppp

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:45

      Oj działoby się, działo;ppp

    • Reply -klara 18 października 2013 at 19:45

      Marcik brakuje mi nagłówka na górze:D machnelabys coś Artystko!;)))))

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:48

      Tosinkowe Opowieści-każda szajba się tu zmieści!
      co Ty na to?:)

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:49

      Nati wracaj:)))

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:50

      Ja jestem za:))

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 19:50

      Będę twarda ]:->

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 19:52

      To ja jutro będę o Tobie pamiętać, jak będę chciała być miękka;dd

    • Reply -klara 18 października 2013 at 19:53

      Mi chodziło o to zdjęcie :D co było i znikło:ppp Nati nie zamulaj tylko bądź:))) tu!!

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 20:04

      Cholera… wpisze se Was do używek na fejsie.

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 20:06

      hahahha

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 20:06

      hahahahahaha Natka-padłam:D

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 20:06

      Zresztą wpisz gdzie chcesz, tylko nie znikaj:))

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 20:06

      Klaro mało Ci zdjenciuf?

    • Reply -klara 18 października 2013 at 20:09

      Twoich zdjeciufff zawsze mało;))) Nati padam..to co terapia grupowa???

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 20:11

      Jestem Natka… I nie zerkałam na tosinków pięć minut.

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 20:13

      Tak długo;pp???

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 20:13

      Fariatki:D Faktycznie zaGAJAcza brakuje:P

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 20:15

      Tak. Ale nie próbuj, bo oko potem lata :<

    • Reply -klara 18 października 2013 at 20:15

      Hahaha jestem.klata i odświeżam co minute stronę i fejsa :pppp

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 20:16

      Oj brakuje, brakuje:DD

    • Reply Noelka 18 października 2013 at 20:18

      Cześć Klarooo!

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 20:18

      ja też odświeżam non stop;pp

    • Reply -klara 18 października 2013 at 20:27

      Wszystkie do terapii się kwalifikuja:D zaliczę jeszcze Marte bo tu piszę i Maję boto jej sis:ppppq

    • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 21:02

      ewidentnie terapię widzę;pp Zaliczaj, zaliczaj a co przeca one takie same jak my;dd

  • Reply Tissana 18 października 2013 at 18:31

    Chciałabym zobaczyć minę tejże pani :D :D :D
    I co z tym długopisem? ;)
    Wyczarowała?

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:00

      to było najdobitniejsze „nie ma!!!” jakie słyszałam:P a minę ma okropną-zawsze:P:P:P

    • Reply Tissana 18 października 2013 at 19:03

      trzeba było język jej pokazać :D

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:06

      wiesz jak kusiło?:P

    • Reply Tissana 18 października 2013 at 19:08

      Potrafię uwierzyć :D

  • Reply Andzia Smoczyca 18 października 2013 at 18:33

    ależ ją załatwiłaś ;)

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:01

      kto mieczem wojuje….:)

  • Reply Tissana 18 października 2013 at 18:33

    Sprzedajesz jeszcze jakies ubranka dla dzieciaczków? :) I np.masz kilka fajnych (w sumie tylko takie posiadasz) dla maleńkiej dziewczynki?

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 18:58

      kochana większość przekazałam bratowej (macie terminy chyba bardzo zbliżone), ale zobaczę, może coś jeszcze mi zostało:) dam znać:*

    • Reply Tissana 18 października 2013 at 19:04

      Tak, z tego co pamiętam różnica około 2 tygodni (o ile dobrze pamiętam, bo sklerozę mam)

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:06

      Agnieszki Maleńka ułożyła się pośladkowo, jeśli na następnej wizycie się okaże, że jednak obrócić się nie zamierza, na 17 listopada ma cesarkę.

    • Reply Tissana 18 października 2013 at 19:08

      Moja póki co też pośladkowo i również czekam do następnej wizyty…

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:10

      a to dziewczyny no, no:)

  • Reply Mych: 18 października 2013 at 18:39

    Uśmiałam się bardzo XD Tak właśnie trzeba, ludzie są za grzeczni, mylą „grzeczny” z „dobry”. <3 za tą akcję.

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 18:59

      od dawna tak reaguję. To najlepsze co możemy robić w takich sytuacjach. Pięknym za nadobne.
      :*

  • Reply Anonymous 18 października 2013 at 18:43

    HA HA HA MARTUŚ, Ty to jesteś poprostu GIT KOBITA:-) Pozdrawiam. Niania Ola:-)

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 18:56

      Ola oj Ty z psem mnie przebiłaś:P:P:P KIEDY SIĘ SPOTKAMY???? ja się pytam grzecznie?:P

  • Reply Magdalena Burek 18 października 2013 at 18:46

    Martuś jesteś świetna:)) Wielbię Cię:))

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:02

      z wzajemnością:***:))

  • Reply mama pisarka 18 października 2013 at 18:54

    I co? Znalazła niebieski?!

