Kobieta, refleksje

5 sposobów na zbudowanie motywacji

22 czerwca 2016
5 sposobów na zbudowanie motywacji

Bez motywacji każda zaplanowana czynność staje się trudniejsza. Brak motywacji skutecznie zniechęca mnie do efektywnej pracy, spowalnia działania, pozwala odłożyć zadanie na później. Bezczynność nie sprzyja motywacji i bierne czekanie aż się pojawi może trwać w nieskończoność. Co zatem robię, by mieć motywację do działania? Oto 5 sposobów na zbudowanie motywacji:

1. Przekonuję siebie, że dana rzecz jest dla mnie korzystna i realizuje moje potrzeby (nawet jeśli z pozoru wydaje się to być abstrakcyjne)

Pytam sama siebie: dlaczego to robię? Dlaczego chodzę i sprzątam po dzieciach? Przecież nie ja nabałaganiłam i mogę poczekać, aż bałaganu będzie więcej a nie biegać i zbierać raz po raz rozrzucone okruchy. Gdzie w tym wszystkim moje potrzeby? Czy ciągłe ganianie z odkurzaczem jest dla mnie korzystne?

Wystarczy, że uzmysłowię sobie jak bardzo męczy mnie bałagan, bym otrzymała odpowiedź. Tak, sprzątając uwzględniam swoje potrzeby. Ogarniam przestrzeń wokół siebie, a co za tym idzie pozwalam swojemu organizmowi wypocząć. Znacznie mniej zmęczę się przez te 10 minut odkurzania (nawet jeśli muszę czynność powtarzać), niż przez cały dzień w zagraconym otoczeniu. Nic tak nie odpręża jak uporządkowana przestrzeń.

2. Wyznaczam sobie cele

Jeśli głośno wypowiem jakie mam cele na najbliższy dzień, tydzień czy miesiąc zmuszam swój umysł na ich osiągnięcie. Zauważyłam, że spisanie celów w notatniku jest niezwykle przydatne. Wypisuję sobie jeden po drugim, a jeśli celem jest bardzo duża zmiana, dzielę cel na kilka mniejszych i skutecznie krok po kroku odhaczam. Dokładnie planuję co mam do zrobienia, by osiągnąć moje cele. Wypisuję poszczególne kroki, które do celu mnie doprowadzą. Sprawdzam często jak dużo już zrobiłam i ile jeszcze przede mną.

3. Nie pozwalam sobie na negatywne myślenie i wizualizuję osiągnięte cele

Nie pozwalam, by chwile załamania nastawiły mój umysł na porażkę. Nie mówię „nie dam rady”, „nie mam już siły”, „przeliczyłam się w tym zadaniu”. Wolę zapewniać siebie, że potrafię, że mam siłę a chwilowe załamanie pokonam na pewno. Bo kto jak nie ja? W trudnych chwilach pomaga mi wizualizowanie osiągniętego celu. Wyobrażam sobie jak będę z siebie dumna na finale i już odchodzi mi ochota na zmarnowanie drogi, jaką przeszłam dążąc do osiągnięcia celu. Gdy moim celem jest na przykład wspomniany wyżej wysprzątany dom (prozaiczne cele również są ważne), nie myślę o tym jak dużo mi jeszcze zostało i jak bardzo zmęczę się kolejnym kawałkiem mytej podłogi, tylko wyobrażam sobie siebie jak siadam wygodnie w fotelu i przez cały wieczór w spokoju czytam książkę, lub oddaję się beztrosko zabawom z dziećmi nie myśląc o tym jak wiele jeszcze mam do zrobienia.

4. Wypisuję korzyści, które otrzymam wraz z osiągnięciem mojego celu

Na odwrocie tej samej kartki, na której wcześniej wypisałam swoje cele wypisuję korzyści które otrzymam wraz z osiągnięciem celu. Mogą to być różne korzyści, w zależności od podjętego działania. Dla zobrazowania – na mojej kartce przy wyznaczonym celu jakim są systematyczne ćwiczenia w klubie fitness widnieją korzyści takie jak: lepsze zdrowie, szczuplejsza sylwetka, dobra kondycja, lepsza samoocena.

5. Nagradzam siebie za osiągnięte cele

Gdy uda mi się osiągnąć cel, nagradzam się :). Raz jest to nowy kosmetyk, a drugi raz wyjście z przyjaciółką do kina. Tylko Ty wiesz, co sprawi Ci największą przyjemność i tego się trzymaj. Każdy nowy cel milej osiagać, gdy na końcu czeka dodatkowa nagroda.

 

Oczywiście oprócz powyższych sposobów nigdy nie zapominam, by myśleć pozytywnie – o czym pisałam niejednokrotnie.

Może i Ty pokażesz mi swoje 5 sposobów na zbudowanie motywacji?

Podobne wpisy

6 komentarzy

  • Reply Bożena 22 czerwca 2016 at 15:25

    Brawo, tak trzymaj (Y)

    • Reply Marta 29 czerwca 2016 at 10:45

      Trzymam mocno!

  • Reply MzP 24 czerwca 2016 at 13:34

    Ja jestem mistrzynią list, spisuję wszystko co daje się spisać, mam listy zakupów, prezentów, zadań, planów, celów i wiele innych. To porządkuje myśli i daje poczucie kontroli, takiego ogarniania wszystkiego. Konieczny jest też kalendarz, w którym zapisuje wszystko tak, żeby mieć to w jednym miejscu i wiedzieć co, kiedy, o której i gdzie. Nie muszę się jakoś specjalnie dodatkowo motywować, patrzę co jest do zrobienia i ruszam. Nauczyłam się po prostu zaczynać, zwłaszcza kiedy nie chce mi się czegoś robić i to odwlekam. Jak się przełamiesz, po prostu wstaniesz i zaczniesz to robić, będzie z głowy szybciej niż myślisz, a w przeciwnym wypadku spędzisz ten czas na wymyślaniu wymówek (w tym też jestem specjalistką ;) ). Satysfakcja i ulga ze zrobienia czegoś, co trzeba było a się nie chciało jest ogromna, kiedy to już za tobą. Do dzieła!

    • Reply Marta 29 czerwca 2016 at 10:46

      Jak mocno się z Tobą zgadzam! :) Spisane, odhaczam szybciej :). Plan działania jest dla mnie bardzo ważny, uporządkowuje moje życie, sprawia że lubię siebie (bo nie lubię siebie niezorganizowanej), daje więcej wolnego czasu i porządkuje myśli. Z planem jestem panią sytuacji :).

  • Reply Miśka 24 czerwca 2016 at 13:44

    kochana, po raz kolejny stwierdzam, że jesteś super babka;D
    buziaki

    • Reply Marta 29 czerwca 2016 at 10:47

      Misiuńka ♥ :D

    Leave a Reply