Bez kategorii

A dziś o Franiu…

2 października 2012

…bo dawno przecież nie było.
Cudny ten chłopak nasz, oj cudny.
Gada jak najęty, mowa gna do przodu, choć przyznam się Wam po cichu, że ja wcale nie raduje się z każdego poprawnie wypowiedzianego słowa.Może to i dziwne, ale tak naprawdę przy Tosiu, który zaczął mówić tuż po pierwszym roku życia, ominęły nas te wszystkie przekręcania i domysły nasze, o co Mu może chodzić:)
Franio fundował nam taki misz-masz słowny, że aż żal, że to mija.Dziś mówi całkiem, całkiem.Większość ludzi (nie tylko rodzina:) Go rozumie.Wszystkie słowa powtórzy, choć nie wszystkie oczywiście bezbłędnie.Z przyzwyczajeń też Mu wiele zostało, bo na przykład potrafi powiedzieć „jąćki”( rączki), ale gdy chce, by Go podnieść, po staremu woła:”na sioki”.
Z moich ulubionych są jeszcze „łośki” i nie od łosi proszę państwa, a od draży.”Łośki”to groszki.
Gdy bawi się z bratem w postaci, często każe wołać do siebie „pan titant” albo „pan nipitan” (pan policjant albo pan kapitan).
I podobnie jak niegdyś Tosio, tata to dla niego ona:) Bo tata pojechała, tata zrobiła, tata pokazała.
Mały w pełni akceptuje wyjazdy Tosia do przedszkola. Nie stoi pod drzwiami, nie domaga się towarzyszenia bratu, jedynie co, to jak w zegarze (a na nim się nie zna przecież) po godzinie trzynastej przypomina:” mama jedź po Tosia”. Zadziwia mnie to niezmiennie.
Z mniej radosnych wieści, nadal Franio jest wielbicielem pampersów.Gdy było ciepło na dworze, cudnie szła nauka odstawiania od pieluch.Nie przejmowałam się, że się posika, po prostu przebierałam, gdy zdarzył się wypadek (a zdarzały się coraz rzadziej).Potem, gdy przyszło zimne powietrze, na dwór wkładałam Mu pieluchę, ze strachu, że się posika, zmarznie a ja nie zawsze jestem przecież przy Nim, by sprawdzić.Podczas choroby ostatniej znów się pieluchowaliśmy i efekt jest taki, że te drobne (a dla nas całkiem spore) sukcesy odpieluchowywania szlag trafił.Dziś Franio znów jest dzidzią w pampersie, a do toalety woła jedynie rano, po przebudzeniu.No cóż, wydawało mi się, że Tosio późno oduczył się siusiania w pieluchę, a miał równe 2 latka.To teraz mam:)
Do trzeciego roku nam zejdzie przy takich postępach.
Śmieszne jest to, że od dłuższego już czasu Francik i Anielka noszą te same pieluchy, tzn ten sam rozmiar.Niuniek ma tak małą (no męską przecież) dupinkę, że czwórki pasują jak ulał;) Jak widzę pampersy oznaczone cyfrą 6, to zastanawiam się w jakim wieku, lub jakich gabarytów dzieci z nich korzystają;)
I pewnie dla wielu problem pieluszkowy w wieku 2 lat i 8 miesięcy, byłby nie do przyjęcia, ale nam snu z powiek nie spędza i nie widzę problemu, by to ukrywać, czy wręcz się tego wstydzić.W Tosia grupie (czterolatków) jest chłopczyk, który ma podobne problemy, na szczęście panie nie karcą chłopca, a wspierają, gdy zdarzy się „wypadek”.Wiadomo nie od dziś, że maluchy rozwijają się, każde w swoim tempie. Nic na siłę.
Oczywiście zdaję sobie też sprawę, że gdybym miała więcej czasu dla każdego z dziecka osobno, problem ten mielibyśmy za sobą, więc nie do końca w naszym przypadku, zależy to tylko i wyłącznie od tempa rozwoju dziecka.Zwyczajnie, wygodniej mi włożyć pieluchę dziecku i skupić się na pozostałych czynnościach, których przy moich maluchach jest cała masa:) Łudzę się, że gdy nadejdzie czas, Franio, jak kiedyś Tosio zdejmie pieluchę i zacznie załatwiać swoje potrzeby fizjologiczne tam, gdzie powinien, bez „wypadków”.A ja nie będę musiała ganiać wszędzie z mopem.
(jakbym nie ganiała:)
w każdym razie wycierając siuśki dziecka.

