Bez kategorii

:(

1 lutego 2013

Gaję męczy ból brzuszka.
Za chwilę pierwsza w nocy, a Ona dopiero przysypia…
Od czterech godzin na zmianę: pręży się, popłakuje, ulewa i domaga się piersi.
Noszę, tulę, przebieram , karmię…i oswajam się  myślą, że to początek końca.
Jej spokój najważniejszy.
Moje pragnienia to plan drugi.

w związku z tym, mam pytanie:
podawał ktoś swojemu dziecku mleko Enfamil 0 Lac?
i jeśli tak, z jakim skutkiem?
Czy bóle brzuszka ustały?

nie poddajemy się jeszcze,
ale chcemy być przygotowani jak najlepiej w razie niepowodzenia.

Podobne wpisy

34 komentarze

  • Reply Agata 2 lutego 2013 at 03:03

    Ojej, tak wlasnie pomyslalam jak zobaczylam smutna buzke w tytule! Rozumiem Twoj niepokoj bo sama karmie piersia i nie chcialabym z tego rezygnowac, ale moze to jednak nie to… A jesli… Widac po Anielce, ze dzieci na mleku modyfikowanym rosna zdrowo, a najwazniejsze zeby nie cierpialy niepotrzebnie!

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 07:38

      obawiam się, że niestety to nietolerancja laktozy.Sprawdzić mogę jedynie podając mleko bez jej zawartości, dlatego pytam o enfamil lac.Nie chciałabym od razu skazywać Małej na nutramigen.Wszystkie moje dzieci się z tym borykały…przy Tosiu próbowałam dwa dni nic nie jeść, piłam tylko wodę mineralną a dziecko i tak zwijało się z bólu.Pokarmu mam dużo ale co z tego, jak moim „brzuszkom” nie służy…

  • Reply agnes 2 lutego 2013 at 06:57

    Dobre samopoczucie Gajki najważniejsze. Ja aby karmić małego jak najdłużej byłam praktycznie na rosole, szpinaku, makaronie, ryżu i mięsie z drobiu i chudej wędlinie. Groszkowi przy okazji ruchami okrężny masowałam brzuszek i plecki Szymona. Nie wiem czy dzięki temu uchroniłam młodego od tych strasznych boli ale się udało i przez pół roku był cycuś.
    Powodzenia

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 07:34

      Agnieszko to nie to, ja nie jem ani makaronu, ani ryżu.Wyłącznie gotowane mięso indyka i chuda wędlina, marchewka.Masuję brzuszek, podaję delikol…Malutka skończyła trzeci tydzień życia i jak pozostałe dzieci, zaczyna cierpieć.Gdyby to było jedynie wieczorem.Teraz mamy wczesną godzinę, a Ona wybudza się co chwila z płaczem:(
      Chłopców karmiłam długo, ale pierwsze pół roku Ich życia to był koszmar.Anielkę przestawiłam na specjalistyczną mieszankę i po miesiącu miałam szczęśliwe, spokojne dziecko.Gai też nie pozwolę się męczyć w imię idei.

    • Reply Havana 2 lutego 2013 at 08:05

      Kochana ja wiem,ze Ty swoje dzieci znasz najlepiej,ale ja takie pytanie mam,czy Ty pewna jestes ze akurat Twojego mleka nie toleruja ze wzgl.na laktoze?Moze to nie dojrzalosc ukł. pokarmowego? Wiem,ze Ty chcesz jak najlepiej i bardzo to popieram,ale zycze Ci z calego serca aby Gajusi problemy brzuszkowe sie skonczyly.

