Bez kategorii

a co u nas? dopisek: tadam, zwycięzca ujawniony:P

17 grudnia 2012

Do Świąt pozostało parę dni, dosłownie…ależ ten czas pędzi.Po Świętach powinnam już być spakowana i przygotowana do powitania Gai, bo:wiesz Marta, Twoim dzieciom się zwykle śpieszy.
Taaa…i ten pośpiech Im zostaje w życiu.Jak nakręcone króliki z pewnej reklamy.Lubek jedyny wolniejszy, to i na świat przyszedł w dwa tygodnie po terminie.Przeterminowany, jak Go nazywałam.
Ja w tym roku Święta spędzam u rodzinki, ale że lubię mieć swój wkład, a nie tylko usadowić się za stołem, od dwóch dni lepię pierogi.Bo lubię mieć różne, same z kapuchą mnie nie zadowalają:)
Zamrażarka pęka w szwach.
Jutro upiekę szynkę, a pojutrze zabiorę się za ciasta.
Posprzątałam w weekend.W piątek jedynie ogarnę sajgon podzieciowy i finito.Załaduję stado do auta i w drogę.
Śmiałam się wczoraj do Karola, że to już moje trzecie Święta z brzucholem.Troje (Gaję chyba też mogę wliczyć) dzieci styczniowych, a ja nadal nie pamiętam, że mam nadbagaż z przodu i często gęsto zarysowuję brzuch a to drzwiczkami od piekarnika, a to walę w niego odsuwając szuflady.Jakbym sama zdziwiona była, że aż tak wystaje.Biedna Malutka musi niezłe uniki stosować…ale nie ma co się martwić.Rodzeństwo przeżyło, Ona też da radę:)
Tosio czmychnął już do Babci.Wczoraj ubierał choinkę, „pomagał” w kuchni.O nas nawet nie zapyta zdrajca jeden, tak Mu tam dobrze.Franio wszystko robi ze mną:sprząta, gotuje,zabawia Anielkę.Uwielbiam Go.Ma cudowny etap (bo to pojawia się i znika) bycia szarmanckim do przesady.Chciałabym mieć włączoną kamerkę i nagrywać te dni, bo gdy niespełna trzylatek wciąż powtarza:”mamusiu, możesz mi to podać?”, a po spełnieniu życzenia, natychmiast odpowiada:„dzientuję bajdzio” a na moje polecenia jedyna odpowiedź brzmi:„dobzie.Jus się jobi!”, to warto te chwile uwiecznić.Zwłaszcza, że mam świadomość, że nadejdą dni, kiedy jedyną odpowiedzią na wszystko będzie słynne NIE.Franio pyta, czy mam na coś ochotę, i tworzy mi kanapki składające się z dwóch książeczek (chleb) i nadzienia np.szyneczki w postaci włożonej pomiędzy książki pluszowej świni :D
Potem raczy mnie całusami, zapewnieniami miłości i tak na okrągło.Miód na serce.Taki pomocnik to skarb.Wczoraj zakupiłam Mu w sklepie wałek do ciasta dla dzieci.Myślę, że dziś polecimy z pierogami jak burza:)
Anielka weszła w etap raczkowania.Dla mnie to nowość.Chłopcy nie raczkowali wcale.Mała zapitala jak mały samochodzik, podnosząc się na nogi przy każdej napotkanej „przeszkodzie”, lub może właściwszym słowem będzie tu słowo „wspórce”.A że po braciach odziedziczyła zamiłowanie do ryzyka i sportów ekstremalnych, ulubionymi miejscami do raczkowania, są miejsca niebezpieczne.Ostre ranty szafek, telewizor itp.A weź Ją człowieku odciągnij stamtąd, pisk i nerwy na zawołanie.Spokojne dziecko, ale jak widać charakterne.U nas w domu nie ma dywanów, ani wykładzin i początki raczkowania Małej były przekomiczne.Nóżki rozjeżdżały się Jej na  śliskiej podłodze, a Ona nie dawała za wygraną.Potrafiła bezustannie próbować i jak widać upartością i wytrwałością cel osiągnęła.Dobrze to wróży.U nas w rodzinie babki łatwo się nie poddają, cieszę się, że Anielka się nie wyłamała.Będzie Jej w życiu łatwiej dopiąć swego:)

I na koniec zagadka.
Jest w tv bajka pt.”Miś Kuba”
Kto zgadnie jak wypowiada tytuł Franio, zdecyduje o czym będzie następna notka.
są chętni?:)

Zagadka rozwiązana!
Prawidłowa odpowiedź to :MIŚ KUPA.
Zwycięzca-EjBi
Gratuluję Kochana, masz nosa do dzieci
do moich dzieci :p
Jeśli masz pomysł co do notki, którą chętnie przeczytałabyś na Tosinkowie, wal śmiało!