Z apetytem nadal u Frania wspaniale, w co nie łatwo uwierzyć, patrząc na Jego drobne gabaryty:)Chłopak je dużo, chętnie i bez wybrzydzania.Przeciwieństwo Tosia.
Czuły jest niezmiennie, powtarza, że kocha do znudzenia (eee, to się przecież nie nudzi), całuje, prosi o masowanie plecków, smeranie po buźce, głasaknie po włoskach.
Do Anielki z cudowną czułością mówi:”Aniejko…Nejusiu…Nejko…Nejećko…” a mała kokietka wdzięczy się wtedy podwójnie.

Ale co tam będę Go opisywała, lepiej zobaczcie sami.
Cudo moje kochane

mieć wyobraźnię dziecka…wszystko stałoby się możliwe:)

Podobne wpisy

65 komentarzy

  • Reply Natalia 2 października 2012 at 08:13

    Szóstki pewnie używają mamy dzieci, które mają problemy z nocnym moczeniem się. Tak myślę.
    A Franio niedługo sam zrezygnuje z pieluchy, zobaczysz. Ponoć, że w życiu każdego malucha nadchodzi takie coś, że pampersik zaczyna przeszkadzać. Wazne że nie robisz nic na siłę :*
    Jaki śliczny pan chrupek na zdjęciu:* i śliczna mała Mi. A raczej kolorowa stópka:*

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 11:01

      albo jak niżej poczytałam, mamy dużych dzieci.Zgadzam się Natuśka, mądrze prawisz:*
      Pan chrupek podjadał siostrze jedzonko…jak zwykle zresztą;p

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 2 października 2012 at 08:16

    Piękny jest :) Taki właśnie do głaskania i przytulania :)) I sweterek mięciuchny… mniam :)) Jula też się odpieluchowała dopiero przed 3 urodzinami i nie widzę w tym jakiejś strasznej masakry – przyjdzie na to czas to i Franek powie pielusze papa ;) A przekręcajki są boskie :D I zaraz ich zabraknie u mnie :/ A u Ciebie zaczną się od nowa u Nelci :))

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 11:00

      pieszczoch pełną gębą;)
      Eeee, jak Julinda też, to już w ogóle daję spokój;p
      przekręcajki mam zagwarantowane na ho, ho…tyle czasu:)

  • Reply Kamyczek 2 października 2012 at 08:40

    Słowem:
    Pieszczoch z TP przegrywa z Franiem w przedbiegach ;).

    Podobno w życiu wszystko ma swoje miejsce i czas. Na odpieluchowanie też przyjdzie. Jak znam życie w najmniej spodziewanym momencie. Ot, taka mała przekorność losu.

    Ucałowania dla Nieśpiesznego Frania :*

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:59

      zdecydowanie przegrywa:)
      tak jest, przyjdzie na to czas (jak mówiła piosenka).
      całuski:*

  • Reply Amisha 2 października 2012 at 08:53

    Franio mój ulubieniec :). No i tak samo trendy jak Tosio. Mama dba o fashion synków, nie ma co! Z tymi papmersami to nie ma się co przejmować. Zresztą widzę, że masz zdrowe podejście do problemu. Przyjdzie czas i samo się zrobi;-). Mój Olek wylazł z pieluch jak miał 2 lata i 4 miechy. Mały ma teraz rok i 7 i na nocnik sobie bimba. Nie widzę zainteresowania ani zrozumienia po co ten nocnik jest, więc się nie silę na nauki a rozbieranie dzieciaka non stop z body, rajstop i spodni i sprawdzanie czy mały chce siku to za duży galimatias. Mój bratanek miał 4 lata jak wykaraskał się z pampersów…

    Ah i te dziecinne mówienie – uwielbiam!

