Bez kategorii

:((

25 października 2012

Nawet nie pomyślałam, że tak szybko, tak bardzo się Małej pogorszy.
Liczyłam na odwrót w drugą stronę.
Tuż po północy Anielka zaczęła popłakiwać.Do rana przeleżała na mnie, na przemian płacząc z bólu i kaszląc tak bardzo, że zastanawiałam się, czy nie zadzwonić po pogotowie.Katar zatykał Jej nosek, odciąganie tylko drażniło.Temperatura wzrosła natychmiast.Po podaniu nurofenu Maleńka przysnęła, jednak chwilowe zbicie gorączki nie pozwoliło na spokojny sen.Kaszel szczekający, rozrywający malutkie piersiątka i ten cholerny, gęsty już katar.
Dotrwałyśmy jakoś do rana.Jeszcze nigdy nie czułam takiego żalu.Patrzyłam na Nią i razem z Nią płakałam.Zaciskała swoje piąstki na mnie, jakby bała się, że Ją odłożę.Kurczowo wtulała gorącą główkę w moje ciało i tylko wtedy potrafiła znaleźć ukojenie.
Moja mała dziewczynka…
biedactwo…
nad ranem, zrezygnowana już z usilnych prób zaśnięcia, popatrzyła na mnie i taka rozgorączkowana, spocona, umęczona obdarowała tym swoim cudownie ciepłym uśmiechem.Objęłam Ją mocno a Ona w odwecie przylgnęła z całej siły i tak kiwałyśmy się wtulone w siebie na boki, nucąc ulubione piosenki.
Kocham Ją nad życie.

a teraz pędzę dzwonić do lekarza, by umówić kolejną wizytę.Ostrzegał, że złoży nas po kolei…
mnie znowu boli gardło
poproszę o coś na wzmocnienie przy okazji.
muszę mieć teraz nieograniczone siły dla dzieci…

martwię się.
coraz bardziej.

(lekarza mamy o 15.15)
Malutka źle…

Podobne wpisy

27 komentarzy

  • Reply Asia 25 października 2012 at 06:51

    mozliwe ze to zapalenie krtani albo oskrzela :( trzymam kciuki.

    • Reply ma~ 25 października 2012 at 07:00

      niestety obstawiam krtań, zaraziła się od Frania-nieuniknione;(

  • Reply mamaka 25 października 2012 at 06:51

    trzymam więc kciuki dla Was i szybkiego wyzdrowienia. Dzielności i siły oraz buzaki dla Was chorujących:)

    • Reply ma~ 25 października 2012 at 07:00

      :*

  • Reply Anonymous 25 października 2012 at 06:56

    Jeżeli mogę coś radzić,to proszę wypróbować inhalator,wystarczy zwykła sól fizjologiczna…pamiętam kiedy mój syn był mały tylko to przynosiło mu ulgę w koszmarnych nocach z kaszlem i katarem. Życzę zdrówka i dużo sił!

    • Reply ma~ 25 października 2012 at 06:59

      dziękuję, stosujemy…

  • Reply Anonymous 25 października 2012 at 07:34

    Boże jedyny, biedna Niunia Nasza Kochana:(:(:( normalnie jak czytam to mam łzy w oczach, ale cierpi to nasze słoneczko, a Ty Martusiu razem z nią:(:(:( Trzymajcie się kobitki wspaniałe, musi być już lepiej, nie ma innej opcji!!Trzymam kciuki i nieustannie myślę o Was:*:*:* Majka z Ł.

  • Reply Aldamina 25 października 2012 at 07:40

    Najgorzej jak dzieci chorują:( dacie radę to przetrwać trzymam kciuki! A po chorobie warto pomyśleć o czymś na wzmocnienie tran, witaminy, bioaron. Pozdrawiam:)

  • Reply Stokrotka 25 października 2012 at 07:43

    My tez chore:(

  • Reply bulekh 25 października 2012 at 08:17

    W takiej sytuacji mogę wam życzyć tylko dużo zdrówka i SIŁY.

  • Reply artystyczny nieład 25 października 2012 at 08:32

    Kotku pij sok z aolesu albo kup sobie wyciąg z echinacei.
    Moje malutkie Biedactwo.
    Trzymajcie się, jedzcie rosołek, albo pod kołderką.
    Zdrówka!

