Bez kategorii

8 dni…

5 stycznia 2013

Wczorajszy, niemal cały dzień przespałam.Nie przeszkodziło mi to nic, a nic przespać również nocy.
Teraz, po garści medykamentów i herbatce z miodem znów przyczłapałam na górę.Nie powiem, fajnie…
Obiad się robi, się również sprząta, a nawet pierze i prasuje.
Ja leżę, a gdy już nie mogę leżeć (tak, tak dla mnie trzeci dzień gnicia w łóżku, to nie taka prosta sprawa), uczestniczę w życiu rodzinnym jako widz i obserwator jedynie.I dziwne mam odczucia.Bo przecież powinno mi tego polegiwania brakować jak diabli (od narodzin Tosia nie przespałam żadnej całej nocy, a za dnia nigdy nie miałam możliwości odespać), a ja mam tej bezczynności powoli dosyć.Gdyby nie to, że bardzo chcę dotrwać do 13 tego, żadna siła, by mnie nie zmusiła, by prowadzić taki tryb życia jak teraz.Zdecydowanie bierna być nie znoszę.
Obejrzałam kolejny sezon „Gotowych na wszystko”.
Przeczytałam Wasze notki.
Poszperałam w e-sklepach z ubrankami niemowlęcymi.
Pomalowałam paznokcie u stóp (nadal dosięgam:)
Odebrałam zaległa pocztę.
Marzyłam wielokrotnie o takim „nicnierobieniu”.Albo robieniu jedynie tego, na co mam ochotę.
Po drugiej dobie mam przesyt.Stworzona jestem do życia „na akord”.Do bieganiny, krzątania, do czynu.Męczy mnie ten odpoczynek.

Teraz już znam sekret swojej siły.Opieka nad noworodkiem przy maluchach mnie nie przeraża, a jedynie napędza.I doczekać się jej nie mogę.Już w szpitalu słyszę zewsząd komplementy, że ani zmęczenia, ani stresu żadnego po mnie nie widać.I muszę przyznać, że tak jest w istocie.Narodziny dziecka mnie nie wyczerpują, a dodatkowo napędzają do działania.Nie jestem zmęczona, ani rozgoryczona, bo przecież tak na to czekam.Uwielbiam opiekować się maluszkiem.W szpitalu, gdzie inne kobiety padają ze zmęczenia, ja tryskam energią i …wypoczywam.Bo przecież mam jedno dziecko, którym muszę się zająć, a nie jak w domu gromadkę i czuję się jak na prawdziwych wczasach:)
To moja przewaga.
Dzieci nieźle mnie zahartowały.

Wiem, że tym razem będzie tak samo.
(no może z małym wyjątkiem, nie zaryzykuję już mycia włosów w cztery godziny po porodzie, bo wiem jak w CZMP krzyczą pielęgniarki:)

Podobne wpisy

49 komentarzy

  • Reply Anonymous 5 stycznia 2013 at 09:41

    POMNIK DLA TEJ KOBIETY!!! SZYBCIUTKO! :)
    Kasia

  • Reply mamaka 5 stycznia 2013 at 09:50

    Ale z paznokciami pomalowanymi u stóp to pojechałaś…czyli kondycja mega i tylko życzyć dalszego powera po porodzie:)

  • Reply ~ślifencja~ 5 stycznia 2013 at 09:55

    Marta, Ty jesteś po prostu wielka, ot co! ;) I nie o wadze tu mówię :** Szacun, wielki szacun w Twoją stronę ;)

  • Reply Ania 5 stycznia 2013 at 10:01

    Wielki szacun z naszej strony tylko pomniki Ci stawiać!
    Prawdziwa Matka polka i wzór do naśladowania, również w ilości posiadanego potomstwa;)

  • Reply Aldamina 5 stycznia 2013 at 10:13

    Matko jedno słowo WOW:)

  • Reply wierszokletka 5 stycznia 2013 at 10:19

    Moja Ty osobista Bohaterko! Klękajcie narody przed taką Kobietą! Jest pięknie, a będzie jeszcze piękniej, już tak niedługo i Ty o tym doskonale wiesz! Buuuuuuziaki :*******

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 11:07

      ejjj…no co Wy, kobietki:)
      to taki charakter, niezależne ode mnie;p

  • Reply Noelka 5 stycznia 2013 at 10:34

    Krzyczeli?!
    Na Ciebie!?
    Powiedz im, że znam karate piąty stopień.