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:58

      Franio ma coś takiego w sobie, że wiele osób sobie go wybiera na ulubieńca.Ten Jego tulaśny charakterek, chyba nawet po facjacie widać:p
      Co do pampersów, zgadzamy się idealnie.Ja też nie sadzam, bo trzeba…przyjdzie czas.
      Bratanek jak kolega Tosia w przedszkolu, a czy to ważne tak naprawdę kiedy?potem nawet się tego nie pamięta:)
      mówienie ubóstwiam!

  • Reply karro31 2 października 2012 at 09:28

    Słodziak mały. I jaki ma motor:) My z nocnikowaniem różnie, chociaż mam czas i często proponuję to bywają dni bez sukcesów a czasami wręcz przeciwnie. Kochana właśnie dziś w rosmanie stała Pani z dziewczynką z wózku i brała pieluchy 6 tki, mała miała jakieś 2,5 roku i była po prostu wysoka, ledwo się w tym wózku mieściła:)

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:55

      no, motor pierwsza klasa:D no właśnie u nas podobnie, a że czasu mało, to najczęściej odpuszczam.
      no widzisz, ja jak piątkę rozłożyłam, to Franek miał ją pod pachami;)))

  • Reply Anonymous 2 października 2012 at 09:47

    Najważniejsze to szczęśliwe dzieciństwo!

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:54

      absolutnie tak!

  • Reply Madeleine 2 października 2012 at 10:09

    Franko jest boski!

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:54

      dzięki:)

  • Reply Moaa 2 października 2012 at 10:12

    Szczęście od Ciebie bije Mamo :) Cieszysz się pisząc o swoich brzdącach :)
    Franek jak napisała Amisha taki sam stylish jak brat :)
    Tez uwielbialismy te słowne przekręcanki u Kuby, aż żal, ze ich nie ma już…

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:53

      naprawdę? pewnie, przy dzieciach łagodnieję:)
      hahaha aż cofnęłam zdjęcia, by zobaczyć w co jest ubrany:) no, wiesz nie można jednego wyrózniać:p
      no właśnie, mi też żal tych słów pokręconych, na szczęście mam Anielkę;p

  • Reply Asia 2 października 2012 at 10:35

    Mojej siostry syn ma 2 latka i czasem zaklada mu pampersy np.w podroz i ubiera mu 6 bo wazy 21kg i jest duzy jak na 3 latka albo i dalej. u nas 5 :) i to tak na styk :) chociaż dopiero rok skończony ale nie ma też co na te numery z pampersow patrzec bo oni zawyzaja. A Franio to śliczny chłopiec :) to nastepna notka o Pierworodnym ? :)

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:52

      o matko, ale facet! 21 kg? Tosio ma 4 lata i waży 17kg:)Ja kiedyś kupiłam piątki, ale zapinam je pod pachami:))
      dziękuję:* co do notki o pierworodnym, kto wie?:p

  • Reply Mama Ka 2 października 2012 at 10:50

    Ja już nie pamiętam na jakich pieluchach skończyliśmy… 4+ mieliśmy na pewno…

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 10:51

      no u nas są czwórki, ewentualnie 4+, w 5 Franek się topi:)

  • Reply wierszokletka 2 października 2012 at 11:03

    Cudaśny Franuś! Do schrupania i zatulenia w całości! Buziaki od zauroczonej ciotki! :******

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:11

      ale byłby szczęśliwy tak zatulany:)
      buziaki:***

  • Reply India 2 października 2012 at 12:09

    Powiem, ci że nic na siłę. Moja niania nauczyła mnie robić na nocnik jak miałam roczek. W ciągu dnia pilnowała, wysadzała i mi przestało się podobać noszenie pampersa, wolałam lekkie majteczki. Gorzej było w nocy bo, nie dałam sobie pampersa założyć i moja mama pół roku spała na materacu pod łóżeczkiem, 2 razy w nocy wysadzając mnie na nocnik, bo jeszcze mnie karmiła. Więc mogłoby byc gorzej :P

    • Reply India 2 października 2012 at 12:11

      Całe szczęście, że byłam, i na nieszczęście wciąż jestem, jedynaczką, więc miała dużo czasu i zaparcia ( bo mama wygodnicka ) żeby mnie oduczyć picia przed spaniem.