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:41

      Havano pewna nie jestem, dlatego zamierzam podać Małej mleko bez laktozy, by to sprawdzić.Na pewno dochodzi do tego niedorozwój układu pokarmowego, Gaja to przecież wcześniak.U Anielki przechodziliśmy to samo, po badaniu okazało się, że jednak nietolerancja.U Gai obserwuję identyczne zachowanie, stąd przypuszczenia.Wiem, jak Anielce ulżyło, gdy przyswoiła nutramigen.To było inne dziecko, szczęśliwe i wreszcie zdrowe.Więc nawet jeśli aż taki ból u dziecka występuje tylko przez niedorozwój układu pokarmowego, a pomóc może dobranie właściwej mieszanki….zrezygnuję z karmienia piersią.To niedorzeczne, by pozwolić na cierpienie, wiedząc, że można dziecku pomóc.Pomimo tego, że bardzo nie chciałam, by tak się stało.Nie pomaga nic, noszenie, masaże, kropelki, specjalne ustrojstwa kupowane, bo niweluje kolki.Nic.
      :*

    • Reply agnes 2 lutego 2013 at 12:07

      Rozumiem. My dwie puszki mleka nutramigen też mieliśmy ale szybko musieliśmy przestać bo mały go nie tolerował.

    • Reply agnes 2 lutego 2013 at 12:08

      I na pewno masz o wiele większe doświadczenie jako mama niż ja i wiele mogłabym się od Ciebie nauczyć.

  • Reply mamaka 2 lutego 2013 at 07:41

    Życzymy więc jak najmniej bólu i tego by Maleńka spała spokojnie.Zyczę jak najszybszej diagnozy w tej sprawie i spokojnego snu niebawem dla Was bez względu na to jaka ta decyzja będzie-będzie dla Gai dobra.Trzymam kciuki za Ciebie Martuś. Trzymajcie się ciepło:)

    Piękna jest ta Calineczka:)

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:23

      dziś spróbujemy podać mleko bez laktozy i się okaże.Nie pozwolę Jej cierpieć, bo aż żal patrzeć:(
      buziaki:*

  • Reply Anonymous 2 lutego 2013 at 07:50

    :-( Moja pierwsza córcia karmiona pierszą przez pierwszy rok bez problemów, a druga niestety od 4 t.ż. Nutramigen, w okolicach 8 m-cy udało się zmienić na Bebilon Pepti. Męczyła się strasznie, płakała cały czas, spała tylko na brzuszku, wtedy byłam nieświadoma że mleczko mamine może szkodzić aż pojawiła się krew w kupce. Ogromna nietolerancja laktozy…. Teraz Malutka ma prawie 2 latka i rozwija się rewelacyjnie, na wadze zawsze ładnie przybierała, ale…..mi tego „czegoś” brakowało i zawsze malutka mniej spokojna, mniej wyciszona od siostry była, płaczliwa, domagająca się dużo uwagi w tych pierwszych m-cach….Pewnie to nie przez brak cyca, ale miałam takie wrażenie. Do tego obsługa tych wszystkich butelek, mycie, wyparzanie, itp., itd. Cyc to jednak lepszy wynalazek jest:-) A jednak spokój dziecka najważniejszy, najważniejsze żeby nie cierpiało….Chociaz wiem że niektórzy lekarze zalecają podawanie jakiegoś enzymu rozkładającego laktozę, kilka kropel przez karmieniem piersią i można spokojnie karmić, aż układ pokarmowy dzidziusia się wykształci. Ja trafiłam na lekarza który kategorycznie karmienia cycem zakazał, później przy okazji pobytu w szpitalu inni lekarze krytykowali to. Ja wtedy nie miałam pojęcia „z czym to się je”, słuchała lekarza i byłam zadowolona widząc ulgę u córci, ale dzisiaj chyba bym zasięgneła opini jeszcze kogoś innego… Życzę Wam dużo zdrówko, spokoju i wszystkiego co naj! Jesteście cudowną rodzinką i jak trace cierpliwość do mojej dwójeczki to czytam sobie Tosinkowo i…podziwiam i uczę się , jestescie wspaniali!