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 11:07

      piąty stopień, piąte dziecko:P
      No, wyobraź sobie, że krzyczały.Nawet nie pisnęłam, że po Franiu umyłam głowę w dwie godz po porodzie.Na Nelkę musiałam czekać, bo przez dwie godz była na obserwacji, stąd moja zwłoka:D

    • Reply Noelka 5 stycznia 2013 at 11:47

      Zazdrościły ci włosów. Ot moja filozofia.
      :D

  • Reply Sara Niedzielska 5 stycznia 2013 at 10:43

    Tak to już jest, że marzymy o wypoczynku, a jak już mamy taką możliwość to szybko nam się nudzi :) To rodziłaś w Matce Polce?

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 11:05

      tak, w Matce Polce, tam pracuje mój lekarz:)

    • Reply Sara Niedzielska 5 stycznia 2013 at 12:24

      Kiedy ja byłam w ciąży też zastanawiałam się nad rodzeniem właśnie tam, ale w końcu zdecydowałam się na poród w szpitalu im. Rydygiera.

  • Reply Magdalena Burek 5 stycznia 2013 at 11:19

    Martuś jesteś niemożliwa:)Czy pielęgniarki nie mogły zrozumieć, że my kobiety lubimy mieć zadbane, umyte włosy:P.Pozdrowionka i buziaki:*:*

  • Reply Kobieta z drugiej strony lustra 5 stycznia 2013 at 11:22

    A NIE MÓWIŁAM?? :D jessu do Ciebie się dodzwonić to jak na audiotele w przychodni po siódmej ;P

    • Reply Anonymous 5 stycznia 2013 at 14:52

      hahaha dokładnie:D i sądzę, że na audiotele szybciej by się człowiek dodzwonił niż do Marciochy :P Majka z Ł.

    • Reply Noelka 5 stycznia 2013 at 17:38

      Kurcze, ja też musze w końcu spróbować.
      Zablokujemy Marcie linie! :D

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 18:49

      ejjj, noooo:))))
      padła bateria a ładowarka na dole, kto by o niej pamiętał schodząc jedynie na siku?hm??:)
      już podładowuję i ogłaszam dostępność dnia jutrzejszego:p

    • Reply Noelka 5 stycznia 2013 at 20:34

      Uważaj bo zadzwonie i będziesz musiała wysłuchiwać tego dukania.
      Zartowałam. Wstydzę się. :D

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 22:58

      hahaha wariatka!:D
      W takim razie masz jak w banku-sama zadzwonię.A spróbuj nie odebrać:)

  • Reply Anonymous 5 stycznia 2013 at 11:25

    I pomnik dla Karola Ogarnac to wszystko…no coz,nie kazdy chlop chetny i nie kazdy ma dwie prawe rece;)

  • Reply Lux 5 stycznia 2013 at 11:34

    podziwiam , zazdroszcze i gratuluje!!!
    kondycji, meza, dzieci!!!

  • Reply Niebieska 5 stycznia 2013 at 11:54

    To z tej nudy zrób ładne zdjęcie brzuszka i nam pokaż, póki go masz;).
    P.S. Wielki szacun dla Ciebie!

  • Reply Linka 5 stycznia 2013 at 12:15

    Witaj Martuś, jakże się cieszę na to wszystko co właśnie przeczytałam, że mogłaś sobie poleniuchować i że to nie dla Ciebie na dłuższą metę ;o) i że opieka nad Twoimi Maluszkami tak Cię napędza, że to aż widać :o)))))))
    Wspaniale! Po prostu wspaniale.