Jestem pod wrażeniem:)

Podobne wpisy

27 komentarzy

  • Reply ~ślifencja~ 17 grudnia 2012 at 07:43

    ” Miś Tuba” ?? :))
    Uśmiałam się, Martuś, z tego Twojego ‚poobijanego’ brzuszka :D Nie mają łatwo Twoje dzieci, ojj, nie :P Hihihi ;)
    I brawo dla Anielki, że taka uparta jest i naumiała się raczkować, mimo niesprzyjających warunków ;))
    A Franio – gentelman – miooodzio :****

  • Reply Ania 17 grudnia 2012 at 07:44

    „Miś Juba”

    Martuś no to masz święta tak jak ja w tym roku z racji szpitala nic nie robię gdyż nie wiem kiedy wyjdę więc pakujemy się w niedziele i jedziemy do teściów:)
    A że nie lubię pokazywać się z pustymi rękoma w planach są Magdalenki, rolada i makowiec oraz sterta już ulepionych pierogów z zamrażalnika:)

    Martuś u nas już po blokadzie wiec się nie wyświetlam;)
    Buziaki od nas. Gaju kochana siedź w maminym brzuszku do stycznia!:*

  • Reply mamaka 17 grudnia 2012 at 08:03

    „Miś Muba”?,ależ masz werwę do tej pracy.Życzę jak najdłużej dobrego samopoczucia i „zapominania” o brzuszku. Przesłodki pomocnik – swoją drogą ciekawe jak wypowiada tytuł bajeczki:)

    Pozdrawiamy serdecznie:)

  • Reply akinom 17 grudnia 2012 at 08:45

    „miś Tuba”?? :D

  • Reply EjBi 17 grudnia 2012 at 09:11

    Miś Kupa ;)

  • Reply Anonymous 17 grudnia 2012 at 09:13

    Rozbroił mnie Franulin kochany:* Gentelmen rośnie ci Kochana :) Ale się uśmiałam z tego poobijanego brzuchola tylko uważaj, żeby Gaja nie oddała Tobie jak już pojawi się po drugiej stronie ;) A Nelcia trudno żeby nie była uparta po takiej mamie zobaczysz jaka Gajcia będzie ;)Ściskam Perfekcyjną Panią Domu, Rozenek trza wywalić i Ciebie Matko Polko na to miejsce do tvn wstawić z całą roześmianą gromadką hit by był :D Ściskam i całuję Majka z Ł.

  • Reply ~ślifencja~ 17 grudnia 2012 at 11:09

    Ale, Martuś, przecież Franio chyba nie wymawia literki „K” ? :)

    • Reply ma~ 17 grudnia 2012 at 11:15

      ano właśnie, stąd zmyłka:) Bo kot to tot, koń-toń, ale kuba to kupa i już:P
      Jak widać potrafi wymówić K wtedy, kiedy uzna to za stosowne:)

  • Reply Magdalena Burek 17 grudnia 2012 at 11:21

    Przesłodki Franek:)Taki pomocnik to Skarb:)Martuś podziwiam, że jesteś w stanie tyle jeszcze zrobić. Każde dziecko inne, Anielka nigdy się nie poddaje zawsze walczy, a co jej tam jakieś śliskie podłogi będą przeszkadzać:)Tosio u babci czuje się jak w siódmym niebie. Dobrze, że uwielbai u niej przebywać:)Zgadzam się z panią Mają co do Perfekcyjnej:))Hit to byłby wielki:)Buziaki:*:*

  • Reply Anonymous 17 grudnia 2012 at 11:25

    Nie nie dla Marty trzeba stworzyć program pod tytułem „Idealna i zaradna mama” była by tam numerem 1 :):):) zawsze zorganizowana, zawsze obecne i zawsze oddaje się całym sercem swojej rodzinnie :):) Normalnie takich kobiet to szukać :):) Całuje was Martuś gorąco :):)
    Kasia Skoczów/ Sosnowiec

  • Reply Kasia Zabczyńska 17 grudnia 2012 at 11:36

    Fajny ten twój synek mamy maluszki w tym samym wieku co do raczkowania mój synek miał takie same problemy też nie mamy dywanów ale też dał radę i teraz lata jak szalony wchodzi tam gdzie nie wolno i wczoraj rozwalił se oko ale nic poważnego mam nadzieje ze szybko malutka się urodzi :) Nie będę miała Internetu z powodu przeprowadzi dla tego Kochana już dziś Życzę wam zdrowych spokojnych świat i szczesliwego nowego Roku
    !! całuje i pozdrawiam z maluszkami