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:32

      Kochana to nie przez brak piersi maleńka była mniej spokojna od siostry.Musiał jej dokuczać ból, stąd rozdrażnienie.Mówię tak, gdyż Anielka po przejściu na nutramigen stała się nie tym samym dzieckiem.Spała ładnie, była pogodna….na piersi wcześniej to był horror.Zresztą chłopców karmiłam w myśl zasady, że mleko matki najlepsze dla dziecka, pomimo Ich krzyków.Teraz wiem, że mogłam im tego oszczędzić.Gaja dostaje kropelki, o których piszesz, to właśnie delikol.Pomagają bardzo nieznacznie.Gdy nietolerancja jest duża, pomóc może jedynie mleko bezlaktozowe.U nas dodatkowo przeszkadza fakt, że niunia jest wcześniakiem, układ pokarmowy słabiej rozwinięty.My też nie działamy sami.Zasięgamy opinii lekarzy (i tych propagujących kp i tych co aż tak nie przywiązują do tego wagi), wszystko, by ulżyć Maleńkiej.Jak widzę taką kruszynkę zwijającą się z bólu, to moje przekonania tracą na sile.Wychowałam czwórkę dzieci i tylko przy jednym miałam łatwy start i spokojne niemowlę.Jak wytłumaczyć zbawienność mojego mleka, skoro najszczęśliwsza była Anielka, karmiona sztucznie:/
      już mnie głowa boli od myślenia, co dalej…

  • Reply Kinga N 2 lutego 2013 at 08:03

    Tak bardzo chciałabym Wam jakoś pomóc :* Niestety moja wiedza w tym temacie jest zerowa.. Trzymam kciuki, żeby wszystko to ustało, żebyś mogła karmić piersią, a Maleńka była zadowolona i bez bólu brzuszka :)

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:33

      zaczynam godzić się z tym, że Gaja pójdzie w ślady siostry.Płacz nie ustępuje nawet w dzień.Zbyt Ją kocham, by upierać się przy swoim…

  • Reply ~literatka 2 lutego 2013 at 08:16

    Jezusie, jaka ona jest fajniuchna…. Jak bym ja chciała mieć taką swoją Gaję = Anielkę, Lenkę. Mówię Ci!
    Kochana, nie odpowiem Ci na to pytanie, nie stosowałam, nie wiem, nie słyszałam nawet o tym mleku.
    Wyobrażam sobie cierpienie i Twoje i Gajki kochanej.
    Teraz dopiero sobie uświadamiam dzięki Tobie, że może (jestem niemal pewna!) i moi chłopcy nie tolerowali laktozy zawartej w mym mleku, bo i ja z każdym jednym synkiem borykałam się z ich problemami brzuszkowymi i to jak bardzo. Nikt mi nigdy takiej diagnozy nie podpowiedział, a i sama to odrzucałam… trochę mi smutno teraz, bo ileż to ja cierpienia mogłam chłopcom zaoszczędzić…
    Gajce życzę spokojnego snu:*
    Tobie wytrwałości:*

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:45

      a ja Ci bardzo takiej Niuni życzę, bo samo szczęście:))
      Męczy się bidulka strasznie…przechodziłam to tyle razy…Właśnie ja tak samo jak Ty, karmiłam synków pomimo płaczu i bólu.Za wszelką cenę.Przykład Anielki pokazał mi, że to był błąd.Że mogłam oszczędzić Im bólu.Nela na mieszance rozwija się cudnie, nie odstaje w żaden sposób od piersiowych braci.Mało tego, jest pogodniejsza i weselsza.
      Ale już tak jest, nie unikniemy błędów.
      Dziękujemy:***

  • Reply Magdalena Burek 2 lutego 2013 at 08:27

    Biedna niunia:/. W tym temacie niestety nic nie pomogę, mogę jedynie kciuki za Was trzymać. Trzymajcie się:*:*

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:54

      dziękujemy:*

  • Reply Noelka 2 lutego 2013 at 08:35

    Tak mi przykro:( strasznie mi Was żal :( . Nie jestem jakoś specjalnie wprawiona w temat żywienia niemowlaka, to jedynie bardzo mocno zacisnę kciuki i będę się modlić, żeby naszego Misiulka nic już nie bolało. :* Gajunia trzymaj się :*

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:54

      zaciśnij Natusia:*

  • Reply hanusia 2 lutego 2013 at 08:50

    Boshe jaka żabka! I jak zwykle, z każdym dniem piękniejsze te Twoje dziecko :) Martuś Ty wiesz najlepiej co dobre dla Gai…
    -kajtusiowa mama