    Pozdrawiam i ściskam serdecznie :o*******
    Linka

  • Reply Asia 5 stycznia 2013 at 12:16

    Przypomiala mi sie historia jak lezalam po cesarce jakies 5 godz.i przyszla pielegniarka i tak mowi CO PANI TAK LEZY. WSTAJE PANI. IDZIE NA JAKIEGOS PAPIEROSKA CZY CO TAM PANI CHCE :) żartowała ze mna ale też wspaniala o pewnej pani też po cesarce ze wyszla zapalic 6 godz.po operacji, gdzie jeszcze troche znieczulenie dzialalo :) ta to miala siły :)

  • Reply Asia 5 stycznia 2013 at 12:18

    Lekarze wchodza do sali a tam nie ma pacjentki. szukaja jej a ta w lazience z fajka. :) dobrze że dzieci tak cię hartuja. oby tak dalej.

  • Reply Anonymous 5 stycznia 2013 at 13:57

    centrum zdrowia matki polki powinno dostac Twoje imie:)
    Dzielna Mamuśko czekam na tę Gaję razem z Wami :)
    Niech cudowna istotka raz na zawsze obali mit o pechowej trzynastce!!!
    I trzymam kciuki za Ciebie żebyś przeleżała swoje, bo ja też tak mam że leżec nie potrafię
    buziaczki ;)
    klara

  • Reply Mama Żaneta 5 stycznia 2013 at 14:34

    Odliczanie trwa! I zgadzam się, ze leniuchowanie jest męczące, bo gdy odpoczywam np w niedziele nic nie robiąc poza obiadem i zabawą z dziećmi to czuję się bardziej zmęczony niż gdybym miała sprzątać i iść do pracy :) Jesteś wielka! Ty mamorobocie :)

  • Reply Anonymous 5 stycznia 2013 at 15:01

    8 dni, czyli jakieś ok 190 godz. i kolejna wspaniała kobietka pojawi się na tym świecie :) Martuś mycie głowy zaraz po porodzie w Twoim wykonaniu, mnie nie dziwi,szczególnie jak Cię zobaczyłam dzień po urodzeniu Nelci,fryz zrobiony,oko podmalowane,śmigałaś jak nastolatka:P jakby Cię Kochana nie znała, to bym pomyślała, że żeś komuś dziecko zwędziła i tylko udajesz mamuśkę :P a miny innych matek bezcenne:PLeż ile wlezie Gaja musi być kolejną szczęśliwą trzynastką, a leżąc pogadaj ze swoim tele aby dał mi się do Ciebie dodzwonić :P buziole Majka z Ł.

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 18:50

      Ty jesteś na bieżąco kochana:) Teraz w poniedziałek przywitam Cię też z umytym saganem, nawet za cenę zjebki u pielęgniarek:p

  • Reply Marta z Zuzanną 5 stycznia 2013 at 15:46

    POMNIK POMNIK !!! kochana zaciskam nogi razem z Tobą :) i czekam na 13 boże tak sie ciesze z waszego szczęścia szkoda że jak tak długo jeszcze musze poczekać na drugą dzidzie :( całujemy mocno

  • Reply Anonymous 5 stycznia 2013 at 16:49

    Wspaniala z was rodzina, kochane i przesliczne dzieci:)) czy ta pani, o ktorej pisalas przychodzi jeszcze do was pomagac?