  • Reply mamazu 25 października 2012 at 08:49

    jest takie coś jak RIBOMUNYL- genialny lek na odporność.Podawałam go Małej jak strasznie często chorowała i wciąż kończyło się na zapaleniu płuc. Kuracja trwa pół roku ale warto!!

  • Reply Moniqa 25 października 2012 at 09:05

    :( Byłyście już u lekarza? Jak Anielka?
    Mnie też już rozbiera… Wirusy i bakterie szaleją:(

  • Reply wierszokletka 25 października 2012 at 09:06

    Bidulka malutka :( przytulam mocno! więcej nie będę mówić, niech te wstrętne choróbska się od Was wynoszą jak najszybciej! :****** Trzymajcie się, jestem z Wami myślami

  • Reply Kasia Zabczyńska 25 października 2012 at 09:53

    Biedna ta wasza malutka mam nadzieje ze szybko przejdzie pozdrawiam

  • Reply kosmetyka 25 października 2012 at 09:57

    Biedactwa!! 3mamy kciuki za zdrówko!! :* Sonia Sz.

  • Reply Anonymous 25 października 2012 at 10:31

    Zapytaj lekarza o tonsilgon (stara nazwa) a nowa to imupret. Lek dostępny tylko w Niemczech ale jak dla mnie genialny.

  • Reply Madeleine 25 października 2012 at 10:32

    jak Ciebie czytam to jakbym siebie z przed roku widziała, mój jeszcze powtarza, że najważniejsi zdrowi rodzice bo do kiedy chorzy rodzice to i chore dzieci i zeby dzieci chore odizolowac od siebie…wiem że to niemozliwe praktycznie wiec zawsze tak jest że jedno po drugim u mnie jest zawsze Jaś i po dwoch dniach Ala….

  • Reply moniab2 25 października 2012 at 10:47

    Pmiętam jak na początku roku też płakałam razem z Hanią jak „szczekała” – to wtedy było zapalenie krtani ( to jest tak charakterystyczne, tak okropne iż mam wrażenie, że nie da się tego pomylić z niczym innym!). Daj znać co i jak!!

  • Reply kasia z dzieciakami 25 października 2012 at 10:57

    Biedactwo:/Zdrówka!!!
    Trzymajcie się!!!

  • Reply Magdalena Burek 25 października 2012 at 11:01

    Biedna kruszynka. Niech nastąpi już 15.15 i lekarz anioł niech przepisze lekarstwa cud. Tak co nam kochana Anielka jak najprędzej wyzdrowieje.Serce mi się kraje jak to czytam. Zdrówka. Trzymam kciuki by było już tylko lepiej:*:*

  • Reply India 25 października 2012 at 11:15

    Liczyłam na inne wieści :( Mam nadzieje, że lekarstwa od doktorka szybko pomogą!!

  • Reply EwelinaKa 25 października 2012 at 11:53

    :** myślę o Was cały czas!

  • Reply Agata 25 października 2012 at 12:11

    Biedne malenstwo! Jak kaszel szczekajacy to pewnie zarazila sie od Frania zapaleniem oskrzeli…
    Kurcze, sezon chorobowy dopiero sie zaczyna a wyglada, ze wszyscy naokolo choruja i ciagna sie te chorobska w nieskonczonosc… Niech juz przyjda mrozy i wybija troche tego dziadostwa…

  • Reply KiniaMamaAmelki 25 października 2012 at 13:38

    siły i zdrowia życzę Tobie i wszystkm Twoim maluszkom, wiem jak ciężko jest z jednym chorym dzieckiem i nie umiem sobie nawet wyobrazić jak musisz być zmęczona i zmartwiona z trójką,

    pozdrawiam ze Szkocji,
    kinga

  • Reply Julita 25 października 2012 at 13:44

    Ojoj:((((
    Wszyscy chorzy dookoła, ale najgorzej, jak chore jest takie maleństwo!
    Trzymaj się! Oby choroba w końcu opuściła Wasz dom! I to jak najszybciej!
    :-***

  • Reply Julietta i Amelka 25 października 2012 at 14:00

    Myślałam,że kolejny wpis będzie optymistyczny a tu…;( Trzymaj się Kochana i mam nadzieję, że lakarstwa od doktora szybko pomogą Malutkiej.
    Dużo zdrówka;***

  • Leave a Reply