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 18:55

      to było najdonośniejsze „nie ma!” jakie słyszałam:)

    • Reply mama pisarka 18 października 2013 at 19:44

      no, to przynajmniej wiadomo, że pani ma dobry głos, powinna zmienić pracę i zostać… suflerem ;P

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 20:07

      uuu, spokojnie dałaby radę.

  • Reply Anonymous 18 października 2013 at 18:59

    Na mojej poczcie to samo :/ Bylam z dwojką , mowilam Ci… koszmar. Tylko nasz listonisz tam nie pasuje, złoty czlowiek :-)
    Kamila

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 19:02

      pamiętam….masakra. Nasz listonosz też świetny-no popatrz:)

  • Reply kasia z dzieciakami 18 października 2013 at 19:44

    Też ostatnio byłam na poczcie…i przede mną był starszy Pan o kartkę papieru prosił…babka wrednym wzrokiem mu podała jakby ta kartka kosztowała ją jakis majątek wielki…aż starszy Pan ją przeprosił za kłopot…ale ona zawsze taka…Pani w okienku obok, pomimo, że starszapotrafi 3 osoby obsłużyć i zawsze się uśmiecha, nawet kiedyś Michasiowi lizaka dała…a tamta zawsze taka wredna…a jak wchodzisz to cię lustruje z góry na dół jakby chciała zahipnotyzowac i odesłać gdzie indziej…

  • Reply Kamyczek 18 października 2013 at 20:00

    Większość Pań, które siedzą po drugiej stronie okienka tak ma, wnioskuję to ze swoich doświadczeń. Może im za tymi szybami tlenu brakuje i chcą jak najszybciej skończyć pracę, by wyjść się dotlenić;).
    A to sytuacja z życia wzięta:
    Pewnego razu przychodzę na dworzec PKP w Gdyni, celem kupienia biletu powrotnego do domu. Podchodzę do okienka, proszę o bilet relacji takiej i takiej, ze zniżką taką i taką, o tej i o tej godzinie, wtedy i wtedy. Wyciągam stosowny papierek, który uprawnia mnie do zniżki.
    Kobieta patrzy na mnie tępym wzrokiem, za chwilę otrzepuje się niczym gęś wyścigowa i zaczyna szukać.
    Szuka.
    Szuka.
    I szuka…
    Nagle raczyła przemówić:
    – Nie ma takiego pociągu, nie ma takiej zniżki, w ogóle nie wiem skąd Pani wzięła takie informacje!
    Ja na to, ze stoickim spokojem, odpowiadam, że nie dalej jak dwa tygodnie temu nim jechałam tyle tylko, że w przeciwnym kierunku. By poprzeć wiarygodność istnienia owego pociągu wyciągnęłam telefon i pokazuję jej w internecie, na oficjalnej stronie, rozkład, gdzie pociąg figuruje.
    Kobieta marszczy nos, zastanawia się, rzuca okiem raz na mnie, a raz na komputer. Za ułamek chwili, jak nie wyparuje:
    – No, przecież ślepa nie jestem!
    – Sugeruje Pani, że dostałam się tutaj pociągiem widmo? – pytam.
    – Kto to wie – odpowiada z uniesioną wysoko głową.
    Zagotowałam. Rozglądnęłam się dookoła, nie dowierzając w to, co usłyszałam. Kilka głębokich wdechów, odejście od okienka bez do widzenia.

    Przy okienku ów Babola spędziłam pięćdziesiąt minut.

    Podeszłam do okienka obok. Bilet kupiłam w 2 minuty.Bez najmniejszych problemów. Nagle się okazało, że wspomniany pociąg nie jest żadnym widmem i że zniżka również istnieje.

    Pani z okienka numer jeden, chyba, chciało się siku lub była głodna albo poczuła nieodpartą potrzebę nakarmienia Adolfa (raka) dymem papierosowym, bo gdy wychodziłam z dworca, to w okienku wisiała kartka z napisem: Przerwa.

    • Reply ma~ 18 października 2013 at 20:15

      o matko! niezła historia-a babsztyla współczuję. Mam takiego u siebie:P

    • Reply Kamyczek 18 października 2013 at 20:18

      Takie, to się chyba same sieją. Wszędzie. No doprawdy ;).