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 16:58

      tak, przyjeżdża-to nasza kochana ciocia, już jesteśmy jak rodzina;)
      dziękuję:*

  • Reply artystyczny nieład 5 stycznia 2013 at 18:35

    Oj… Brak mi słów na opisanie Ciebie i Twoich dokonań. Wariatka! :*

  • Reply Agata 5 stycznia 2013 at 19:00

    Czesc Ci bohaterze! ;)

  • Reply sisje 5 stycznia 2013 at 19:08

    Podziwiam.. Ja jestem typem lenia kanapowego i mega zazdroszczę takiej motywacji. Z resztą masz dla kogo wstawać z łóżka: wspaniała gromadka no i taki mąż :) Ale oszczędzaj się oszczędzaj żeby Gaja urosła jeszcze trochę :)

    Gotowe na wszystko <3 który sezon ? ;> Ja ostatnio jak na głodzie oglądam :)

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 22:11

      oszczędzam się na maksa, ale noce już nieciekawe….obym dotrwała do 13 tego:/
      jestem w sezonie 4:)))

  • Reply India 5 stycznia 2013 at 20:00

    Mam nadzieję, że tak będzie i ze mną. Wszystkim powtarzam, że będę miała 4 dzieci i każdy mówi, że po jednym mi się odechce. Mam wielką nadzieję, że tak się nie stanie.

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 22:09

      pewnie, że tak będzie.Mi po każdym chciało się więcej, więc puść mimo uszu takie gadanie:)

  • Reply Miśka 5 stycznia 2013 at 22:47

    Gdzie mi do Ciebie! Poddaję się, ale jednak troszkę wyluzuj;)) Buziaki

    • Reply ma~ 5 stycznia 2013 at 22:53

      eee, no teraz to przecież głównie bąki zbijam:)
      Bardziej wyluzować się nie da…czuję jak gniją mi kończyny:)

  • Reply Anonymous 5 stycznia 2013 at 23:05

    Czytam bloga od jakiegoś czasu. Marto,gratuluję wspaniałej rodzinki! Odnośnie rozpierającej energii i niechęci do leniuchowania,doskonale wiem,o czym mowa,mam podobną przypadłość:)Jestem mamą trójki dzieciaczków(4 l.,2 l. i 10 mies.)i skrycie marzę o kolejnym maluszku..Pozdrawiam,Ania.

    • Reply ma~ 6 stycznia 2013 at 19:13

      jestesmy zatem bardzo podobne:)))
      życzę Ci Aniu upragnionej Gromadki:D

  • Reply Kasieńka 5 stycznia 2013 at 23:59

    jesteś po prostu NIESAMOWITA :)))

    • Reply ma~ 6 stycznia 2013 at 19:14

      robokop:)

  • Reply Violetka 6 stycznia 2013 at 08:06

    już tylko siedem:) Ja jestem na L4 od początku i generalnie mogłabym leżeć i nic nie robić bo obowiązków jako takich nie mam ale nie potrafię… Teraz gdy coraz bardziej bolą mnie plecy mogłabym się położyć ale resztką sił jeszcze coś robię…więc rozumiem Ciebie, że ciężko się zamknąć w pokoju i leżeć… No ale ja też muszę zacząć się oszczędzać żeby dotrwać do samego końca albo i dłużej:)

    Kiedyś wpadnę tam do Was w odwiedziny :D

    • Reply ma~ 6 stycznia 2013 at 19:15

      kochana zatem oszczedzaj się, ile mozesz.Wpadnij!!!bedzie wesoło:))

  • Reply Anonymous 10 stycznia 2013 at 09:41

    na blog ten zaglądam nie pierwszy raz. pięknie tu. podziwiam Rodziców, zachwycam się dzieciaczkami :)
    wstrząsnęła mnie wieść o kolejnym Maluszku :) wspaniale, maleńka ma szczęście urodzić się w tak pełnej miłości i dziecięcego śmiechu rodzince.
    trzymam kciuki i życzę szczęśliwego rozwiązania.

    zastanawiam się tylko, skąd myśl o „przewadze” ?? przecież na oddziale położniczym nie robią chyba zawodów w opiece nad noworodkiem, w których wyłania się mamę roku? każda mama z całych swoich możliwości wdraża się w nową rolę, tak sądzę. ja nie ledwo daję radę z dwójką, chciałabym więcej dzieci, ale właśnie – większa rodzinka nie na moje siły. cieszę się jednak, że są tak duże, piękne, pełne szczęścia, kochające się rodziny :)

    M.

  • Leave a Reply