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:12

      z jedynaczką jest o tyle łatwiej, że cały czas poświęca się jej:) Ja żeby dopilnować Frania, muszę mieć oczy na około głowy:D
      Franio już jest gotowy pewnie, bo po nocy pampersik suchutki.

  • Reply kasiuta 2 października 2012 at 12:10

    Oliwia skończyła rok i miesiąc waży 11 kg roz pampersa 6:))) pozdrowionka

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:13

      o, proszę!;D

  • Reply Agata 2 października 2012 at 12:45

    Franio jest po prostu przesliczny! A jaki elegancik, ale to juz zasluga mamusi… :)
    A my wlasnie zafundowalismy malej nocnik (17 miesiecy), ale czy cos z tego wyjdzie to zobaczymy. Moja siostrzenica zrezygnowala z pieluch w okolicy drugich urodzin. Ale ona nie cierpiala nocnika i w koncu siostra kupila taka nakladke na kibelek. Mala cieszyla sie, ze robi siusiu na „dorosla” toalete i pozegnala pieluchy w 2 tygodnie!
    A co do pieluch to chyba kazde dziecko ma inna dupke. :) Moja mala tez nosi 4, ale pomalu robia sie „na styk”. Jeszcze pare miesiecy i pewnie bedziemy musieli wskoczyc w 5. :)

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:15

      Dziękuję:)
      To tak było z Tosiem.Kupiłam wybajerzony nocnik za bagatela prawie 200 zł, a On nawet usiąść na nim nie chciał;P stoi i się kurzy.Natomiast nakładkę w auta (zygzak) pokochał od razu i od pierwszego wysiusiania do sedesu,tak już zostało.W użyciu jest do dzisiaj.
      Co do rozmiarów dupek-fajnie zabrzmiało:p

  • Reply Mama Żaneta 2 października 2012 at 12:55

    Kochany nasz Chrześniak! Jest cudowny i nie można Go nie kochać! Uwielbiam Jego włoski i rzeczywiście jest drobniutki, jak nosiłam Franusia od razu czuło się różnicę między Michałkiem. Najważniejsze, że ma apetyt, a pieluchy sam niebawem odrzuci pewnie. Ściskam całą rodzinkę! :*

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:17

      włoski ma strasznie gęste, taka gęstwinka Mu się zrobiła, że jak wstanie po nocy i jeszcze nie jest „ugładzony” to wygląda jak Szopen:)
      Apetyt też wybieram, jak już miałabym z tych dwóch rzeczy zaklepać;)
      tulimy:***

  • Reply Stokrotka 2 października 2012 at 13:10

    :)

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:17

      :)

  • Reply Magda 2 października 2012 at 13:53

    Franiu! – nic więcej nie trzeba mówić. Kochamy mocno! ;)
    co do pampersów, nie ma tragedii- sam dojdzie do tego, że pora odrzucić. A wy jako mądrzy rodzice, mu w tym pomożecie. :) – najlepszą porą jest chyba lato, bo jak piszesz bez obawy można pozwolić na to by dziecko raz, drugi czy trzeci miało wypadek. A potem, pójdzie jak po maśle:) masz rację, drobniutki jest ! :) ale najważniejsze że ma apetyt, może jest ‚lekkiej kości’ ;)
    co do mowy, kończą Ci się mama słodkie pół-słówka – rośnie mówca pełną gębą! Pozdrawiam, całuje, ściskam ;*

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:19

      oczywiście, że nie ma tragedii.Latem jest najłatwiej, to fakt.Nawet przy „wypadku” ryzyko zachorowania znikome.
      Drobniutki, taka laleczka moja.Dziewczyneczka:p (wciąż Go mylą, pomimo „męskich” ubranek)
      Mowa, jak pisałam zmierza nieubłagalnie ku dorosłości…
      buziaki:*

  • Reply artystyczny nieład 2 października 2012 at 15:54

    Martusia. Nawet nie wiesz jak tęskniłam!
    Bardzo, najbardziej!
    Franio :*:*:*