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 08:55

      dzięki Aniu:***
      żałuję, że zaczynam dostrzegać, że to nie moje mleko:(

  • Reply Stokrotka 2 lutego 2013 at 08:57

    Martuś ja na bóle brzuszka podawałam Małej Espumisan- jak reką odjął, bóle brzuszka ustały;)

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 09:23

      podajemy, nie działa:(

  • Reply Mama Żaneta 2 lutego 2013 at 09:03

    Noż kurka wodna! Tylko nie brzuszek. Martuś może spróbuj na razie kropli na kolki, może to zwykłe kolki, te szybko mijające? Oby przeszło Gajci. Jaka Ona piękna! :* 3mam kciuki!

  • Reply D. 2 lutego 2013 at 09:15

    Buziak w bolący brzuszek :*
    Mam nadzieję, że szybko się z tym uporacie.
    Mleka niestety nie znam, u nas udało się nam bez kolek, z tym, że prawie od urodzenia był na Nanie.

  • Reply Kocham Życie 2 lutego 2013 at 09:18

    spróbuj z mlekiem Enfamil 0 Lac, nasz mały był z 37 tygodnia i jak skończył tydzień tez je dostawał, i nie powiem było o wiele lepiej

  • Reply Anonymous 2 lutego 2013 at 09:47

    Biedna Calineczka:(Martuś rozmawiałam z koleżanką,która synka karmiła Enfamilem, mały też cierpiał jak był na cycu,po Enfamilku wszystko mu przeszło,poprawa nastąpiła dość szybko,a on też był wcześniakiem.Trzymajcie się moje kobitki, tulę z całych sił i jestem z Wami,całuję Majka z Ł.

    • Reply Mama Żaneta 2 lutego 2013 at 09:59

      Skoro ma dobre opinie, to może warto spróbować? Jak krople nie działają… Całusy :*

  • Reply Ania 2 lutego 2013 at 10:02

    Martuś spróbuj może kropelki Delicol naprawdę potrafią zdziałać cuda.
    Buziam w ten piękny Gajciowy brzuszek:**

    • Reply ma~ 2 lutego 2013 at 10:07

      podaję od samego początku.

  • Reply wierszokletka 2 lutego 2013 at 10:23

    Biedna Gajusia :( Oby to nie było to, o czym myślicie, może to tylko jednorazowe. Trzymam kciuki, żeby wszystko się dobrze ułożyło :) Przytulam i całusków moc przesyłam :*******

  • Reply Emilka 28 lutego 2016 at 21:07

    Mam ten sam problem ze swoją córeczką Mają, dokładnie te same objawy. Czy mogłabyś powiedzieć, czy już jesteście na Enfamilu 0lac? I czy jest poprawa? Bardzo proszę o odpowiedź… bo moje maleństwo też się tak męczy na piersi :(

    • Reply Marta 29 lutego 2016 at 11:13

      Emilko droga, już Ci mówię jak u nas było. Dziś Gaja ma trzy latka, ale pamiętam doskonale ten trudny czas. Nie karmiłam Enfamilem. Spróbowałam kropli delikol najpierw i one pomogły Gai na tyle, że udało nam się kontynuować karmienie piersią, które trwało aż do dwóch lat jej życia finalnie :). Krople delikol kupisz bez recepty. One rozkładają laktazę w mleku, więc dziecku łatwiej jest trawić. Należy pamiętać, że kropelki podajemy przed KAŻDYM karmieniem – prosto do buźki zakraplałam po 15 kropelek. Karmiłam trzymając ją na brzuszku, na moim brzuchu – niewygodne, ale dziecko ssąc „pod górkę” nie połyka łapczywie i nie połyka tyle powietrza, co z kolei skutkuje bólem brzuszka. No i trzymałam bardzo restrykcyjną dietę (wielu lekarzy uważa, że to nie ma wpływu, ale moje dzieci reagowały na normalne jedzenie źle). Jadłam głównie gotowanego kurczaka z ryżem…tak przez 3 miesiące pierwsze, potem kolejno wprowadzałam produkty. Życzę Wam wiele dobrego i oby ból minął jak najszybciej!

    Leave a Reply