  • Reply Dominika Frankowska 18 października 2013 at 20:13

    uwielbiam Cię czytać naprawdę! :))) pozdrawiam serdecznie

  • Reply hanusia 18 października 2013 at 20:15

    Ha ha… Marto, to chyba panie na poczcie takie wszędzie :) Kiedyś zwracając uwagę jednej takiej, że niemiła bez uśmiechu za tym okienkiem, odpowiedziała mi krótko, że za te wynagrodzenie nikt by nie był miły i lada moment zaczną taki strajk, że się ludziom odechce na pocztę przychodzić…
    Nie mogę doczekać się drugiej części! Czy weszły pani „w pięty” twoje celowe żądania czy dostałaś i Ty po uszach??? ;)
    -kajtusiowa mama

  • Reply ma~ 18 października 2013 at 20:16

    bardzo mi miło:))) pozdrawiamy stadnie:))

  • Reply Mama Ka 18 października 2013 at 20:45

    Brawo!

  • Reply Marta K 18 października 2013 at 20:53

    Choćbym nie wiem jak bardzo zdołowana tu wchodziła – po przeczytaniu kilku słów micha sama się uśmiecha… I życie wydaje się znów bardziej kolorowe :)

  • Reply Artur Mazur 18 października 2013 at 21:52

    Brawo! :) Jak zwykle po przeczytaniu szeroki uśmiech zagościł na mojej twarzy ;-)

  • Reply Aga 19 października 2013 at 09:47

    skąd ja to znam… u mnie na Mazurach nigdy nie spotkałam miłej Pani na poczcie. Zawsze pretensje o wszystko. Raz wyszła sobie „z okienka” nic nie mówiąc na 30 minut i wróciła z kawą i ciastkami. Chamstwo :/ a wtedy chciałyśmy z mamą nadać paczkę do UK.
    Warszawa z kolei bardzo, bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Panie miłe, uprzejme, wytłumaczą co trzeba zrobić. Jak miałam wysłać paczkę do USA to dopiero „bałam się” co kobita w okienku powie, nawrzeszczy, że proszę o podanie ceny itd. A tu okazała się bardzo, bardzo miła, sympatyczna itd. Wytłumaczyła mi wszystko, jeszcze zrobiła tak, że było taniej i zamiast 80 zł zapłaciłam 50 :)
    Wczoraj też byłam na poczcie i nie miałam żadnych nieprzyjemnych sytuacji.

    • Reply ona 20 października 2013 at 18:52

      No i co z tego, że przyszła z kawą?? Ty normalna jesteś? Ma cały dzień nic nie jeść, bo jaśnie królewna czeka? Każdemu w pracy należy się przerwa. Takie rzeczy się z przełożonym, a nie z tobą ustala. Jakbyś mogła to byś jeszcze jej do łazienki nie dała iść, bo jaśnie ludzie czekają tak?

    • Reply Aga 22 października 2013 at 15:11

      chodziło mi o to, że można kulturalnie powiedzieć, że idzie na przerwę, albo otworzyć drugie okienko.

  • Reply margol1985 19 października 2013 at 10:57

    Wredota jedna pff;/ U nas takie w banku siedzą… Nie dalej jak w czwartek mój chłopak miał taką „przyjmność” z taką panią pogawędzić. Chciał tylko pieniążki wypłacić:

    D: Chciałbym pobrać 500 złoty.
    Pani zmierzyła wzrokiem i: Z bankomatu Pan nie raczy?!
    D: Mam limit.
    P: Limit można zwiększyć!

    A że niestety mój Pan nie lubi się kłócić, więc już się nie odezwał… A pieniążki się znalazły i wypłaciła. Ostatni raz tu pobierał.

  • Reply Miśka 19 października 2013 at 13:48

    Ręce i cycki opadają:(

  • Reply Aniao24 19 października 2013 at 16:33

    heheheh,choć to bardziej ;/ niż do śmiechu

  • Reply zuzanabb 19 października 2013 at 17:14

    I dobrześ zrobiła! Na buraka i bufona działa tylko buraczane działanie i bufoniaste zachowanie!

  • Reply monpetitmonde 19 października 2013 at 22:22

    bezbłędnie..

  • Reply Anonymous 20 października 2013 at 09:31

    Kochani podziwiam za ” cierpliwość ” do tego typu osób , które się męczą w pracy. Dla mnie jest krótka piłka – skarga do kierowniczki i tyle. Niech się jedna z drugą przejdzie do Urzędu Pracy i zobaczy ile osób szuka pracy , to może swoją zacznie szanować .
    Pozdrawiam
    Ala

  • Reply Anonymous 20 października 2013 at 21:10

    Ależ babsku dokopałaś! Należało się! Też w taki sposób nauczam ludzi;D Brawo Marta, brawo!!! Ania M.S.

  • Leave a Reply