  • Reply wierszokletka 17 grudnia 2012 at 11:43

    Franio wie, że mamie trzeba zawsze pomagać, kochany jest! A z Anielki twarda sztuka, Ona się nigdy nie podda, musi trenować, żeby pokazać, kto w domu rządzi! Ściskam i buziaków moc przesyłam :*******

  • Reply Natalia 17 grudnia 2012 at 11:52

    Czekam na filmik raczka nieboraczka :))

  • Reply Martyś_Zuzia 17 grudnia 2012 at 12:08

    Franio jest cudowny! Poproszę o jakieś filmiki z raczkującą Anielką ;-)

  • Reply Anonymous 17 grudnia 2012 at 14:01

    Cieszę się, że wszystko już u Was w porządku;) Długo już czekałam na tak pozytywną notkę pt. „Z życia wzięte…” no i się doczekałam. Aż się sama buzia uśmiecha jak się czyta. Taki zastrzyk pozytywnej energii od Was zawsze dobry hihihi:*
    Buziam :***
    Kasia

  • Reply Moniqa 17 grudnia 2012 at 15:26

    Martuś, kochane masz te dzieciaki:) Też chcę takie:)

  • Reply ania 17 grudnia 2012 at 17:46

    Ja Wam juz dzisiaj kochani zycze wspanialych Swiat Bozego Narodzenia i szczesliwego Nowego Roku!Duzo,duzo zdrooowka!Pozdrawiam cieplutko:)

  • Reply agnes 17 grudnia 2012 at 19:45

    :-)

  • Reply artystyczny nieład 17 grudnia 2012 at 20:35

    Ależ pachnie świętami u Ciebie Kochanie :)))

  • Reply Julita 18 grudnia 2012 at 10:21

    Wiem, że się powtarzam, ale uwielbiam te Wasze dzieciaki! :-***
    I cieszę się bardzo, że w końcu wszyscy zdrowi! :-D
    A Anielka – musi być twarda, w końcu ma tylu starszych braci! ;-)

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 18 grudnia 2012 at 11:06

    kurczę mam wrażenie że mój komentarz poleciał do Twojego spamu – może tak być?? :*

  • Reply Miśka 18 grudnia 2012 at 11:47

    zapraszam po odbiór nagrody:)buźka

  • Reply -klara 18 grudnia 2012 at 19:05

    hej Torpedo! szyneczki, ciasta, pierogi?
    pokłony do nóg! Jak Ty to robisz? :-)
    pierwsze Wasze święta w takim składzie i zarazem ostatnie- bo za rok już będą w komplecie :)
    Cudownie musi być u Was, z taką ilością małych stópek :)))
    Anielka niedługo porzuci raczka na rzecz 2 nóżek. I kiedy Ona tak urosła?!
    Buziaki kochani, mam nadzieję,że przed świetami jeszcze do napisania:)

  • Reply Aldamina 18 grudnia 2012 at 22:08

    Zachwycasz mnie:p z trójka małych dzieci, w ciąży w kuchni. Jesteś niesamowita!:) btw przeglądam dzisiaj gazetkę Skarb z Rossmana, czytam fragment bloga, myślę kurcze gdzieś to już czytałam. Musiałam przeczytać drugi raz-już wiem przecież to Tosinkowo:)

  • Reply hanusia 19 grudnia 2012 at 07:43

    Anielka jak na prawdziwą kobietę przystało, nie idzie na łatwiznę :) To już świadczy o zaradności jej, ‚chcesz się nauczyć chodzić, bierz się do roboty i radź sobie’! Kiedyś dla żartów założyliśmy naszej suczce skarpetki na dwie łapy tylne, też bidulka piruety trzaskała na parkiecie ;)
    Pozdrawiam cieplutko -kajtusiowa mama

  • Reply Mama Żaneta 19 grudnia 2012 at 12:46

    Chciałabym mieć Twoje chęci i zapał do gotowania, a ostatnio jakaś taka jestem leniwa. Przygotowania do świąt widzę idą znakomicie, ja porządki od jutra robię. Czułość Franka jest niesamowita, a dla mamusi wszystko zrobi :)

    Anielka torpeda można rzec :P Buziaki dla wszystkich i nie obijaj zbyt Gai, bo Ci pokaże po porodzie :)

  • Reply EjBi 19 grudnia 2012 at 14:27

    Ale mi miło, że udało mi się rozgryźć Frania :)
    Wszystkie posty dotyczące Twojej rodzinki uwielbiam, dlatego o czymkolwiek byś nie napisała z chęcią przeczytam :)

  • Leave a Reply