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:19

      nawet nie wiesz ile razy wchodziłam do Ciebie! co chwila z nadzieją:*
      dobrze, że jesteś:***

  • Reply Anonymous 2 października 2012 at 17:02

    Franciszek Wspaniały co tu dużo mówić:-)Słodziak jeden,w ulubionym ciotki sweterku:-D wielbie go niezmiennie:-Da wiesz co Kochana w czeluściach telefonu odnalazłam filmik z Franiem w roli głównej,który mi wysłałaś ok.roku temu i wiesz co,aż sie rozczuliłam tam taki malutki Franiunio a tutaj już taki duży chłopczyk,boziu jak ten czas szybko leci:-)ściskam i całuje Majka z Ł. P.S. jeszcze tylko tydzień:-D

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:21

      Ciocia dawno Go tak ochrzciła;) (mamusia też;p)
      czas pędzi, jak patrzymy na Tosia-przedszkolaka, mądrującego całą gębą, to co rusz się wzruszamy, że oto zakończył się pewien etap…
      buziaki wielkie:***
      jeszcze tydzień, jeszcze tydzień tralalala:DDD

  • Reply mamaka 2 października 2012 at 17:04

    Śliczności kochane, drobniutke, słodziaczek,przytulaczek…cudny i tyle:)

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:22

      Kasieńko miałaś okazję się przekonać na żywo.Nosiłaś, więc wiesz jaka to kruszyna, no i tulił Cię tak często, że oblicze czułości też zaprezentował w całości:))
      ps.co z Twoim telefonem, hę?

  • Reply emilia 2 października 2012 at 17:57

    Slodziak;)
    Pozdrawiam!

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:23

      pozdrawiamy:)

  • Reply Anonymous 2 października 2012 at 17:59

    Wow jaki z Frania przystojniak, sami modele w tej rodzinie:) Co do pampersów to tak jak mówisz, sam po prostu sie oduczy. Mój chrześniak jest w wieku Frania, raptem kilka miesięcy różnicy i też jeszcze nosi pampersy, mówi ze on jest jeszcze mały chłopiec:) Buziaki dla Frania i całej reszty:* Mariola

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:24

      oj modele, zebyś wiedziała:P a lepiej aparaty:D
      Franio pewnie też mały chłopiec;))
      buziaki:***

  • Reply artystyczny nieład 2 października 2012 at 18:00

    Martusia czy są grzyby?:D

    • Reply ma~ 2 października 2012 at 19:51

      są:DDD Widzę, ile ludzie noszą.Bo ja przy swoich budrysach, to szans na grzybobranie nie mam:p

  • Reply moniab2 2 października 2012 at 18:07

    Pamiętam jak się martwiłam, że nie zdołam odzwyczaić Hani od pieluszek. Robiłam 3 podejscia, ale chciałam za wcześnie, bo to wszystko było prze 2 urodzinami. Doszło do tego, że Hania płakała jak sikała do pieluszki. W tym roku w lutym miała ospę ( 2 lata i 5 miesięcy wtedy), a że ta choroba przebiegała jakby jej wcale nie było więc zaryzykowałam ponownie wbrew opinii, że podczas choroby to nic się takiego nie robi. Wyszłam z założenia, że 2 tygodnie w domu czyli non stop kontrola nad dzieckiem. Udało się. Co prawda nadal śpi w pieluszce choć rzadko zdarza się by była mokra. A ileż razy w środku nocy słyszę „mamusiu siusiu”,nie raz chciałam krzyczeć „sikaj masz pieluchę”, ale to by było zupełnie nie wychowawcze przecież!

    Jeju jak tak patrzę na Frania to aż mi się ciśnie „jaki z Niego byłby super zięć!” Słodkości!!

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:26

      no więc właśnie, trzeba wyluzować.Pamiętam noce, gdzie siusiający już na sedes Tosio wołał siku, a ja miałam ogroomną ochotę rzec:sikaj w pampersa.Ale to by było głupie, masz rację;)
      A Franio jeszcze żony nie ma, więc? Franciszek i Hanna (bardzo pasuje;p)
      buziaki:*

  • Reply Szminka 2 października 2012 at 18:25

    Mały przystojniak. :)

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:26

      :D

  • Reply Aniao24 2 października 2012 at 18:46

    mój Kamil miał jakieś 2,5 roku jak się całkiem pożegnał z pieluchami.tak jak piszesz wszystko w swoim czasie

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:27

      U mnie Lubek miał 1,5 roku.Tosio równe 2 lata, a Franio? widzę, że im więcej dzieci, tym później to następuje;p

  • Reply Magdalena Burek 2 października 2012 at 19:11

    Boski Franek:)Małe modele najpierw Lubek wystrojony do szkoły,potem Antek do przedszkola, a teraz Franek:). Jak oglądałam pierwszy raz film bez głosu to myślałam,że Franek na miotle latać będzie:p, a on ma taki piękny motor:)Mądry Franek wie,że na motor trzeba w kasku. Pampersami się nie przejmuj wszytko przyjdzie w swoim czasie.Pozdrowionka i buziaki:):*:*

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:29

      a Franek do lasu:p
      A coś Ty! u nas wszystko zmotoryzowane, Anielka też wydaje odgłosy pędzącego auta;))
      Kask podpatrzył u pana mknącego na grzyby, właśnie na motorze;p
      buźka:*

  • Reply adamo7489 2 października 2012 at 19:57

    Mój chrześniak jest najwspanialszy na świecie. Szkoda, że życie tak pędzi i nie układa się nam tak jak zaplanowaliśmy, bo już dawno zobaczyłbym się z Franusiem, a tak tylko Żaneta miała tą przyjemność. Mam nadzieję, że nadarzy się okazja do spotkania niebawem. Ale to temat do prywatnej dyskusji… Buziaki i przepraszam, że ostatnio tak mało pisałem, ale gdy wszystko się wali to nic się nie chce. Buziaki dla długowłosych Tosinków :P

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:31

      a wiesz, to podobnie jak chrześniak Karola:DDD
      Ano szkoda Adasiu, życie najczęściej pisze za nas scenariusze.Ale nic to.Wierzę, że się odmieni a okazja do spotkania jest zawsze, wszak jak to w rodzinie:*
      Co do pisania, wiem jak to jest, gdy głowa zajęta czym innym.Nie przejmuj się.
      Buziaki dla zapuszczających:PPP

  • Reply Anonymous 2 października 2012 at 20:19

    Ja bym się martwiła, gdyby 4 latek siurał w pampa. Jak przyjdzie czas, będzie i nocnik :). Ani się obejrzysz a z „pieluszkowych dzieci” ;) zostanie Nelusia.
    Martuchahaha :)

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:32

      Ja może nie martwiła, ale pewnie dziwnie by to wyglądało.Patrząc na „dorosłego”Antka, ciężko Go sobie z pampersem wyobrazić.
      Od czterech lat pampersy są nieodzowną dekoracją naszego domu:p i jeszcze długo tak zostanie;))

  • Reply Butterfly 2 października 2012 at 20:43

    No mama, gdzie masz kask na motor;-)

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 05:33

      matka totalnie nieprzygotowana:)

  • Reply Anonymous 3 października 2012 at 17:01

    Mój kochany Franuś,super mądry chłopczyk:)A motor Franiu masz przepiękny,tylko jeździj na nim ostrożnie i oczywiście w kasku:)Pozdrawiam i całuję Was bardzo mocno ciotka Matylda:)

    • Reply ma~ 3 października 2012 at 18:00

      ciociu, kiedy nas odwiedzisz? tęsknimy:*

  • Reply Anonymous 3 października 2012 at 19:23

    Ja to już teraz wsiadła bym w autobus i do Was przyjechała,muszę wygospodarować trochę czasu w jakichś weekend i przyjechać.

  • Reply Linka 4 października 2012 at 08:42

    Uroczy jest Twój nipitan!
    A ja osobiście przepadam za łośkami!

    Tak sobie myślę, że pewnie całkiem wkrótce całkiem naturalnie przyjdzie czas, jak nie będziesz pamiętała, że Franio nosił pieluchę ;o) i tylko Anielka przypomni jeszcze czas jakiś o istnieniu pampersów ;o)

  • Leave a Reply